MAJ 1969 - CZ. 2 Singiel, Bed-In w Montrealu.



15 maja - John udaje się do ambasady USA by uzyskać wizę. W planach ma organizację wspólnych z Yoko eventów 'Bed-In' na amerykańskiej ziemi. 
Paul w przeddzień swego wylotu na urlop na grecką wyspę Korfu (z Lindą i jej córeczką Heather) udziela wywiadu dla Radia BBC Merseyside na potrzeby audycji Light And Local. Muzyk w wywiadzie opowiada, że zespół jest zajęty pracą w studiu, że dużo czasu zajmuje im rozmowy o biznesie. Stwierdza także, że wciąż nie znosi bycia biznesmanem. Paul wraca w rozmowie do wielu tematów, w tym do Beatlemanii (koncert na Shea), filmu "MMT" (z pewnością za 10 lat będzie lepiej zrozumiany).

Na pytanie o związek Johna z Yoko, Paul mówi, że wciąż czuje się rozdarty pomiędzy lojalnością wobec przyjaciela a jego pierwszej żony, Cynthii Lennon. Podkreśla jednak, że jest świadomy faktu, że John i Yoko zakochali się w sobie. Ciekawie brzmią słowa Paula kończące wywiad, zwłaszcza gdy wiemy o wciąż czynnym koncertowo życiu muzyka. "Nie chciałbym grać rock and rolla po 60-ce, z siwymi włosami, ale z pewnością będę śpiewał i tworzył muzykę do końca swoich dni".
Ringo z Maureen i synami: Jasonem (ur. 1967) i Zakiem (ur. 1965)


16 maja - Ringo z całą rodziną kupują bilety na rejs statkiem "Królową Elżbietę II", na nowo uruchomionej linii oceanicznej  do Stanów, gdzie ma promować swój najnowszy film 'The Magic Christian'. Wypłynięcie statku z portu w Southampton. Wyjazd sponsoruje firma Commonwealth United, producent filmu. Starrom towarzyszą Peter Sellers oraz inni członkowie ekipy filmowej. Jest także rzecznik prasowy Apple, Derek Taylor. Do całej paczki mieli dołączyć także Lennonowie, ale Johnowi z powodu kontaktów z narkotykami (afera policyjna z 1968 roku) zostaje odmówiona wiza. W niektórych źródłach znalazłem informację, że ze Starrami w podróż transatlantykiem mieli się wybrać George z Patti, brak jednak jakichkolwiek informacji, zdjęć potwierdzających pobyt Harrisonów na Bahamach (czy w Ameryce).

Paul z rodziną na wakacjach. Korfu, maj-czerwiec 1969

McCartneyowie wylatują na miesięczny pobyt na Korfu. Para spodziewa się pierwszego dziecka. W Grecji na wyspie mieszkają we wsi Benitses

23 maja - BBC zamawia pierwszych 13 odcinków serialu Monthy Pythona (“Monty Python's Flying Circus.”) George Harrison prowadzi rozmowy z członkami słynnej niebawem na cały świat trupy kabaretowej na temat swojego inwestycyjnego wejścia.Jak wiemy George szczególnie zaprzyjaźni się z jednym Monty Pythonem, Ericem Idle.

Monty Python, najsłynniejsza na świecie trupa kabaretowa. Od lewej: Eric Idle, Graham Chapman, Michael Palin, John Cleese, Terry Gilliam i Terry Jones.

24 maja - Singiel 'Get Back' numer 1 w Ameryce. John z Yoko (z córką Kyoko) wylatują na Bahamy, gdzie od dwóch dni czeka na nich Ringo z Maureen (przyleciał z Nowego Jorku 22 maja). Na Bermudach John planuje organizację "Bed-In", ale ostatecznie rezygnuje z powodu sporej odległości wysp od USA  oraz wysokich temperatur.
JOHN: Bahamy to najbliższe miejsce od USA, gdzie możemy polecieć bez wizy. Prześlemy stamtąd transmisję z naszego 'Bed-In' i mamy nadzieję, że zmienią o nas zdanie. Chcemy dostać się do Ameryki by przekazać Nixonowi żołędzie pokoju. Oraz innym przedstawicielom ONZ.
John, Yoko z córeczką Kyoko na londyńskim Heathrow przed podróżą na Bahamy.
  25 maja - Po niewygodnej i nieprzespanej nocy w pięciogwiazdkowym hotelu  Bermudan Lennonowie uznają, że łatwiej uda im się realizować swoje cele w Kanadzie. Wylatują tego dnia do Montrealu.

26 maja - W Stanach ukazuje się album Lennonów: "Unfinished Music No. 2: Life with The Lions" (Zapple). Zawartość albumu to 5 ścieżek: Cambridge 1969, No Bed For Beatle John, Baby's Heartbeat, Two Minutes of Silence, Radio Play. Wydawnictwo dojdzie do pozycji 174, na listach przez 8 tygodni. W tym samym dniu Ameryka poznaje  album solowy kolejnego Beatlesa, tym razem:  "Electronic Sound" (Zapple) George'a Harrisona. Zawartość: Under the Mersey Wall i No Time or Space. 2 tygodnie na listach Billboarde chart, najwyższa pozycja to 191.


W apartamencie nr 1742 montrealskiego hotelu Queen Elizabeth Hotel John i Yoko rozpoczynają w tym dniu swój drugi happening 'Bed-In'. Kanada, po odmowie uzyskania amerykańskiej wizy, wydaje się dla pary kolejnym, dobrym miejscem na wydarzenie, które powinno znaleźć zainteresowanie mediów z USA. Co oczywiście ma miejsce. Celem tego spektakularnego wydarzenia są podobne cele co wcześniej w Amsterdamie, czyli zwracanie uwagi publicznej na sprawę utrzymania pokoju na świecie, szczególnie poparcie ruchów społecznych na całym świecie - zwłaszcza oczywiście w Stanach -  przeciwko wojnie w Wietnamie. Oczywiście wywołanie szumu medialnego. Całe wydarzenie jest nagrywane oraz filmowane. Wśród ocalałych taśm można ujrzeć Johna śpiewającego ostatnie beatlesowskie utwory jak 'Because' oraz 'Get Back'. John odpowiada na szereg pytań, nie zawsze związanych z jego anty-wojenną akcją jak np. o związki Beatlesów z narkotykami (clip).
W czasie montrealskiego 'Bed-In' John nagrywa 'Give Peace A Chance'

DEREK TAYLOR:  Pod koniec maja było jeszcze 'łóżkowanie' w Montrealu. Pojechałem tam razem z nimi. Byli John i Yoko, ich córeczka Kyoko, ekipa filmowa, dwadzieścia sześć sztuk bagażu i różne białe garnitury. Popłynąłem z Joan [oboje na zdjęciu] na QE2. Zaplanowaliśmy, że będziemy podróżowali z Johnem i Yoko, Neilem i Suzy, ale - jak głosi piosenka - 'stojąc na przystani w Southampton' - nie wpuszczono na pokład QE2 Johna i Yoko z powodów wizowych, wynikających z afery z narkotykami. 
Polecieli do Montrealu przez Bahamy oraz Toronto. Neil też nie popłynął. Natomiast drugim rejsem tego olbrzymiego liniowca popłynęli Ringo, Peter Sellers, ich żony i cała masa innych osób. Znowu zaczęło się wariatkowo. Z polecenia Johna wysłałem bardzo długi raport teleksem dla miesięcznika The Beatles.
Pierwszym celem 'Bed-In' był Freeport na Bahamach... John rozejrzał się na miejscu (w hotelu, cement, łóżka przymocowane do podłogi) i powiedział: "Nie możemy tego tutaj zrobić. Lećmy do Kanady, to nie licząc Bahamów najbliżej Ameryki".
Łóżkowanie trwało osiem dni. Do ich łóżka przyszły setki ludzi. John i Yoko odpowiadali na pytania w duchu Apple, bo przyjmowali każdego, kto chciał ich odwiedzić, pod warunkiem, że nie miał przy sobie siekiery zbroczonej krwią. Ludzie mogli przychodzić i zadawać pytania. Przyszły ich chyba tysiące, takie miałem wrażenie.
 W pewien sposób kontrolowałem ten teatr ludowy. Są zdjęcia z tego okresu, na których widać pokój pełen ludzi. Ludzie przychodzili, pytali, przekazywali światu informacje przez telefon i innymi łączami. Nie było wtedy jeszcze satelitów. 
Moja praca polegała na byciu pod ręką w dzień i w nocy, gdy przebywali w łóżku. Potrafili jakoś odpoczywać pomiędzy odwiedzinami. Potrafili się położyć, zmienić piżamy itd. Wielu z nas marzyło o tym by prowadzić życie z łóżka, a oni robili tak przez dziesięć dni.
 Musieli się też meldować co parę dni w konsulacie w Montrealu. Byli w Kanadzie warunkowo i pod koniec łóżkowania zostali deportowani, bo ich prośbę o wpuszczenie do tego kraju odrzucono. Łóżkowali w czasie  rozpatrywania prośby. Potem powiedziano im, żeby się zmywali. W końcu wsadzono ich w pierwszy samolot do Frankfurtu, choć tam nie lecieliśmy, bo chcieliśmy do Londynu. O tym się zapomina! Gdy łóżkowanie się skończyło John i Yoko zostali deportowani!

PAUL: Jeśli się przyjrzycie wspaniałym scenom w 'Imagine', zobaczycie tam rysownika Ala Cappa. Zjawia się podczas łóżkowania i jest bardzo cyniczny. To okropny, stary cham, ale John potraktował go kapitalnie. John naprawdę chce go spławić, ale widać, że się kontroluje. Uważam, że John zachował się bardzo dobrze, bo ten facet obrażał Yoko, a tego się po prostu nie robi. Nie obraża się czyjejś kobiety, bo to dzikie, no nie ? Uważam, że John był bardzo dobry. Zachował się tak, jakby chciał powiedzieć, "Nie zniżajmy się do tego poziomu". [clip wyżej]
Beatlesi przesłuchują materiał zmiksowany przez Johnsa (obok Paula).

28 maja - Glyn Johns kończy prace nad albumem "Get Back". Z tej taśmy Phil Spector zmiksuje własne wersje piosenek albumów, które w przyszłości (już niedalekiej) znajdą się na albumie Let It Be. Spector z taśmy z miksami Johnsa wyrzuca trzy piosenki: Rocker, Teddy Boy, Save the Last Dance for Me.  Zawartość albumu 'Get Back' zmiksowana przez Johnsa to: One After 909, I'm Ready,  Save The Last Dance For Me, Don't Let Me Down, Dig A Pony,  I've Got A Feeling, Get Back,  For You Blue,  Teddy Boy, Two Of Us, Maggie Mae,  Dig It, Let It Be, 'The Long And Winding Road'  oraz repryza 'Get Back'.
 
GEORGE: Album 'Get Back' (znany raczej jako 'Let It Be') ukazał się dopiero w maju 1970 roku, stając się przez to najbardziej "spiratowaną"  płytą wszech-czasów. Czekała tak uśpiona, więc postanowiliśmy: 'Zróbmy znowu dobry album'. Uznaliśmy wtedy, że dobrym rozwiązaniem byłoby ponowne zaangażowanie George'a Martina. Wróciliśmy więc do Studia Abbey Road i nagraliśmy album.
 W Szwecji ukazuje się singiel The Beatles: 'The Ballad of John and Yoko'. Singiel dochodzi do pozycji nr 8, na szwedzkich  listach przebojów będzie gościł przez 8 tygodni.
 

29 maja - ciąg dalszy happeningu Lennonów Bed-In. W tym samym czasie kiedy para leży w łóżku odwiedzana przez tabuny dziennikarzy, artystów w kalifornijskim Berkeley odbywa się wielka antywojenna demonstracja znana jako 'Peoples' Park' (na zdjęciu). John telefonuje do radia KPFA w Berkeley z wyrazami poparcia i namową do biernego oporu wzorem Ghandiego. Niestety będzie to Johnowi zapamiętane (czytaj historię zespołu po 1970).

Derek z prawej oparty o zasłony
DEREK TAYLOR: Wtedy nie było wątpliwości, że zaczął się atak typu 'weźmy się za The Beatles'. Prasa reagowała na ich 'bed-in' bardzo różnie. Było zarówno wiele pochwał jak także napastliwości. Amerykańska prasa wydawała się bardzo przychylna ich poczynaniom. W tamtym czasie pojawiło się bardzo wiele prasy alternatywnej. Nowymi tytułami były The Village Voice, L.A.Free Press i Rolling Stone. Jednak codzienna prasa w Anglii - dziennikarze z Fleet Street - uważała Johna i Yoko za wariatów. Wiedziałem, że tak nie jest. Brali udział w czymś dobrym, w ruchu na rzecz pokoju. No a 'Give Peace A Chance' było świetną piosenką. 


30 maja - w Wielkiej Brytanii ukazuje się singiel The Beatles: "The Ballad of John and Yoko" / "Old Brown Shoe" (Apple). Singiel będzie gościem list przebojów od 4 czerwca przez 14 przez osiem tygodni i oczywiście osiągnie szczyt list przebojów, na którym będzie przez trzy tygodnie. 
Od czasów singla 'All You Need Is Love'  to pierwsza strona A na singlach Johna.  W jednym z wywiadów George Martin wspominając sytuację, gdy singiel 'Penny Lane' / 'Strawberry Fields Forever' osiągnął tylko miejsce nr 2, dodał, że nie spodziewał się, że 'Ballada o Johnie i Yoko' dotrze do 1-go miejsca.

 W tym samym dniu Australian Broadcasting Commission zabrania emisji singla zespołu uznając jego tekst za bluźnierczy. Niektóre stacje emitują piosenkę z zagłuszonym słowem 'Christ', wycinając je lub zastępując je puszczonym jej od tyłu.  Cenzura w sztukę bardzo się nie podoba Johna i oczywiście głośno to krytykuje.

JOHN: Tak przy okazji, to 'The Ballad of John and Yoko' było zabronione w Stanach. Podobno dlatego, że nie podoba im się, gdy mówisz: 'Chryste' - jeśli nie nosisz komży - więc zmieniono to na: 'Rrrrrr, wiesz, że nie jest łatwo...' 
Naprawdę nie widzę żadnej różnicy między tym, co robimy teraz, a tym co robiliśmy kiedyś. Zawsze myśleliśmy po pokoju. Czuje się to we wczesnych piosenkach The Beatles. The Beatles przecież śpiewali 'All You Need Is Love', a ja teraz śpiewam  'All You Need Is Peace"



31 maja - album Joe Cockera zatytułowany od największego przeboju z płyty 'With A Little Help From My Friends'' (kompozycji Lennona i McCartney'a z albumu 'Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band') wchodzi na brytyjską listę przebojów.



 
___________________________________________________

 Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
HISTORY THE BEATLES 





___________________________________________________

THE BALLAD OF JOHN AND YOKO


Strona B :„Old Brown Shoe” (Harrison)
Kompozycja: Lennon & McCartney
Nagranie: 14 kwietnia 1969 (Studio Three EMI)
Producent: George Martin
Inżynier nagrania: Geoff Emerick
Asystent: John Kurlander 
Miks: 14 kwietnia 1969
Wydane: singiel 30.05.1969 (UK, Apple R 5786), 4.06.1969 (US)
Take: 11
Długość: 2:58   

Gibraltar 20 marca 1968 - świeżo poślubieni John i Yoko.

Dostępne na:
Past Masters (Parlophone CDP 7 90044 2)
 1 (Apple CDP 7243 5 299702 2)
Hey Jude, (US: Apple SW 385, UK: Parlophone PCS 7184)
The Beatles 1967-1970 (UK: Apple PCSP 718, US: Apple SKBO 3404, Apple CDP 0777 7 97039 2 0) 


Obsada:
JOHN: śpiew, gitara solowa (Hofner 5140 Hawaiian Standard Lap Steel, 1965 Epiphone E230TD(V) Casino), gitara rytmiczna ( 1963 Gibson "Super Jumbo" J-200)
PAUL: chórki, gitara basowa
(1961 Hofner 500/1), perkusja (1968 Ludwig Hollywood Maple), pianino (Alfred E.Knight), marakasy



JOHN: No, zgadniesz kto napisał ten numer ? Napisałem go w Paryżu, w czasie naszego miesiąca miodowego. To kawałek dziennikarstwa. Folkowy numer. Dlatego nazwałem go ‘The Ballad of …’” 

GEOFF EMERICK:  'The Ballad Of John And Yoko' była bardzo szybką sesją. To było także naprawdę dobre nagrani, dzięki wspaniałej grze Paula na perkusji oraz szybkości, z jaką wszystko zrobili...

Dwudziesty oficjalny singiel zespołu. Przebywał w Wielkiej Brytanii na 1-szym miejscu przez trzy tygodnie, na listach UK notowany aż przez 14 tygodni, w Stanach doszedł tylko do pozycji ósmej. Pierwszy singiel zespołu wydany w wersji stereo, nie posiadający wersji mono. Utwór zmiksowano zaledwie dwie godziny po ukończeniu nagrania a więc było to naprawdę ekspresowe tempo i z myślą o jak najszybszym wydaniu go na singlu, mimo że aktualny "Get Back" wciąż znajdował się na szczycie list przebojów. To także ostatni utwór Beatlesów nagrany specjalnie z myślą o wydaniu go jako singiel oraz OSTATNI NUMER 1 ZESPOŁU W OKRESIE JEGO ISTNIENIA. 

 


Dwójka muzyków nagrywa piosenkę Johna ... 'The Ballad Of John and Yoko'. Muzycy bardzo dokładnie dogadują się, że będzie to następny singiel zespołu. Do dzisiaj to bardzo zaskakujący fakt w historii zespołu.  Dlaczego Paul uczestniczy tak chętnie w projekcie Johna, którego bohaterem jest Yoko Ono, zdaniem pozostałej trójki Beatlesów, przyczyna rosnącego konfliktu wewnątrz zespołu? Fakty są takie, że w tym samym dniu George Harrison poszukuje nowego domu do kupna (plus niewiadoma: 'czy George jest nadal Beatlesem?' - czytaj niżej), Ringo zaś zaangażowany był cały kwiecień na planie filmu 'The Magic Christian' i na sesje z The Beatles 'zwalniał' się u reżysera Josepha McGratha. Tak więc pomimo dzielących ich różnic w sprawach biznesowych John poprosił o pomoc w skończeniu nagrania będącego w Londynie Paula. 

A ten, pomimo braku zaangażowania w temat nie potrafił mu odmówić. 
PAUL: John przyszedł do mnie i powiedział: 'Mam piosenkę o naszym ślubie, nazywa się "The Ballad of John and Yoko, Christ They're Gonna Crucify Me". A ja na to:' Jezu Chryste, żartujesz sobie, prawda? Ktoś może się poczuć urażony tym tekstem'. A on: 'Tak, wiem, ale zróbmy to'. Trochę byłem zmartwiony tym tekstem ale wiedziałem, że on przeszedł przez wiele okropnych rzeczy. Pojawił się w moim domu, chciał bardzo szybko to zrobić. 'Zróbmy to tylko we dwójkę, chodźmy do studia'. 'Ok - odpowiedziałem. - Zagram na perkusji, zagram na basie, nie jestem pewien czy grałem na gitarze'. Ale nie, John grał na gitarze. Tak więc zrobiliśmy to i czekaliśmy na to czy pozostali faceci nie znienawidzą nas za to. Czego nie jestem tak pewien. Przypuszczalnie nigdy nam tego nie wybaczyli. Ale John mocno nalegał, więc pobiegliśmy do studia i nagraliśmy to.

RINGO: W "The Ballad of John and Yoko" gra tylko Paul ( z Beatlesów). Ale to jest OK. W "Why Don't We Do It In The Road" gram tylko z Paulem, ale to też wyszło jako utwór Beatlesów. Takie rzeczy nie stanowiły problemów. W 'Ballad" jest dobra perkusja. [Ringo oczywiście się myli, w utworze grał przecież jeszcze jeden Beatles, John. Więcej w oddzielnym poście o tym utworze).



Tak więc, jak wspomina Paul, John przyjechał do niego do jego domu w St. John's Wood, gdzie podczas spaceru po ogrodzie omówili piosenkę, następnie poszli za róg, do studiów Abbey Road, żeby ją nagrać. Przystali na akcentowany, niemal latynoski rytm, dzieląc się rolami nieobecnych Beatlesów - John oprócz śpiewania  wziął na  siebie rolę gitarzysty solowego, a Paul zagrał na perkusji, basie, pianinie i marakasach. piosenka została ukończona w pierwszym podejściu wśród wzajemnych serdecznych żartów i docinków na temat nowych wcieleń:
- Jedź trochę szybciej, Ringo  - zawołał w pewnym momencie John.
- Nie ma sprawy, George - odkrzyknął mu Paul.
W ten sposób utwór, który był dowodem artystycznej wolności Johna, został podpisany przez Lennona i McCartney'a. Sesja przekroczyła o godzinę wynajęty czas w studiu. Dwójka muzyków na samym początku przede wszystkim skoncentrowała się na ścieżce rytmicznej stąd przećwiczyli najpierw 11 podejść z Paulem na perkusji oraz śpiewającym i grającym na gitarze akustycznej Johnem. Potem wybór najlepszej wersji (take 10) i finałowe dogrywanie kolejnych ścieżek.

YOKO ONO: Paul wiedział, że ludzie nie są zbyt mili dla Johna. Chciał mu tym sprawić przyjemność. Paul miał w sobie dużo braterskiej miłości dla Johna.
 

  GEOFF EMERICK: Cała sesja  była jeszcze bardziej zaskakująca biorąc pod uwagę nazwę i przedmiot piosenki nagranej tego dnia, o której Lennon dumnie powiedział mi, że jest zatytułowana "The Ballad Of John I Yoko ". Opisał w nich okoliczności ich niedawnego ślub, a nawet uhonorował w niej Petera Browna, jako pomysłodawcę ich ślubu w Hiszpanii.
  To była jedna z tych magicznych sesji, na której wszystko szło dobrze a nic nie potoczyło się źle. Cała sesja została zakończona w ciągu kilku godzin, od samego początku do finalnego miksu, jak za dawnych dni.  Nowy ośmioślad został niedawno zamontowany i spisywał się tego dnia bardzo dobrze. Nowa maszyna otwierała nowe możliwości wielu nakładek, tak więc John grał na wszystkich gitarach, Paul bas, fortepian, perkusję, instrumenty perkusyjne; stworzyli fantastyczny dwuosobowy zespół. Po raz pierwszy podkładałem mikrofony pod różne elementy perkusji (talerze, bębny), które nabierały większej dynamiki pod agresywny wokal Johna. Luksus posiadania ośmiu ścieżek pozwolił nam na dobry miks stereo...
  To było bardzo orzeźwiające zobaczyć Johna i Paula w czasie tej sesji, w dobrej komitywie, nie kłócących się ze sobą a płynące  pozytywne wibracje z tej sesji pozwoliły mi na znalezienie tydzień później pozytywnego rozwiązania pewnego problemu. George Martin zwierzył mi się ze swoich problemów w planowaniu swojego nowego studia. Zasugerowałem mu, że moim zdaniem lepiej przyjmę ofertę Paula. Powiedział mi wtedy, że wobec tego w jego AIR Studio zawsze będzie czekała na mnie posada jeśli w Apple moje sprawy nie potoczą się tak jak bym sobie  tego życzył. Zadzwoniłem wtedy do Petera Browna i powiedziałem mu: 'Wchodzę w to'.

I tak, dzięki zestawieniu z neutralnym utworem George'a Harrisona, 'Old Brown Shoe', zespołowy wagarowicz dostał swoją pierwszą od dwóch lat stronę A singla, który stał się przebojem po obu stronach Atlantyku. Wydawało się więc, że pomimo eskapad, worków i łóżek, pozostała trójka jak zwykle stoi za nim murem. 

JOHN: Następnym nagraniem po 'Get Back' było 'The Ballad Of John And Yoko'. Napisałem to kiedyś, to taka stara ballada. To tylko opowieść o naszym ślubie, wyjeździe do Paryża, do Amsterdamu i tak dalej. To tak jakby 'Johnny B. Paperback Writer'!
Nie uważam, że to coś oddzielnego, po prostu następny singiel The Beatles. Pojawiły się głosy, że nagraliśmy go tylko z Paulem, ale ja bym tego nie rozdmuchiwał. Nic z tego nie wynika. Tak się złożyło, że wtedy akurat było nas tylko dwóch. George był za granicą, Ringo kręcił film i nie mógł się tego wieczoru pojawić. Dlatego mieliśmy do wyboru – albo to zremiksować, albo nagrać nowy numer, a w takiej sytuacji zawsze wybiera się nowe nagranie zamiast bawić się ze starymi. Tak też zrobiliśmy i efekt jest dobry.
John,Yoko i Peter Brown

Tekst opowiada o wszystkim co John i Yoko przeżyli przez ostatnie miesiące, w tekście został unieśmiertelniony nawet ich długoletni przyjaciel, wierny, "podręczny" asystent zespołu Peter Brown, a wydawnictwo to – napiszę jeszcze raz - zadaje kłam głoszonemu czasem twierdzeniu, że Beatlesi raczej miernymi muzykami a tylko genialnymi kompozytorami czy wokalistami. Nieprawda. Zresztą John wielokrotnie bronił Paula i podkreślał jak niezłym jest basistą. Podobnie - co akurat zrozumiałe - wszyscy mówili o sobie. W "Cold Turkey" - solowym singlu Lennona, odrzuconym jako materiał na beatlesowski przebój przez pozostała trójkę - John gra na gitarach tak, że można mieć ciarki. Ciekawostki w piosence to z pewnością nie tylko świadome lub nie nawiązanie zwrotem o Chrystusie, do swego słynnego powiedzenia o większej popularności Beatlesów niż Jezusa z 1966 roku ale także hiszpańska wstawka na gitarze pod koniec piosenki, która jest bezpośrednim nawiązaniem do utworu "Lonesome Tears in My Eyes," z 1956 Johnny'ego Burnette and the Rock N' Roll, który to Beatlesi wykonywali w tzw. 'wczesnych dniach' (znaleźć ją można na albumie 'Live At The BBC). Idziemy dalej. Generał Franco nakazał wyrzucenie piosenki ze wszystkich hiszpańskich wersji albumów The Beatles. Zirytował go zwrot 'Gibraltar near Spain', użyty przez Johna tylko dla zrymowania tekstu. Hiszpania uwikłała się w spór prawny z Wielką Brytanią o przynależność narodową przylądka, który do dzisiaj jest brytyjski.
 A sama "Ballada o Johnie i Yoko"?
JOHN: „To bardzo romantyczny numer. W tej piosence jest wszystko. Ballada o Johnie i Yoko, jeśli zechcecie wiedzieć co się działo to tam to jest. Gibraltar był jak trochę słoneczne marzenie, nie mogłem znaleźć białego smokingu, miałem coś w tym stylu sztruksowe spodnie i białą marynarkę, Yoko cała była na biało... No więc zastanawiałem się czy o tym napisać. Napisałem ją w Paryżu w czasie naszego miesiąca miodowego. To kawałek dziennikarki. To folkowy numer i dlatego nazwałem to balladą … To taka staromodna ballada, historia o naszym małżeństwie, jak pojechaliśmy do Paryża, do Amsterdamu , takie tam. To taka 'Johnny B Paperback Writer!””.


PAUL: John był bardzo zniecierpliwiony więc z radością mu pomogłem. To całkiem dobra piosenka, zaskakuje mnie to, że tylko nas dwóch a brzmimy jak cały The Beatles.
GEORGE MARTIN: Praca z Johnem, Yoko i Paulem nad „Ballad Of John And Yoko” była dla mnie bardzo ekscytująca. 
Kiedy pomyślę o tym, na swój zabawny sposób to był to początek ich samodzielnej przygody z produkcją i nagrywaniem płyt. To była bardzo „beatlesowska” piosenka ale to było swego rodzaju wbijanie klina w zespół.
 John mentalnie już go opuścił i po prostu byłem przekonany, że jest to już początek rozpadu.


O znaczeniu Yoko dla Johna mówi okładka singla. Kobieta na okładce zespołu! Bez dodatkowego komentarza prawda? W wielu innych krajach na okładce singla Yoko już nie było (obok francuska okładka).
W roku 1966 John wywołał niemały skandal (przeważnie w południowych stanach Ameryki oraz południowo - wschodniej Azji) swym słynnym – wyrwanym z kontekstu – zdaniem, że Beatlesi są bardziej popularni od Chrystusa. W omawianej piosence padają takie słowa: „Christ, you know it ain't easy, you know how hard it can be. The way things are going, the're gonna crucify me” (Chryste, Ty wiesz, że to nie taki łatwe, Ty wiesz jak ciężko może być, jeśli sprawy dalej tak się potoczą, to pewnie ukrzyżują mnie). 

Lennon był świadomy, że tym zwrotem może odkopać stare demony ale zostawił tak i bardzo się starał by nic nie przedostało się do prasy do czasu wydania singla. Zacytowany wcześniej zwrot był głównym powodem zakazu emisji singla przez BBC w Wielkiej Brytanii oraz w większości stacji amerykańskich. Wesje utworu w innych krajach na świecie 'poprawiano'. Wycinano zupełnie z tekstu zwrot o Chrystusie, ale np. w Nowej Zelandiii wydano utwór w dziwnej wersji. 'Wycięto' starannie słowo 'Christ, które zastąpiono dwoma uderzeniami w bęben (zdjęcie wydania). 
________________
Rozmowa z Yoko.
– W piosence Johna The Ballad of John and Yoko – zauważyłem – jest coś, co moim zdaniem należy do najbardziej budzących świadomość rzeczy, jakie kiedykolwiek napisał.
– Co to takiego?
– W tej piosence wspomina, że pewnej nocy powiedziałaś mu, że kiedy umierasz, „You don’t take nothing with you / But your soul” (Nie zabierasz ze sobą nic / Prócz duszy)… i na krótką chwilę przerywa
śpiew, a potem wykrzykuje jedno słowo: „Think!” (Pomyśl!). Za każdym razem, kiedy myślę o tych wersach, przypominają mi, że ja również powinienem się zatrzymać i zastanowić nad tym, co do tej pory robiłem i jak żyłem. Czy rzeczywiście ty mu to poradziłaś?
– Tak, myślę, że tak. W tych dniach ja sama to właśnie robię, bo naprawdę nie wiem, ile czasu mi jeszcze zostało, więc każdy dzień jest taki ważny. Czuję się jak Mozart w ostatnich scenach filmu, kiedy on tylko pisze, pisze i pisze, upewniając się, że zdoła to skończyć. Ja robię tak we wszystkich aspektach swojego życia.


I jeszcze raz JOHN lekko skomplikowanie - jak to on - krótko po wydaniu singla: Kiedy się już do tego zabrałem interesowała mnie tylko Yoko i pokój, więc mogłem o tym śpiewać ciągle, to tak jakbym w tym czasie przechodził przez mój błękitny okres jak malarz. Tak jak on zabierał się ciągle by namalować ten kubek, więc może tak samo było ze mną.



Standing in the dock at Southampton
Trying to get to Holland or France
The man in the mac said, "You've got to go back"
You know they didn't even give us a chance


 

Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me

 

Finally made the plane into Paris
Honeymooning down by the Seine
Peter Brown called to say
"You can make it OK
You can get married in Gibraltar, near Spain"

Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me

Drove from Paris to the Amsterdam Hilton
Talking in our beds for a week
The newspapers said, "Say what you doing in bed?"
I said, "We're only trying to get us some peace"

Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me

Saving up your money for a rainy day
Giving all your clothes to charity
Last night the wife said
"Oh boy, when you're dead
You don't take nothing with you
But your soul, think!"



Made a lightning trip to Vienna
Eating chocolate cake in a bag
The newspapers said, "She's gone to his head
They look just like two gurus in drag"

Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me

Caught an early plane back to London
Fifty acorns tied in a sack
The men from the press said, "We wish you success
It's good to have the both of you back"

Christ you know it ain't easy
You know how hard it can be
The way things are going
They're going to crucify me
The way things are going
They're going to crucify me








Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog 
 Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
 HISTORY THE BEATLES