MOZART & BEETHOVEN (BEETHOVEN & MOZART) - XX wieku


 
PAUL: Cudowną rzeczą była radość z pisania piosenek z Johnem. John był bardzo utalentowany. Świetnie było być w jego towarzystwie, miał super dowcip i cudowną duszyczką. Na nieszczęście potrafił też być prawdziwym draniem. Mimo tego jak powiedziałem, był wspaniałą osobą do towarzystwa. Był bardzo charyzmatyczny. Byłem po części jego fanem. Cyba wszyscy byliśmy jego fanami. Myślę, że podziwialiśmy siebie nawzajem. Przeżyłem ciężkie chwile zwątpienia, kiedy zaczęliśmy na siebie napadać. Myślałem wtedy: "No, no, John jest najwspanialszy a ja się tylko doczepiłem". Potem jednak doszedłem do wniosku, "Chwileczkę, przecież on nie jest palantem. Nie pracowałby ze mną tak długo, gdyby to nic dla niego nie znaczyło" Jednym z najprzyjemniejszych momentów, które pamiętam z tamtych lat,  była chwila, kiedy John powiedział, że moje "Here, There And Everywhere" podobało mu się bardziej niż jego wszystkie dotychczasowe numery. To takie małe bzdury.
video

Ostatnie znane zdjęcia Paula i Johna, zrobione przez May Pang w marcu 1974 roku w Santa Monica w Ameryce w wynajmowanym przez Johna domu oraz w czasie sesji Keitha Moona w studiu w Los Angeles.


video
JOHN: Latami pisałem wiele rzeczy bez Paula. Zawsze pisaliśmy razem ale i oddzielnie. Nie potrzebuję innego partnera... 

PAUL: Osiągnęliśmy jednak nasz  cel - staliśmy się taką spółką, jak Rodgers i Hammersmith. Jesteśmy podobnie jak oni sławnym duetem autorskim.
 
JOHN: Dawniej Paul i ja rozumieliśmy się świetnie muzycznie. Według astrologów Bliźnięta i Waga powinny się dobrze rozumieć. Uważam, że dobrze nam się pracowało, bo lubiliśmy tą samą muzykę [1971]
JOHN: Czasem pisaliśmy razem, czasem oddzielnie. Na początku pisaliśmy oddzielnie, bo Paul był bardziej zaawansowany niż ja. W jego piosenkach było zawsze więcej akordów, ponieważ znał ich więcej. Jego tata grał na pianinie. Często grał standardy jazzowe i popowe, więc Paul się od niego uczył. Niektóre numery Paul napisał sam...


video

JOHN: Pisaliśmy razem, bo niekiedy sprawiało nam to ogromną radość. To była radość spowodowana tym, że umieliśmy pisać, wiedzieliśmy, że to potrafimy. Zawsze też było coś, co lubili inni ludzie. Zawsze myślałem o publiczności: "to zatańczą?". Tak więc większość piosenek była napisana pod tańczenie. Często nas pytano: "Czy zrobicie cały album?" Wtedy w ramach pracy machaliśmy kilka kawałków. Uważam jednak, że najlepsze piosenki, to takie, które same do mnie przyszły.
 

JOHN: Jeśli poprosisz mnie o piosenkę do filmu czy coś w tym stylu, to mogę usiąść i napisać taki utwór. Nie byłoby to dla mnie żadne ekscytujące przeżycie. Jest to dla mnie trudne zadanie ale mogę ro zrobić. Nazywam to rzemiosłem. Pracuję już wystarczająco długo, by coś takiego zrobić, ale nie sprawia mi to radości. Lubię, gdy jest to związane z inspiracją, z jakimś duchowym przeżyciem.
PAUL: Jedno z moich wspaniałych wspomnień o Johnie kojarzy mi się z naszą kłótnia. Nie zgadzałem się z nim i wyzywaliśmy się nawzajem. Kiedy na sekundę się pogodziliśmy, zsunął okulary z nosa  i powiedział: 'Hej to tylko ja'... i założył je z powrotem. Dla mnie to był John. To były te chwile, kiedy widziałem bo bez fasady, bez zbroi, które i tak kochałem, jak my wszyscy, Miał naprawdę piękną zbroję. Było jednak cudownie, gdy opuszczał wizjer i widać było Johna Lennona, którego on sam bał się ujawnić światu.
_______
____
JOHN: W ciągu swego życia odkryłem dla świata dwa talenty, geniuszy, Yoko i Paula. Nieźle jak na jednego człowieka w jednym życiu, nie ?
PAUL: Kochałem go, jestem dumny, że mogłem nazywać się jego przyjacielem.
JOHN: Kiedy byłem Beatlesem, uważałem, że jesteśmy najlepszym zespołem na całym tym cholernym świecie...Boli mnie jak ktoś krytykuje Paula, czy innych. Ja kurwa, mogę mówić co chcę o The Beatles, innym wara od nich. 

 
JOHN: Kiedy byłem Beatlesem, uważałem, że jesteśmy najlepszym zespołem na całym tym cholernym świecie...Boli mnie jak ktoś krytykuje Paula, czy innych. Ja kurwa, mogę mówić co chcę o The Beatles, innym wara od nich.
 
 PAUL: Jestem naprawdę zadowolony, że większość piosenek dotyczyła miłości, pokoju oraz zrozumienia. Nie ma właściwie takiej, która mówiłaby: "Dzieciaki, no, teraz powiedzcie im, żeby się odpieprzyli, porzućcie swoich rodziców". Wszystko jest w nastroju "All You Need Is Love", czy jak u Johna "Give Peace A Chance". Jestem dumny, że za wszystkim krył się dobry duch The Beatles. To było coś wielkiego.

JOHN: Paul, choć niektórzy nie dostrzegają tego, pewnie o sam o tym też nie wie, jest jednym z najlepszych basistów na świecie...

___ ___


 

 

 

 

 

 

GEORGE: Ciężko zabłysnąć w zespole, gdy ma się tam kogoś jak Lennon i McCartney

__ 

Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog 
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz