02. WITH THE BEATLES - drugi album



 
Nagranie: 18, 30 września, 1-12, 30 października, 3, 17,23 listopada 1963 (Studio 2 Abbey Road)
Miks: 21 sierpnia, 30 września, 23, 39-30 listopada 1963
Długość: 32'24”
Producent: George Martin. Ron Richards
Inżynier (w tym miks): Norman Smith, Stuart Eltham, Geoff Emerick
Wydanie: 22 listopada 1963
Okładka: fotografia Robert Freeman

 
With the Beatles - cały album

   



Wersje albumu:
With The Beatles UK: Parlophone PMC 1206, 22 marca, 1963 (mono)
With The Beatles UK: Parlophone PMC 3045,26 kwietnia, 1963 (stereo)
Meet The Beatles US: Capitol T 2047,20 stycznia, 1964 (mono)
Meet The Beatles US: Capitol ST 2047, 0 stycznia, 1964 (stereo)
The Beatles' Second Album US: Capitol T 2080, 10 kwietnia, 1964 (mono)
The Beatles' Second Album US: Capitol ST 2080, 10 kwietnia, 1964 (mono)
With The Beatles (CD) Parlophone CDP 7 46436 2, 26 lutego, 1987
With The Beatles (CD) Capitol CLJ 46436,21 lipca, 1987
Meet The Beatles (CD) Capitol CDP 7243 8 66875 2 4, 16 listopada, 2004
The Beatles' Second Album (CD) Capitol CDP 7243 8 66877 2 2 ,16 listopada, 2004
With The Beatles (CD) Digital Remastered 9 września 2009 


Najwyższa pozycja na listach: 1 (przez 21 tygodni od 7 grudnia 1963, wejście na listy: 30 listopada 1963 - w sumie 51 tygodni na Top20)
Obsada:
JOHNśpiew, elektryczna gitara, akustyczna gitara, harmonijka, klaskanie
PAUL śpiew, gitara basowa, pianino, claves ,klaskanie
GEORGEśpiew, elektryczna gitara, akustyczna gitara, klaskanie
RINGO śpiew, perkusja, tamburyna, marakasy,bongosy, klaskanie
George Martin: pianino, organy Hammonda. 
Więcej szczegółów przy omówieniu każdej piosenki.


Zawartość:
It Won't Be Long  
All I've Got To Do
All My Loving
Don't Bother Me
Little Child

Till There Was You (Meredith Wilson )
Please Mister Postman (G.Dobbins, W.Garrett,B.Holland, R.Bateman, F.Gorman)
Roll Over Beethoven (Chuck Berry)

Hold Me Tight
You Really Got A Hold On Me (Smokey Robinson )

I Wanna Be Your ManDevil In Her Heart (Richard P. Drapkin )
Not A Second Time

Money (That's What I Want) (Janie Bradford, Berry Gordy Jr. )



Na początek muszę powiedzieć, że choć opis piosenek, ich układ odpowiada brytyjskiej wersji albumu czyli oryginałowi, to poniższy opis donosi się do obu wersji albumu: „With The Beatles” w Wielkiej Brytanii i w większości innych państw oraz „Meet The Beatles” na rynku amerykańskim, który był tam pierwszym albumem zespołu. Prawdopodobne jest także przypuszczenie, że gdyby Beatlesi nie odnieśli tak oszałamiającego – od razu - sukcesu w USA, ich kariera nie musiałby być tak spektakularna. Nagłówki większości gazet na całym świecie mogły głosić „Numer 1 w USA” itd., co jeszcze bardziej nobilitowało zespół. W muzycznym showbiznesie w owym czasie – zresztą, nie jestem pewien, czy nie do dzisiaj – najważniejszym (najbardziej opłacalnym finansowo) rynkiem jest amerykański a następnie brytyjski.
Album „przełomowy”, który jednoznacznie ugruntował pozycję zespołu oraz oczywiście „beatlemanię”. Jak przeczytałem w wielu recenzjach płyty czy biografiach zespołu, wagę tej płyty można porównać do wagi takich płyt jak „Dark Side Of The Moon” czy „Thrillera” w karierach Pink Floyd czy Michaela Jacksona. Przełomowe albumy są ponadczasowe, podobają się bez względu na przemijający czas i niekoniecznie musi się to przekładać na ilość sprzedanych egzemplarzy płyty. The Beatles takich albumów mieli znacznie więcej jak chociażby „Sgt.Pepper's...” ,”Revolver” czy „Abbey Road”. Wartość takich „przełomowych” płyt wzrasta, gdyż każda wzbogacona jest w pamięci fanów o dodatkowe, ich osobiste wspomnienia związane właśnie z ta płytą (pamiętamy np. gdzie byliśmy gdy usłyszeliśmy po raz pierwszy tą płytę, moment zakupu itd.). Album „With The Beatles” był przełomowy także z innych względów, można też powiedzieć, że po jego wydaniu, rynek muzyczny nigdy już nie był taki sam. Od początku tj. 1948 roku albumy (prędkość 33 i1/3 obrotu na minutę) kupowały przeważnie osoby dorosłe, których gusta znacznie różnią się zawsze od tych u nastolatków, ponadto ceny singli były o wiele bardziej niższe i „na kieszeń” młodych ludzi. Beatlesi spowodowali, że młodzi ludzie zaczęli nabywać albumy (choć podobnie było wcześniej z albumami Elvisa), zaczęli dostrzegać urok „długiej” płyty i zwyczajnie na nią „oszczędzać”. Posłuchanie swoich ulubieńców tylko kilka minut (tyle trwały single) nie wystarczało. To zapotrzebowanie na Beatlesów w USA wyniosło „Meet The Beatles” na 1 miejsce Billboardu przez 11 tygodni i pozwoliło albumowi okryć się platyną (1 000 000 kopii).
The Beatles  '1963

 


**************

GEORGE MARTIN: Pierwszy album był tak naprawdę ich recitalem - nagraniem całego ich repertuaru. Wówczas nie myśleliśmy o płycie jako o spójnej całości. Nagrywaliśmy single, a utwory, które nie wychodziły na singlach, trafiały na album i właśnie w taki sposób powstała druga płyta - 'With The Beatles'. To był zbiór piosenek wzbogacony o jedną lub dwie piosenki innych autorów.
RINGO: Przeróbki nagrane na płytę 'With The Beatles' zostały wybrane przez tych, którzy je lubili. To interesujące, że kiedy dołączyłem do zespołu,wcale się nie znaliśmy, ale jeśli się przyjrzeć naszym zbiorom płytowym, to wszyscy czterej mieliśmy te same płyty. Wszyscy mieliśmy nagrania The Miracles, mieliśmy Barreta Stronga i ludzi takich jak oni. Uważam, że to pomogło nam zgrać się w sensie muzycznym jako zespół.

Po bardzo udanych singlowych przebojach jak „She Loves You” oraz „I Want To Hold Your Hand” fani kupiliby (i tak robili) w ciemno każdy nowy album i jego piosenki ale ten album jest po prostu zwyczajnie bardzo, bardzo dobry. Siedem z 14 piosenek jest autorstwa Lennona i McCartney'a i prywatnie bardzo go „kocham”. Beatlesi udowadniają tutaj, że czegokolwiek się dotkną „zamienia” się w złoto. Oryginalne wykonania „Please Mr. Postman” czy chociażby „You Really Got A Hold On Me” były tylko poprawnymi piosenkami, w wykonaniu czterech Anglików stały się – nie boję się użyć tego słowa - genialnymi przebojami. Ironicznym jest fakt, że na albumie, przecież tak udanym, jest tylko jeden klasyczny numer zespołu: ”All My Loving”, inne są mniej lub bardzije jawnymi podróbkami stylów innych wykonawców. „All My Loving” to esencja Paula i The Beatles.

JOHN: "Nagrywamy wszystko dokładnie tak jak gramy. Jeśli nawet coś później dokładamy, to główny wokal na płycie jest nagrywany na żywo... Pierwsze nasze triki nagraniowe polegały na nakładaniu drugiej ścieżki podczas pracy nad naszą drugą płytą. Odkryliśmy to, a może ktoś nam to powiedział: 'Możecie to zrobić'. i od tego wszystko się zaczęło. Nakładając drugą ścieżkę, sami się zmalzaliśmy.
Pierwszy album nagraliśmy jako "grupa". Przyszliśmy , zagraliśmy, oni to nagrali i wyszliśmy. Zremiksowali całość, zrobili z materiałem wszystko... Drugi album to już była większa zabawa".
GEORGE MARTIN: "W tamtych czasach chłopcy robili próbę przed nagraniem w studiu. Spotykaliśmy sie, grali mi swój materia, a ja mówiłem: 'OK, a jaki macie następny numer?' Grali , robiliśmy próbę i nagrywaliśmy to. Przypominało to warsztaty muzyczne".
GEORGE : Drugi album był trochę lepszy od pierwszego, ponieważ dłużej nad nim pracowaliśmy oraz zawierał on więcej premierowych piosenek. Nagraliśmy na tą płytę 'Money' i inne przeróbki.: 'Please Mr. Postman', 'You Really Got A Hold On Me' i 'Devil In Her Heart' (nieznana amerykańska piosenka grupy The Donays).
   Ponieważ w Ameryce było dużo wytwórni płytowych, wydawało się, że wiele płyt rozprowadzano tylko lokalnie. Wszystko było bardzo regionalne, tylko niektórzy mieli szczęście być sprzedawani w całej Ameryce. Jednak wiele małych firm miało związki z dużymi wytwórniami, które miały swoją sieć dystrybucji w Anglii i tym sposobem niektóre mało znane amerykańskie płyty były sprzedawane w Anglii, choć nikt ich nie znał w Ameryce. jest wiele kapitalnych płyt w stylu R&B z Ameryki, o których jak widzę, większość Amerykanów nawet nie słyszała.
   Na płycie 'With The Beatles' zaśpiewałem 'Roll Over Beethoven', bo lubiłem tą piosenkę. miałem płytę z wersją Chucka Berry'ego i śpiewałem ten numer w klubach. Na tę płytę napisałem też mój pierwszy numer 'Don't Bother Me'.

**************
John, George, Hamburg - czarnobiałe zdjęcie zrobione w Hamburgu przez Astrid Kirchherr
Astrid:  zdjęcie George i Johna. Pokój Stuarta.

Po lewej Neil.
Okładka: Robert Freeman otrzymał telefon od George'a Martina, by zrobił zdjęcia na okładkę następnego albumu zespołu. Robert, młody fotograf, przeważnie robiący zdjęcia muzykom jazzowym, dołączył do Beatlesów w sierpniu 1963 na ich trasie po kraju. Fotograf spędził tydzień z zespołem w hotelu Bournemouth na zaproszenie Epsteina. Oglądając wczesne prywatne zdjęcia muzyków z Hamburga, zasugerował, że zrobi coś podobnego. Zresztą o to samo poprosili chłopcy.

Freeman zapamiętał, że po przyjeździe, już następnego poranka przygotowano specjalne pomieszczenie w jadalni Palace Hotelu, bordową, aksamitną kurtynę. Wszystko oświetlało delikatne naturalne światło wpadające przez duże okna. Paul zapamiętał to inaczej. Sesja miała się odbyć w korytarzu hotelowym, w zaimprowizowanymy na szybko fotograficznym studiu. Paul pamięta czerń pomieszczenia i duże okno w tyle.

Freeman umieścił Ringa najniżej aby mieć wszystkie cztery głowy razem. Nikt nie zapamiętał, czy była aranżowane takie czy inne ustawienie muzyków ale Freeman zwrócił uwagę, że kolejność na drugim albumie była dokładnie odwrotna od tej na okładce pierwszego, 'Please Please Me'.


Freeman użył wysoko wrażliwego filmu. Cała sesja, w czasie której powstała jedna z najbardziej rozpoznawalnych okładek a nawet zdjęć na świecie, trwała około pół godziny. 

Robert Freeman był w czasie robienia zdjęć nieustannie pouczany przez George'a Harrisona, niezadowolonego z efektów. Już sam fakt, że okładkę „projektowali” sami Beatlesi świadczył o ich pozycji w Parlophone/EMI. McCartney wspomina, że mimo utyskiwań George'a sesja zdjęciowa trwała tylko pół godziny i była krotka i efektywna. Zdjęcia wykonywano w zaciemnionym pokoju, twarze zespól (dodatkowo na czarnym tle) oświetlono z prawej strony.
Robert Freeman (z okładką książki Johna)
Do dzisiaj to jedna z bardziej rozpoznawalnych okładek płyt.


