Jeszcze raz: "Baby It's You" - singiel z 1994

 

Choć tą piosenkę z debiutanckiego albumu Please Please Me  opisałem już na blogu (tutaj), dziś wracam do niej z zupełnie innego powodu. Całkiem zapomniałem, że przecież to oficjalny singiel The Beatles, którego nie umieściłem na liście dyskografii zespołu po 1970, czyli po rozpadzie grupy. W grudniu 1994 roku utwór ten otrzymał „drugie życie”, stając się symbolem wielkiego powrotu The Beatles na listy przebojów, na rok przed premierą projektu Anthology. Publikuję ten post, aby oddać sprawiedliwość wydawnictwu, które w połowie lat 90. wywołało znany wcześniej dreszcz emocji u każdego fana, ni tylko Fabsów. Wydanie singla promowało przełomowy album „Live at the BBC” i udowodniło, że po ponad 30 latach od nagrania, magia głosu Johna Lennona oraz spółki wciąż potrafi podbić świat.

 

Singiel 1994 (EP)
Strona B: "I'll Follow the Sun"
Dodatkowe utwory (wersja CD): "Devil in Her Heart" oraz "Boys" 

(wszystkie utwory to nagrania z BBC) Wydany: 12 grudnia 1994 (UK), 24 stycznia 1995 (USA)
Nagrywany: 1 czerwca 1963 (w BBC Paris Theatre, Londyn dla programu "Pop Go The Beatles") 
Album: Live at the BBC
Kompozycja: Burt Bacharach, Barney Williams, Mack David (cover grupy The Shirelles)
Producent: George Martin (wersja z 1994), Terry Henebery (oryginalne nagranie dla BBC)
Wytwórnia: Apple, R 6406
Inżynier: Peter Mew (remastering 1994)
Długość: 2:44
Listy przebojów: # 7 UK (wejście na listy UK 24.12.1994, na listach 7 tygodni), w USA # 67 (Billboard Hot 100)



Obsada:
JOHN: główny wokal, gitara rytmiczna (Gibson J-160E)
PAUL: chórki, gitara basowa (Höfner 500/1)
GEORGE: chórki, gitara prowadząca (Gretsch Country Gentleman)
RINGO: perkusja (Ludwig)

 Wersja z 1963 vs 1994 (BBC): Wersja studyjna z albumu Please Please Me posiada charakterystyczne dogrywki (overdubs) w postaci celesty, na której grał George Martin. Producent zespołu dodał ten instrument na overdubie 20 lutego, podczas gdy Beatlesi koncertowali z Helen Shapiro. Próbował dwa razy, by idealnie zgrać się z gitarą George'a – to nadało utworowi unikalny, eteryczny klimat, którego nie było w oryginale Shirelles.


Wersja z singla z 1994 roku (nagrana w BBC w czerwcu '63) jest „czysta”, surowa i w 100% „na żywo”. Pozwala to usłyszeć niesamowitą energię zespołu bez studyjnych upiększeń. W wersji live możemy usłyszeć wokalny  majstersztyk Lennona: John uwielbiał amerykańskie grupy dziewczęce (oryginał śpiewały The Shirelles - oryginalne nagranie Shirley Owens z Burtem Bacharachiem w tle, Luther Dixon zmienił tytuł i teksty pod pseudonimem Barney Williams). The Beatles nagrali je w 1963 na sesji do debiutanckiego albumu, gdy John Lennon miał katar, a solówka George'a Harrisona na gitarze z wspomnianą celestą George'a Martina dodała unikalnego smaczku. Na nagraniu z BBC słychać, jak bardzo swobodnie czuł się w tym repertuarze – jego interpretacja z 1963 roku, wydana w 1994, jest przez wielu uważana za jeszcze bardziej emocjonalną niż ta płytowa -  podkreśla ich sceniczny dynamizm z ery Cavern Club. Dlaczego ta piosenka? 
Większość młodych zespołów w tamtym czasie chciała być jak Elvis Presley czy  Chuck Berry – samotni, męscy herosi z gitarą. Ale i zwariowani, ze swoim niesamowitym poczuciem humoru, którym z  pomocą dla swojej 
muzyki podbijali świat.  Ale Beatlesi, a zwłaszcza John, dostrzegli coś wyjątkowego w grupach takich jak The Shirelles, The Cookies czy The Marvelettes. Ian Leslie w swojej książce zauważa, że dla Johna kluczowa była koncepcja „zespołu jako jedności”. W grupach dziewczęcych nie było jednej gwiazdy i chórku – to był kolektyw głosów, który tworzył potężną ścianę dźwięku. John czuł, że The Beatles muszą działać tak samo: nie jako wokalista z akompaniamentem, ale jako czteroogłowy potwór, gdzie głosy przenikają się i uzupełniają.

Na pierwszym albumie Please Please Me mamy aż sześć coverów, z czego spora część to utwory spopularyzowane przez kobiety. Wybór „Baby It’s You” czy „Boys” (oryginalnie śpiewanego przez The Shirelles!) był odważny. John nie zmieniał w nich zaimków na siłę – śpiewał o miłości i tęsknocie z perspektywy, która wcześniej była zarezerwowana dla dziewcząt. To właśnie ta „dziewczęca” wrażliwość, połączona z surową, rockandrollową energią z Hamburga, stworzyła unikalne brzmienie wczesnych Beatlesów. John uwielbiał ten kontrast: słodka melodia i jego chropowaty, „brudny” głos.  Jeśli mielibyśmy wskazać jeden zespół, który ukształtował gust młodego Lennona, byłyby to właśnie The Shirelles

To od nich Beatlesi uczyli się specyficznych harmonii wokalnych „call and response” (zawołanie i odpowiedź). „Baby It’s You” to hołd dla ich stylu. John mówił o tym otwarcie: fascynowały go te proste, ale niesamowicie emocjonalne historie o zawodzie miłosnym. Co ciekawe, w wersji z 1994 roku (Live at the BBC), o której piszę, słychać to jeszcze lepiej – tam nie ma studyjnego wygładzenia, jest tylko czysta miłość do amerykańskiego soulu i girl-groups.
Ian Leslie w swojej książce o relacji Johna i Paula (John i Paul. The Beatles i miłosne love story) zauważa rzecz kluczową: Beatlesi nie szukali nowych nagrań po to, by je jedynie wiernie odtworzyć – oni je po prostu 'kradli', błyskawicznie przetwarzając na własną modłę. Doskonale widać to w 'Baby It's You' – wzięli soulowy, dziewczęcy numer i nasycili go taką dawką własnego, liverpoolskiego DNA, że po kilku taktach zapominamy o oryginale. To już nie był cover, to była piosenka The Beatles. Posłuchajcie sami, niżej wersja oryginalna.


Teledysk pełen nostalgii: Aby wypromować singiel w 1994 roku, przygotowano specjalny klip. Zobaczymy w nim Beatlesów wchodzących i wychodzących z budynków BBC przy Portland Place oraz mnóstwo archiwalnych migawek z 1963 roku. Dla fanów była to pierwsza okazja od lat, by zobaczyć „nowy” materiał wideo w telewizji (np. w MTV).


Warto zaznaczyć także, że to wydawnictwo to był ostatni taki moment przed Antologią: singiel „Baby It's You” był swoistym „testem rynku”. Sukces tego utworu (Top 10 w Wielkiej Brytanii!) utwierdził Paula, George’a i Ringo w przekonaniu, że świat jest gotowy na premierę „Free as a Bird” i cały projekt Anthology.

 


Sha la la la la la la la
Sha la la la la la la laSha la la la la la la laSha la la la la
It's not the way you smile that touched my heart. (sha la la la la)It's not the way you kiss that tears me apart.
Uh, oh, many, many, many nights go by,I sit alone at home and I cry over you.What can I do.Can't help myself, 'cause baby, it's you.Baby, it's you.
You should hear what they say about you, "cheat, " "cheat."They say, they say you never never never ever been true. (cheat cheat)
Uh oh,It doesn't matter what they say,I know I'm gonna love you any old way.What can I do, when it's true.Don't want nobody, nobody, 'cause baby, it's you. (sha la la la la la la)Baby, it's you. (sha la la la la la la)
Uh oh,It doesn't matter what they say,I know I'm gonna love you any old way.What can I do, when it's true.Don't want nobody, nobody, 'cause baby, it's you. (sha la la la la la la)Baby, it's you. (sha la la la la la la)Don't leave me all alone...Come on home...

      _______________




Historia The Beatles
History of  THE BEATLES

 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz