Szukaj :

TRANSLATE - below

TRANSLATE - below
Choose Your Language

Szukaj na tym blogu

Moja lista blogów

...


Moje motto, nie tylko na ten blog, to:
Kocham od zawsze The Beatles, dzisiaj 100 razy mocniej niż wczoraj oraz 100 razy mniej, niż będę ich kochał jutro.




PROSZĘ WSZYSTKICH O REKLAMĘ MEGO BLOGU. Facebook, Twitter, czaty, blogi muzyczne, maile. Pozwólcie mi dotrzeć ze swoim blogiem do wszystkich fanów The Beatles. Szczegóły współpracy - na maila blogowego, adres na dole.

Baner reklamowy do pobrania - z prawej strony obok.
Dziękuję!!!


PIERWSZE WRAŻENIA - "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band' '2017


Tekst napisany bardzo na gorąco. With A Little Help From My Friends. Ten tytuł okazał się bardzo aktualny ostatnio, akurat właśnie przy promocji ‘Peppera’. Tym razem nie zamówiłem płyty (bosku) w sklepie Apple (na stronie thebeatles.com), gdyż realizacja trwa trochę długo. To raz, dwa to płaciłem trochę drożej niż np. poprzez nasz Empik. Dzień przed premierą ‘Sgt. Peppera’ był odsłuch płyty w Trójce (ach te kontakty P.Metza). 26 maja ruszyła sprzedaż płyty na całym świecie a dzień później otrzymałem w prezencie (na razie do odsłuchania) płytkę w formie cyfrowej. Najpierw zaskakujący mail. Z Rosji, od dobrego znajomego z sieci, czytelnika mego bloga. Nie zdradzę jego imienia, ale znaleźć można na blogu kilka jego komentarzy. Wykupiłem dostęp do jednego z serwerów (dysk Google nie wchodził w rachubę), gdzie czekał na mnie ‘gift’ z wyraźnym przesłaniem: "przesłuchaj, skasuj i kup oryginał". Po angielsku oczywiście, choć pewnie zrozumiałbym i po rosyjsku. Wiadomo dlaczego. Język obowiązkowy w słusznie minionych czasach. 
Dwie pierwsze płyty rocznicowego wydania w rewelacyjnej jakości formacie, stąd duża pojemność dysku na płatnym serwerze. W sumie te najważniejsze dwie płyty. Pierwsza z remiksem oryginalnej wersji albumu, druga z wersjami studyjnymi (podejścia) plus oczywiście singiel ‘Penny Lane’/’Strawberry Fields Forever’.
Tak więc mam już za sobą conajmniej kilkukrotne przesłuchanie płyty (kupię pewnie w naszym Empiku) i moje pierwsze wrażenia mogę zamknąć w kilku zdaniach.
Piękna, przepiękna płyta, która oczywiście ogromnie zyskała na nowej produkcji. Świetne rozwiązanie, że dodano do oryginalnego materiału wersje studyjne. W zasadzie, to każdy fan zespołu powinien je już znać z wydawnictw bootlegowych (choćby z serii płytek FabFour Productions). Wersje, także świetnie wyprodukowane, wzbogacają odbiór tego wspaniałego dzieła. Wchodzimy dzięki nim wgłąb procesu powstawania płyty, słyszymy rozmowy, żarty muzyków. Giles Martin, producent nowego albumu, nie mógł nie wstawić na płytkę głosu swego ojca, producenta albumu z 1967. Wzruszające, naprawdę. Polecam przesłuchanie – wersja cyfrowa to ułatwia – wg specjalnie skonstruowanej playlisty. Wersja próbna (brakuje mi tutaj pełniejszej definicji w języku polskim słowa ‘take’ - podejście do utworu) a następnie wersja finalna. Robi wrażenie, naprawdę. Z pewnością zaciekawią słuchacza ‘Lucy in the Sky With Diamonds’, jeszcze bez refrenu w wykonaniu Paula, bardzo oszczędna wersja ‘When I’m 64’ czy nonszalancki śpiew Paula w próbnej wersji repryzy tytułowego nagrania. No i każdy może się przekonać jak brzmiał 'A Day in the Life' bez orkiestry.

Co jeszcze? Oczywiście każdy utwór nowej wersji brzmi potężniej. Wokal ze środka tak jak powinno być. Wspominałem już o tym, że mocne odizolowanie ścieżek wokalnych po kanałach w wersji z 1967 roku irytowało. Teraz rzeczywiście nowy remiks brzmi bardzo nowocześnie. Od pierwszego taktu. Słychać różnice szczególnie przy otwierającym płytę nagraniu tytułowym, mimo że waltornie są tam gdzie trzeba, w ‘Getting Better’ czy ‘A Day in the Life’ (głos Johna nie skacze już po kanałach). Obecność na płytce wspomnianego singla udowadnia, że gdyby starczyło na winylu miejsca na te dwa nagrania, nikt nie miałby wątpliwości co do tego, że jest to nie tylko najważniejszy ale i najlepszy muzyczny album wszech-czasów. No i nieznający historii powstania piosenki słuchacz może wysłuchać obu pierwowzorów 'Strawberry Fields Forever', z których Martin zmonitował tą wersję, jaką znamy do dzisiaj.
Wykaz piosenek na albumie podałem we wcześniejszych postach o albumie. Dopóki nie będę posiadaczem płytki, nie mogę niestety opisać Wam całego wydawnictwa a więc np. okładki (podobno jest 3d) czy całej zawartości kolekcji (opakowanie z taśmy matki, wycinanki itp). Postaram się jeszcze wrócić dokładniej do każdej piosenki na albumie.

_____________________________________
Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
HISTORY THE BEATLES





OD DZISIAJ W SPRZEDAŻY!!!



video
26 maja 2017, słowo staje się ciałem i rocznicowe, na nowo zremiksowane, z trójwymiarową okładką, wydanie legendarnego albumu jest już dostępne! Niebawem na blogu moja recenzja albumu. Zniknęło 12 wydanie Mojej Encyklopedii The Beatles A,B,C, którą być może zauważyliście dzisiaj. Pojawi się ona za kilka dni. Na razie oswajajmy się z myślą, że Sierżant Peppper jest znowu wśród nas. 
A szaleństwo na całym świecie. B E A T L E M A N I A?
Nie, chyba nie, ale po prostu świat wciąż kocha ten zespół.



Zakupy: Amazon, EMPiK, TheBeatles.com , zdaje się sklep Radiowej Trójki. Na całym świecie! 



_____________________________________
Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
HISTORY THE BEATLES

OTO FACECI, KTÓRZY NAGRALI 'SIERŻANTA PEPPERA'

 
Za 3 dni światowa premiera 'Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band' z nowym miksem Gilesa Martina. No i jeszcze raz najlepszy singiel świata. Truskawkowe Pola i Penny Lane.
Póki co kilka animowanych zdjęć naszego ukochanego zespołu.



































______________________________________
Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
HISTORY THE BEATLES

PAUL: "Mull Of Kintyre" / "Girls School" (WINGS)

Port w Campbeltown na półwyspie Kintyre, unieśmiertelnionym przez Paula w słynnym songu


MULL OF KINTYRE


Singiel, 1977
Strona A:"Girls School"
Wydany: 11 listopada 1977
Nagrywany: 9 sierpnia 1977
Kompozycja: Paul McCartney, Denny Laine
Producent: Paul McCartney
Wytwórnia: Capitol
Długość: 4:45

Obsada:
PAUL:  wokal, gitara
LINDA: chórki
DENNY LAINE: chórki, gitara
JOE ENGLISH: perkusja
Campbeltown Pipe Band: kobzy, instrumenty perkusyjne

zespół opuścił Jimmy McCulloch


Dostępne na: 
Wingspan: Hits and The History 
London Town (1993)



video

Osiemnasty singiel Paula McCartney'a (wydany z Wings).  Jeden z najlepiej się sprzedających singli lat 70-tych, z pewnością największy przebój zespołu Paula Wings i co ciekawe, wspólna kompozycja ex-Beatlesa i Denny'ego Laine'a. Paul po latach wykupił od kolegi wszystkie prawa do tej piosenki. Do roku 1984, do czasu wydania singla Band Aid's 'Do They Know It's Christmas?', 'Mull of Kintyre'/'Girls School' był najlepiej się sprzedającym singlem w Zjednoczonym Królestwie. Przed singlem Wings rekord sprzedaży w UK należał do "She Loves You" The Beatles. Nie mniej, do dzisiaj "Mull of Kintyre" to wciąż najlepiej sprzedany singiel w Wielkiej Brytanii (nie biorąc pod uwagę płyt z serii tzw. charytatywnych, czyli  tych, ze sprzedaży których wpływy przeznaczone są na jakiś szczytny zazwyczaj cel). Co prawda, nowe zestawienie najlepiej sprzedających się płyt z 2012 wskazuje, że numerem 1 jest 'Bohemian Rhapsody', piosenka Wings dopiero czwarta, ale już w 2014 roku Paul ze swoim zespołem wraca na szczyty.
1966. Paul z Jane Asher (i owczarkiem Marthą) na swojej farmie w Szkocji.

PAUL (1966): Kupiłem tam farmę, około 200 hektarów. Jeśli chodzi o mnie to była warta swojej ceny. Ale nie sądzę, bym stał się jakimś potentatem ziemskim. Kupuję tylko takie miejsca, które lubię.
Romantyczny walc opisujący piękno urokliwego miejsca w Argyll, w zachodniej Szkocji (stąd obowiązkowe kobzy) i półwyspu Mull of Kintyre, gdzie w okolicy Paul wraz z Lindą mieli swoją farmę High Peak Farm (na zdjęciu). To tam powstała słynna ballada "The Long And Winding Road" The Beatles czy "Maybe I'm Amazed", solowy przebój basisty zespołu. Warty podkreślenia jest jeszcze jeden ciekawy fakt. Spokojna ballada, sielankowa, zdaniem Amerykanów przynudnawa, opisująca tak banalne sfery życia jak uroki życia na wsi zdobyła ogromną popularność w Wielkiej Brytanii w samym środku okresu eksplozji punk rocka, w okresie gdy Johnny Rotten, wokalista Sex Pistols krzyczał ze sceny, że "chętnie pozabijałby wszystkich hippisów (The Clash o "głupiutkiej Beatlemanii" zaśpiewają w 1979 roku). Paul śpiewa 'Carry me back to the days I knew then' gdy wspomniani Sex Pistolsi, Damned, Buzzcocks głosili idee niszczenia wszystkiego co już było i nowej rewolucji. No i Brytyjczycy nie odstawiając na bok punk rocka pokochali jednak piosenkę Paula i Wings. Cóż, Paul już wtedy jako cząstka Beatlesów był dobrem narodowym kraju. Ameryki także, ale nie aż tak by pokochali oni bzyczenie szkockich kobz.

PAUL: To po prostu miejsce w Szkocji. Około 70 mil lądu nazywającego się  Mull of Kintyre. Kawałek Szkocji wpadający do morza. Moja farma tam jest, chociaż podobno znajduje się około setki mil od tego półwyspu. Nigdy nie byłem tego pewien, tak słyszałem i muszę się kogoś o to spytać. Gdzie dokładnie jest te Mull Of Kintyre? Tak więc, siedziałem sobie przy fortepianie, w Szkocji i pomyślałem sobie, że chciałbym napisać piosenkę ze szkockim klimatem. 



DENNY:  Usiedliśmy któregoś popołudnia za domem na wzgórzach kintyre z butelką szkockiej whiskey i napisaliśmy "Mull Of Lintyre". Paul napisał refren a resztę napisaliśmy już razem. 
  PAUL: Na początku miałem melodię ale nie mogłeś po prostu nie zauważyć w tekście mgły wyłaniającej się z morza, gdyś to akurat dzieje się tam bardzo często. Połączyłem to z melodią, miałem jedną zwrotkę i resztę zrobiliśmy z Denny'm na gitarach. Zespół kobziarzy w nagraniu to lokalny zespół, wszyscy z Kintyre. Mieszkają tam teraz. Wszyscy są farmerami, synami farmerów i byłymi górnikami miedziowymi z Glasgow. To była bardzo miła gromadka. Nagraliśmy piosenkę na taśmę, którą dałem im by się zapoznali z melodią. Potem przyprowadził ich do mojego  domu  jeden koleś. Ze swoim instrumentami. Kazał im zagrać ale zdecydował, że w środku będzie za głośno  więc poszliśmy do ogrodu, gdzie zaczęli stroić swoje kobzy. Na gitarze zagrałem mu tonację, w jakiej mają grać, poza tym nic nie wiedziałem o kobzach (dudach). Nadal nie wiem. Dałem mu taśmę, oddał mi ją, zrobiliśmy trochę prób z jego kumplami. Kilka tygodni później spytałem ich czy mają jakieś z tym problemy. Usłyszałem: 'Nie, żadnych'.
video
Orkiestrę  nagrano na farmie McCartney'ów w ich przerobionym ze stodoły Spirit Of Ranachan Studios. Podkłady zarejestrowano w sierpniu 1977 roku, wszystko później zremiksowano ju w Londynie. 
PAUL: To szkocku numer. Brzmiał inaczej od wszystkich innych, które zarejestrowaliśmy do tej pory i uznaliśmy, że w sam raz nadaje się na singla na okres gwiazdkowo-noworoczny. Nagraliśmy go w stodole, mieliśmy w nim zespół z Campbeltown, który był wspaniały - te kobzy, bębny. Pisać dla nich to było ciekawe doświadczenie. Nie mogłeś po prostu napisać dla niej ot takiej starej melodyjki, ponieważ nie mogli zagrać każdej nuty w normalnej skali.
Kiedy skończyliśmy, wszyscy kobziarze powiedzieli, 'Aye, to musi być singiel, musi'.  Trzeba było to zrobić dla nich. Myślałem sobie, że to jednak coś zbyt specyficzne by wydawać to na singlu. Zawsze starasz się wydawać coś co oddziałuje na masy. Ale oni ciągle powtarzali, 'Jest tylu Szkotów rozrzuconych na całym świecie. To będzie singiel właśnie dla nich'. A ja sobie dodawałem po cichu, 'No tak, ale może ich nie być wystarczająco dużo', ale oni nadal tkwili przy swoim, zwłaszcza po paru drinkach.

JOHN LANG BROWN (na zdjęciach z Dennym i Lindą): Ja orazjeszcze czterech chłopaków byliśmy najmłodszymi w zespole i oczywiście byliśmy wielkimi fanami Paula i Wings. Byliśmy młodzi więc nietrudno sobie wyobrazić, że na myśl o nagrywaniu z nimi byliśmy bardzo podekscytowani. W tygodniu poprzedzającym nagranie emocje sięgały zenitu. W samym dniu nagrania, pamiętam, że zabrał nas do studia mini bus, gdzie czekaliśmy ze swoimi instrumentami na przybycie Paula. Gdy się pojawił przed nami, nie mogliśmy wprost uwierzyć, że oto stoi przed nami. Był bardzo zabawny i świetnie się bawiliśmy. Paul cały czas żartował i wprowadzał atmosferę luzu i relaksu. To było coś naprawdę innego... Po latach spotkałem go z jego ówczesną żoną, Heather Mills i ich córką Beatrice. 
Ukłoniłem mu się, na on równie mi się odkłonił, choć przypuszczalnie mnie nie rozpoznał. Znał tylko z imienia Tony'ego Wilsona, naszego mistrza. Powiedziałem: "Cześć Paul, pewnie mnie nie pamiętasz, ale byłem jednym z chłopców, którzy nagrywali 'Mull Of Kintyre". A on odparł: "Cześć John, wiedziałem o tym". Popatrzył na mnie i żartobliwie dodał: "Gdzie się podziały twoje włosy John?" A ja na to: "To tak jak z 'Mull of Kintyre' , to już historia". Rożeśmiał się. Przedstawił mnie Heather i swojej córce i porozmawialiśmy przez około 10 minut.
Wspomnienia Johna na temat powstania 'Mull of Kintyre' znajdziesz pod linkiem tutaj.


video
Orkiestrą kobziarzy i bębniarzy Campbeltown Pipers w czasie procesu nagrywania dyrygował Tony Wilson.
TONY WILSON [1978]: Wszyscy chłopcy byli dumni z tego, że zagrali w nagraniu. Geniusz McCartney'a. Kobzy stanowią część Szkocji i nie jest to dla nikogo nowiną.
Po wydaniu singla Mull Of Kintyre stał się atrakcją turystyczną dla całego świata. Do dzisiaj ten zakątek Szkocji kojarzony jest z piosenką ex-członka zespołu The Beatles. A teraz mam do czynienia ze zjawiskiem ofert składanych mi przez Arabów by nauczyć ich na nich grać. To wprost niewiarygodne. Nie mam teraz na to czasu bo niebawem nagrywamy. Aye, 'Mull of Kintyre' i byłoby nielojalnym zostawić teraz chłopaków. To fantastyczni chłopcy.  Piosenka Paul zrobiła cuda dla całego Kintyre ale my nie otrzymamy z niej tantiemów. Opłacono nas jako muzyków muzyków sesyjnych. Zrobiliśmy swoją robotę, otrzymaliśmy za to wynagrodzenie i to wszystko. 

W 1998 umiera Linda. Niebawem Paul sprzedaje farmę i o dzisiaj nie odwiedza tych rejonów Szkocji. Przypuszczalnie wspomnienia są dla niego zbyt bolesne i jest to zrozumiałe. 'Mull Of Kintyre' to na zawsze Linda, życie rodzinne. Na górnym zdjęciu widzimy Paul z rodziną, wśród koni. Linda w ciąży ze Stellą. McCartneyowie spędzili tam najlepsze lata swego życia. Jeden z mieszkańców Campbelltown wspomina, że 'McCartney'owie byli najgorzej ubranymi ludźmi w okolicy. Chodzili do miasta wprost ze swej farmy i zanim do niego doszli byli cali umorusani błotem a ubrania ich były często porwane...'
PAUL: Linda przekonała mnie do tego, że możemy tak żyć. Mieliśmy konie, owce, własne mleko, prowadziliśmy zwyczajne życie farmerów. Dzieciaki kochały te życie. My także. Nie uważam, że wtedy coś traciłem. Miałem także na uwadze wszystko to, co się dzieje w świecie muzyki. Nigdy nie było tak, że się wycofałem, jak to opisywała prasa.


Mull of Kintyre, oh mist rolling in from the sea
My desire is always to be here
Oh Mull of Kintyre

Far have I traveled and much have I seen
Darkest of mountains with valleys of green
Past painted deserts the sun sets on fire
As he carries me home to the Mull of Kintyre

Mull of Kintyre, oh mist rolling in from the sea
My desire is always to be here
Oh Mull of Kintyre

Sweep through the heather like deer in the glen
Carry me back to the days I knew then
Nights when we sang like a heavenly choir
Of the life and the times of the Mull of Kintyre

Mull of Kintyre, oh mist rolling in from the sea
My desire is always to be here
Oh Mull of Kintyre

Smiles in the sunshine and tears in the rain
Still take me back where my memories remain
Flickering embers go higher and higher
As they carry me back to the Mull of Kintyre

Mull of Kintyre, oh mist rolling in from the sea
My desire is always to be here
Oh Mull of Kintyre

Mull of Kintyre, oh mist rolling in from the sea
My desire is always to be here
Oh Mull of Kintyre

Farma Paula przy High Park Farm w Campbeltown


GIRLS SCHOOL


Singiel, 1977
Strona A:"Mull Of Kintyre"
Wydany: 11 listopada 1977
Nagrywany: luty - marzec  1977
Kompozycja:Paul McCartney
Producent: Paul McCartney
Wytwórnia: Capitol
Długość: 4:38



Dostępne na:
London Town
 Obsada:
PAUL:  wokal, gitara basowa i solowa, fortepian, instrumenty klawiszowe oraz perkusyjne
LINDA: chórki, fortepian, instrumenty perkusyjne
DENNY LAINE: chórki, gitara,
instrumenty perkusyjne
JIMMY MCCULLOCH: gitara, chórki
JOE ENGLISH: perkusja








video

Singiel ukazał się w Wielkiej Brytanii 11 listopada 1977. Paul jednak naprawdę nie był pewien, czy szkocki walc spodoba się fanom, stąd drugą piosenką, także oznaczonej jako strona A był rockowy numer 'Girls School'. Jak wspomniałem na początku płyta okazała się olbrzymim sukcesem komercyjnym, sprzedanym w ilości 2,5 miliona kopii a więc w wyniku bijącym sprzedaż 'beatlesowskich' singli na Wyspach. 3 grudnia singiel stał się  numerem 1, pozostając nim przez dziewięć tygodni. 17 tygodni na listach przebojów, numer 1 prawie na całym świecie. Dzisiaj sprzedaż singla przekroczyła liczbę 3 000 000 kopii.


 'Girls School' została nagrana na jednej z pierwszych sesji albumu 'London Town' (słynne sesje na łodzi). Obie singlowe piosenki ukazały się na albumie dopiero w 1993 roku na zremasterowanej wersji albumu. W Ameryce, zgodnie z wyczuciem McCartney'a rockowy numer z singla, zamiast numeru "z kobzami" cieszył się większym powodzeniem, z tego promowano go na tamtejszym rynku mocniej. Mimo ogromnego sukcesu w rodzinnym kraju oraz na całym świecie sprzedaż za oceanem singla wielbionego przecież tam Beatlesa była mizerna i wdrapał się on z ogromnym trudem zaledwie na 33 miejsce gorącej 'setki' Billboardu. W owym czasie, podczas trasy po USA Paul (z Wings) nie grał tej piosenki, gdy już w Kanadzie oraz innych krajach tak. Np. nie zagrał 'Girls School' w czasie koncertu w Nowym Jorku, co zrobił dwa dni później w Toronto. Do dzisiaj Amerykanie nie przekonali się i raczej nie znają piosenek z tego singla.
PAUL: To był singiel z dwiema stronami A. Tą drugą, 'Girls School', napisałem po przeczytaniu okładek kilku filmów klasy X, no wiesz, filmów porno. Wszystkie miały tytuły w stylu 'School Mistress czy The Woman Trainer. Wszystko to połączyłem i powstał tekst 'School Girls'. Opowiada o stronie pornograficznej St. Trinians [legendarna szkoła dla młodych dziewczyn, wychowywanych na damy]. Daliśmy obie strony jako A, gdyż często utwory ze strony B są ignorowane. Nigdy ich nie słuchasz. Dzięki temu trochę 'Girls School' dostała szansę.
video

Sleepy head, kid sister
lying on the floor
18 years and younger, boy
Well she knows what she's waiting for
Yuki's a cool school mistress
She's an oriental princess
She shows films in the classroom, boy
The put the paper on the windows.

Ah...what can the sisters do
Ah...Girls' School

Head nurse is Sister Scala
Now she's a Spanish doll
She runs a full body out call massage parlour
From the teacher's hail

Ah...what can the sisters do
Ah...Girls' School

Well now, Roxanne's he woman trainer
She puts the Kids to bed
She gives them pills in a paper cup
And she knocks them on the head

Ah...what can the sisters do
Ah...Girls' School
Ah...what can the sisters do
Ah...Girls' School
She shows films in the classroom, boy
The put the paper on the windows.

Ah...what can the sisters do
Ah...Girls' School



______________________________________
Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
HISTORY THE BEATLES