NEIL ASPINALL: John po przeprowadzce do Londynu mieszkał nad Robertem Freemanem. Robert skończył akurat szkołę plastyczną i John zaangażował go do zrobienia okładki. Powiedzieli mu, o jakie efekty im chodzi i on to świetnie zrobił. Od tej pory Beatlesi uczestniczyli we wszystkich pracach nad okładkami swoich płyt.
Ringo i Astrid
GEORGE: "Okładka płyty 'With The Beatles' stała się jedną z częściej kopiowanych projektów tamtej dekady.Zdjęcie zrobił nam Robert Freeman. Pokazaliśmy mu zdjęcia , jakie Astrid i Juergen zrobili nam, pytają czy mogą zrobić takie same... Ta okładka była początkiem naszego aktywnego uczestnictwa w projektowaniu okładek The Beatles. Okładka albumu 'Please Please Me' jest denna ale wówczas nam nic nam to nie przeszkadzało. Nie uważaliśmy jej wtedy za okropną, prawdopodobnie dlatego, że cieszyliśmy się, że mamy wreszcie album. Wydając 'With The Beatles', po raz pierwszy powiedzieliśmy sobie: hej bądźmy bardziej twórczy". 

Robert Freeman: Chcieli być wpasowani w kwadrat okładki, choć ja raczej wolałem by stali wszyscy czterej w jednej linii. Wstawiłem Ringo w dolny prawy róg, był ostatnim, który dołączył do zespołu. Był też najniższy.



PAUL: To było w hotelu, mieliśmy godzinę na zrobienie naszych zdjęć. Wyciągnął cztery krzesła, wszystko zaaranżował w hotelowym korytarzu, zupełnie nie jak w studiu. W korytarzu było raczej ciemno, na końcu było okno, z którego naturalne światło wykorzystał w czasie robienia zdjęcia. Uzyskał na zdjęciu bardzo nastrojowy efekt, o którym ludzie myśleli, że musiało wymagać mnóstwo pracy i technicznych detali, ale to była tylko godzina pracy. Usiadł, zrobił kilka rolek zdjęć i miał to. Ale Robert był bardzo dobry. Bardzo lubiłem jego fotografie. Uważałem, że w ten sposób zrobił najlepsze zdjęcia The Beatles. 

Astrid Kirchherr w czasie prac nad 'A Hard Day's Night' 1964
 W swojej książce 'Yesterday', Freeman wyjaśnił, że zdjęcie zrobił w hotelowej jadalni. Bez względu na dokładną lokalizację sesji, przedstawiciele EMI nie byli zdecydowani na czarnobiałą okładkę ale przekonali ich Brian Epstein oraz George Martin. Zdjęcie zostało również wykorzystane przez Capitol w albumie 'Meet the Beatles'.
Album wydany dokładnie w dniu śmierci JFK w Dallas. Cztery dni przed wydaniem był już Srebrną Płytą z ilością 250 000 sprzedanych kopii. Oczywiście w UK. W połowie stycznia liczba sprzedanych płyt albumu na Wyspach osiągnęła już liczbę 885 000, do końca roku 1964 Brytyjczycy kupili ponad 1 000 000. Był to pierwszy w historii przemysłu muzycznego na Wyspach album, który sprzedał się w ilości ponad miliona. Istotne, że Beatlesi dokonali tego w ciągu dwóch lat, bo amerykański soundtrack ‘South Pacific’ z 1958 także przekroczył liczbę miliona ale potrzebował na to aż 6-ciu lat. Amerykańska wersja albumu zatytułowana ‘Meet The Beatles’ sprzedała się w ilości ponad 5 000 000 kopii, tak więc ogólna sprzedaż albumu przekroczyła liczbę 6 500 000 kopii.
1963 - Fab 4, w tle Martin, po lewej Dick James, wydawca nagrań

Epstein i Tony Barrow


Podobnie jak na pierwszym albumie, „Please Please Me”, tekst na drugiej stronie okładki napisał ówczesny rzecznik prasowy zespołu, Tony Barrow. W tekście po raz pierwszy Tony użył zwrotu „the fabulous foursome” (fantastyczna czwórka), który to zwrot media przekształciły na słynne Fab4 (Fab Four).


Tekst Barrowa jest bardzo typowy do opisów płyt w owych czasach. Tony pisze, że zespół powtarza udaną za pierwszym razem, przy albumie 'Please Please Me' formułę, która uczyniła pierwszy album zespołu najszybciej sprzedającym się albumem 1963 roku. Wskazuje, że zespół tym razem dostarcza aż 8 własnych kompozycji, resztę stanowią covery ulubionych zespołu wykonawców R&B z Ameryki. Podkreśla fakt debiutu kompozytorskiego George z 'Don't Bother Me', zaznacza obecność Martina z jego grą na pianinie w 'Little Child'. Tłumaczy, że 'Till There Was You' pochodzi z musiacalu 'The Music Man'. Każdy utwór jest tutaj zdawkowo opisany.



 * * *
Muzyczny blog  Historia The Beatles  Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz