WYWIADY: PAUL McCARTNEY - promocja albumu 14.05.1970

 

 

Do sekcji WYWIADY daję dzisiaj absolutnie kluczowy dokument w historii muzyki rozrywkowej. To słynny drukowany wywiad autopromocyjny, który 17 kwietnia 1970 roku znalazł się w pierwszych tłoczeniach debiutanckiego, solowego albumu Paula – „McCartney”. To właśnie z tego krótkiego, rzeczowego tekstu (złożonego z pytań ułożonych przez samego Paula i jego odpowiedzi) świat po raz pierwszy dowiedział się o nieuniknionym i ostatecznym rozpadzie The Beatles. Materiał ten – podobnie jak opublikowane wcześniej na blogu wpisy „The Beatles w sądzie” oraz wywiad z Johnem z Rolling Stone – idealnie dopełnia obraz napięć, różnic biznesowych wokół Allena Kleina i emocji, które panowały w zespole wiosną 1970 roku. Zapraszam do lektury tej historycznej rozmowy!

 



Ten drukowany wywiad pojawił się w oryginalnych egzemplarzach pierwszego solowego albumu Paula zatytułowanego „McCartney”. To właśnie z niego świat po raz pierwszy dowiedział się o nieuniknionym rozpadzie The Beatles.

Pytanie: Dlaczego zdecydowałeś się nagrać solowy album?
PAUL: Ponieważ kupiłem do domu czterościeżkowy magnetofon Studer, poćwiczyłem na nim, spodobały mi się efekty i postanowiłem nagrać płytę.
Pytanie: Czy miały na Ciebie wpływ przygody Johna z Plastic Ono Band?
PAUL: W pewnym sensie tak, ale nie do końca.
Pytanie: Czy wszystkie piosenki są autorstwa samego Paula McCartneya?
PAUL: Tak jest.
Pytanie: Czy tak właśnie będą podpisane?
PAUL: Podpisywanie ich jako Lennon/McCartney byłoby trochę głupkowate, więc zostaje „McCartney”.
Pytanie: Czy podobała Ci się praca jako artysta solowy?
PAUL: Bardzo, bo o decyzję musiałem pytać tylko siebie i z reguły zgadzałem się ze sobą! Pamiętajmy, że Linda też tam jest, więc to tak naprawdę występ w duecie.
Pytanie: Jaki jest wkład Lindy?
PAUL: Ściśle rzecz biorąc, śpiewa harmonie, ale oczywiście to coś znacznie więcej, bo jest oparciem, drugą opinią i uznaną fotografką. Co ważniejsze, stale we mnie wierzy.
Pytanie: O albumie nie było wiadomo nic, dopóki nie był niemal ukończony. Czy to było celowe?
PAUL: Tak, bo zazwyczaj album jest już stary, zanim w ogóle się ukaże. Patrz: „Let It Be”.
Pytanie: Dlaczego?
PAUL: Zawsze chciałem kupić album Beatlesów tak jak inni i być nim równie zaskoczony jak oni. To była więc najlepsza możliwa opcja. Linda i ja jesteśmy jedynymi osobami, którym w dniu premiery ta płyta będzie się już ulewać. Ale tak naprawdę ją uwielbiamy.
Pytanie: Zakładając, że dla publiczności wszystkie piosenki są nowe, jak nowe są one dla Ciebie?
PAUL: Jedna była z 1959 roku... „Hot As Sun”. Dwie z Indii... „Junk” i „Teddy Boy” – a reszta jest całkiem świeża.
Pytanie: Dlaczego sam zagrałeś na wszystkich instrumentach?
PAUL: Uważam, że jestem w tym całkiem dobry.
Pytanie: Czy Paul i Linda staną się nowymi Johnem i Yoko?
PAUL: Nie, staną się Paulem i Lindą.
Pytanie: Czego nauczyło Cię samotne nagrywanie?
PAUL: Tego, że podejmowanie własnych decyzji o tym, co robisz, jest łatwe, a granie samemu ze sobą jest bardzo trudne, ale daje ogromną satysfakcję.
Pytanie: Czy to prawda, że ani Allen Klein, ani ABKCO nie byli i nie będą w żaden sposób zaangażowani w produkcję, tłoczenie ani promocję tego nowego albumu?
PAUL: O ile tylko będę mógł temu zapobiec – nie.
Pytanie: Czy brakowało Ci pozostałych Beatlesów i George’a Martina? Czy był moment, w którym pomyślałeś: „Szkoda, że nie ma tu Ringo przy tym przejściu na perkusji”?
PAUL: Nie!
Pytanie: Zakładając, że ten album okaże się wielkim hitem, nagrasz kolejny?
PAUL: Nawet jeśli nie będzie hitem, będę nadal robił to, co chcę i kiedy chcę.
Pytanie: Czy planujesz nowy album lub singiel z Beatlesami?
PAUL: Nie.
Pytanie: Czy ten album to odpoczynek od Beatlesów, czy początek kariery solowej?
PAUL: Czas pokaże. Bycie solo oznacza, że to „początek kariery solowej...”, a nieskończenie z Beatlesami oznacza, że to tylko odpoczynek. Więc tak naprawdę jedno i drugie.
Pytanie: Czy Twoje rozstanie z Beatlesami jest tymczasowe czy trwałe, wynikające z różnic osobistych czy muzycznych?
PAUL: Różnice osobiste, różnice biznesowe, różnice muzyczne, ale przede wszystkim dlatego, że lepiej spędzam czas z moją rodziną. Tymczasowe czy trwałe? Naprawdę nie wiem.
Pytanie: Czy przewidujesz czas, w którym spółka autorska Lennon/McCartney znów stanie się aktywna?
PAUL: Nie.
Pytanie: Co sądzisz o działaniach pokojowych Johna? O Plastic Ono Band? O oddaniu przez niego orderu MBE? O wpływie Yoko?
PAUL: Kocham Johna i szanuję to, co robi, ale nie sprawia mi to żadnej prawdziwej 
przyjemności.
Pytanie: Czy któraś z piosenek na albumie była pierwotnie pisana z myślą o Beatlesach?
PAUL: Te starsze tak. „Junk” miało trafić na „Abbey Road”, ale coś stanęło na przeszkodzie. „Teddy Boy” było dla „Let It Be”, ale znowu coś się wydarzyło.
Pytanie: Czy byłeś zadowolony z „Abbey Road”? Czy był to album ograniczający muzycznie?
PAUL: To był dobry album... numer jeden przez długi czas.
Pytanie: Jakie są Twoje relacje z Kleinem?
PAUL: Nie ma ich. Nie mam z nim kontaktu i w żaden sposób mnie nie reprezentuje.
Pytanie: Jakie są Twoje relacje z Apple?
PAUL: To biuro firmy, której jestem współwłaścicielem wraz z pozostałą trójką Beatlesów. Nie chodzę tam, bo nie lubię biur ani biznesu, zwłaszcza gdy jestem na urlopie.
Pytanie: Czy masz plany założenia niezależnej firmy produkcyjnej?
PAUL: Tak, McCartney Productions.
Pytanie: Jakie masz teraz plany? Wakacje? Musical? Film? Emerytura?
PAUL: Moim jedynym planem jest wydorośleć!

 


 


Historia The Beatles
History of  THE BEATLES





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz