Szukaj :

TRANSLATE - below

TRANSLATE - below
Choose Your Language

Szukaj na tym blogu

Moja lista blogów

...


Moje motto, nie tylko na ten blog, to:
Kocham od zawsze The Beatles, dzisiaj 100 razy mocniej niż wczoraj oraz 100 razy mniej, niż będę ich kochał jutro.




PROSZĘ WSZYSTKICH O REKLAMĘ MEGO BLOGU. Facebook, Twitter, czaty, blogi muzyczne, maile. Pozwólcie mi dotrzeć ze swoim blogiem do wszystkich fanów The Beatles. Szczegóły współpracy - na maila blogowego, adres na dole.

Baner reklamowy do pobrania - z prawej strony obok.
Dziękuję!!!


*** GEORGE HARRISON ***

ur. 25 lutego 1943 w Liverpoolu
zm. 29 listopada 2001 (28 listopada 2001)
Rodzice: Harold, Louisa
Rodzeństwo: Louise (ur. 1931) – siostra, Harry (ur.1934), Peter (ur.1940) – bracia.

Wykształcenie: szkoła maluchów i młodszych dzieci dla Dovedale Infant School (w tej samej był John, George w pierwszej, John w ostatniej), Liverpool Institute (klasę wyżej uczęszczał Paul)

Małżeństwa/dzieci: 1. Pattie Boyd (21.01.1966 - 09.06.1977, rozwód); 2. Olivia (od 01.09.1978 do jego śmierci), syn Dhani (ur. 01.08.1978)
Ciekawostki: pierwsza dziewczyna : Iris Caldwell – siostra Rory'ego Storma (lidera zespołu Hurricanes, w którym grać będzie Ringo)

Tony Barrow, rzecznik od public realtions zespołu tak opisał kiedyś George'a:

 "George był tym Beatlesem, który zwracał uwagę na pieniądze. Potrafił chodzić do Briana Epsteina, aby regularnie sprawdzać u niego finanse swoje i zespołu.  Interesował się tantiemami z EMI, ich wysokościami, szczegółami wpływów na konto, terminami otrzymania czeków".



Wszystkie, nie zaznaczone specjalnie fragmenty ze źródłem pochodzą z wydanej w 2000 roku książkowej wersji "THE BEATLES -ANTOLOGII" - niektóre z wersji polskiej, niektóre z oryginalnej  angielskiej.







"Miałem dwóch braci i siostrę. Kiedy się urodziłem, ona miała już 12 lata i właśnie była po egzaminach Eleven Plus. Mało ją pamiętam z mego dzieciństwa, bo opuściła dom mając 17. Poszła do college'u dla nauczycieli i już nie wróciła.
  Nasz dom był bardzo mały, dwa pomieszczenia na górze, dwa na dole - wchodziło się prosto z chodnika... Tłoczyliśmy się wszyscy w kuchni, gdzie na ogniu stał czajnik, a obok mała żelazna kuchenka... Nie mieliśmy łazienki, nie było jacuzzi...
Z darowizn zbudowano duży kościół... OK, widziałem jak Chrystus ciągnie po ulicy krzyż i jak ludzie na niego plują ale nie widziałem w tym żadnego sensu. Już wtedy mając 11 lat widziałem w tym wiele hipokryzji...
  Od tamtej pory unikałem kościoła...
Miałem szczęśliwe dzieciństwo, dookoła dużo krewnych, często w nocy wychodziłem zaspany z pokoju i widziałem na dole masę bawiących się ludzi...
 Słuchaliśmy wszystkiego, co było w radiu, irlandzkich tenorów jak Josef Locke, orkiestrowej muzyki tanecznej, Binga Crosby'ego i innych...Pamiętam, że jako dziecko słuchałem płyt moich rodziców ze starą muzyką z angielskich musicali...
Nie rozumiem ludzi, którzy mówią" "Lubię tylko rock and rolla" albo "Lubię tylko bluesa" czy coś takiego. Nawet Eric Clapton mówi, że był pod wpływem numeru "The Runaway Train Went Over The Hill". Jak napisałem w książce "I Me Mine", moje najwcześniejsze muzyczne wspomnienia to takie rzeczy jak "Pne Meatball" Josja White'a oraz piosenki Hoagy'ego Carmichaela i innych. Powiedziałbym nawet , że ta kaszaniasta muzyka, której nienawidziliśmy jak amerykańskich kiczów z końca lat 40 i początku 50, typu "The Railroad Runs Through The Middle Of The House" czy  brytyjskie "I'm A Pink Toothbrush, You're A Blue Toothbrush", nawet to miało na nas wpływ, czy tego chcieliśmy czy nie. To wszystko jest we mnie i potrafi wyleźć w każdym momencie. To pojawia się w komicznym aspekcie, w niektórych naszych piosenkach, jak w środku "Yellow Submarine".



 Mój najstarszy brat, Harry, miał mały, przenośny adapter, który odtwarzał pyty na 45 i 33 obroty. Mógł odtwarzać 10 płyt po kolei, choć Harry miał tylko 3. Trzymał je schludnie w okładkach, a jedną z nich była płyta Glenna Millera. Kiedy wychodził, wszystko leżało na swoim miejscu - kable, łączniki, wtyczki, wszystko zwinięte, nikt nie powinien był ich używać. Ale gdy tylko Harry wychodził, ja i mój brat Pete włączaliśmy to wszystko.
  Graliśmy co popadło. Mój tata, będąc marynarzem, kupił kiedyś w Nowym Jorku, gramofon na korbkę i przywiózł go statkiem... Przywiózł także z Ameryki parę płyt, a wśród nich "The Singing Brakeman" Jimmiego Rodgersa. Rodgers był ulubionym piosenkarzem Hanka Williamsa i pierwszym piosenkarzem country, jakiego usłyszałem. Miał wiele takich kawałków jak: 'Waiting For A Train', 'Blue Yodel 94' i inne. Mój tata miał 'Waiting For A Train' i to ona zaprowadziła mnie do gitary.








http://beatlephotoblog.com/photos/2011/12/193.jpg

Czytaj więcej o George'u:

GEORGE - cd (2)
GEORGE - cd (3)  
GEORGE - cd (4)      
GEORGE - cd (5)

ZAJRZYJ TAKŻE TUTAJ: FOTKI: RODZINY BEATLESÓW - VOL. 1 
DOMY RODZINNE BEATLESÓW: GEORGE
zobacz także: Koncert dla George'a   
Wspomnienia - 01 
Wspomnienia - 02 
 
R.I.P. GEORGE I JOHN


GEORGE - cd (6)

R.I.P. LENNON & HARRISON - vol. 2  
HARRISON & McCARTNEY - vol. 2  
R.I.P. LENNON & McCARTNEY - vol. 3  
ODEJŚCIE GEORGE'A 
Refleksje po odejściu George'a (Rip Rense) - vol. 1 
Refleksje po odejściu George'a (Rip Rense) - vol. 2 
Refleksje po odejściu George'a - vol. 3 (ost). 
GEORGE HARRISON - wspominamy - ciąg dalszy...  
 
Muzyczny blog  Historia The Beatles  Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz