...


Moje motto, nie tylko na ten blog, to:
Kocham od zawsze The Beatles, dzisiaj 100 razy mocniej niż wczoraj oraz 100 razy mniej, niż będę ich kochał jutro.




PROSZĘ WSZYSTKICH O REKLAMĘ MEGO BLOGU. Facebook, Twitter, czaty, blogi muzyczne, maile. Pozwólcie mi dotrzeć ze swoim blogiem do wszystkich fanów The Beatles. Szczegóły współpracy - na maila blogowego, adres na dole.

Baner reklamowy do pobrania - z prawej strony obok.
Dziękuję!!!


05. STYCZEŃ 1969 - Znowu razem.


 
12 stycznia - w londyńskim kinie CineCenta (przy 169-171 Upper Richmond Road) premiera filmu 'Wonderwall' (z Jane Birkin w roli głównej, muzyka: George Harrison). Trójka Beatlesów wraca w poniedziałek do studia by nadal pracować nad projektem. Wydaje się, że nieobecność George'a im nie przeszkadza i nie rozmawiają o jego nieobecności, choć John sugeruje, że można przyjąć do zespołu Erica Claptona. Trzy następne dni wyglądają identycznie, muzycy ze sobą się kłócą, dogryzają sobie, grają, śpiewają, siedzą w kręgu. Obecna jest cały czas Yoko.


13 stycznia - amerykańska premiera albumu do animowanego filmu 'Yellow Submarine' (o albumie czytaj tutaj).
W tym samym dniu zespół w trzyosobowym składzie spotyka się w domu Ringo by przedyskutować obecną sytuację, związaną oczywiście z opuszczeniem sesji (zespołu) przez George'a. Spotkanie nie przyniosło żadnych owoców, zdegustowani muzycy wrócili do Twickenham Studio kontynuować prace. Ten dzień nagrań nie obfitował specjalnie w dokonania muzyczne. Większą cześć dnia w studiu brakowało także Johna. Istniejące zapisy to przede wszystkim rozmowy wszystkich w studiu.  Dokumentują one znakomicie nastroje panujące w tym czasie z grupie, zwłaszcza ponure nastroje Starra, Lennona i McCartney'a. Lennon konstatuje, że aktualna muzyka The Beatles, w porównaniu do odkrywczego w 1966 albumu 'Revolver', stała się stereotypowa. Dodaje także niepewnie, że całkiem możliwe, że najlepszym dla wszystkich rozwiązaniem byłoby nagrywanie solo, choć nie musi to oznaczać końca The Beatles. 
Paul jest bardziej optymistycznie nastawiony, podkreśla, że muszą się skupić i wykonywać swoją muzykę na miarę swoich aktualnych możliwości. Zastanawia się także na pozytywnym rozwiązaniu 'problemu Harrisona', sposobu jak nakłonić kolegę do gry wg. jego zaleceń.
Nieobecność w tym dniu George pozwoliła opracować własne, swobodniejsze partie gitarowe Johnowi - jakby nie było, drugiemu gitarzyście w zespole - w kompozycji Paula 'Get Back'. Ponieważ Paul umieścił bohatera piosenki Jo-Jo w Tucson w Arizonie, sola Lennon wzoruje na muzyce country.

Pełna lista nagrań dokonanych tego dnia:
Ob-La-Di, Ob-La-Da (dwie wersje)

Otis Sleep On (Arthur Conley)
Baby, Come Back (The Equals)
Build Me Up Buttercup (The Foundations; trzy wersje)
Dig A Pony (dwie wersje)
Get Back (pietnaście wersji)
On The Road Again (Canned Heat)




14 stycznia - dziewiąty dzień sesji 'Get back/Let it Be' w  Twickenham Film Studios, druga bez George'a, co uzmysłowiło wszystkim, że w trójkę zespół nie może funkcjonować. Pierwszą część dnia Paul pracuje solo z fortepianem. Po pojawieniu się Starra i Lennona muzycy grają stare kawałki rock and rollowe plus oryginalne swoje. Jedną z takich piosenek jest utwór 'Woman' napisany przez McCartney'a  i oddany duetowi Peter And Gordon w 1966. W tym dniu reżyser Michael Lindsay-Hogg pyta muzyków o przyszłość projektu,  czy nie rozważą pomysłu przeniesienia się do studia EMI i porzucenia pomysłu koncertu na żywo. Co ciekawe, Lennon stwierdza, że taka decyzja powinna zostać podjęta przez całą czwórkę zespołu, absolutnie koniecznie z Harrisonem, który przebywa aktualnie w Liverpoolu. Pod sam koniec dnia Paul pracuje ponownie sam nad 'Oh Darling!'
W tym samym dniu John i Yoko udzielaja słynnego wywiadu przedstawicielom  kanadyjskiej CBC-TV, znanego dzisiaj jak  Two Junkies interview (wywiad dwojga ćpunów).  Para opowiada o narkotykach, heroinie. Podczas wywiadu John robi się coraz bardziej nerwowy i niespokojny. W pewnym momencie prosi o wyłączenie mikrofonów. "Sorry, ale czuję się niespecjalnie". Po przerwie rozmowa jest dużo spokojniejsza, para mówi o muzyce, występach na żywo, swojej przyszłości, planach.
Pełna lista nagrań dokonanych w tym dniu:
    Martha My Dear
    San Francisco Bay Blues (Jesse Fuller)
    The Day I Went Back To School (McCartney)
    Lady Jane (The Rolling Stones; dwie wersje)
    Talking Blues (McCartney)
    Jazz Piano Song (McCartney-Starr)
    Woman (McCartney; trzy  wersje)
    Cocaine Blues (Johnny Cash)
    Flushed From The Bathroom Of Your Heart (Johnny Cash)
    On A Clear Day You Can See Forever (Burton Lane/Alan Jay Lerner)
    The Back Seat Of My Car (McCartney; dwie wersje)
    Hello, Dolly! (Louis Armstrong)
    Mean Mr Mustard (dwie wersje)
    Madman (Lennon; trzy  wersje)
    Watching Rainbows (Lennon; dwie wersje)
    Take This Hammer (Lonnie Donegan)
    Johnny B Goode (Chuck Berry; dwie wersje)
    Get Back
    You Know My Name (Look Up The Number)
    Oh! Darling (dwie wersje)
    Ob-La-Di, Ob-La-Da
    Oh Baby I Love You* (McCartney)
    Song Of Love* (McCartney)
    As Clear As A Bell* (McCartney)
    You Are Definitely Inclined Towards It* (Lennon)
    Don't Start Running* (Lennon)


* - domniemany tytuł, wersje - w tym przypadku można to rozumieć jako jedna próba, jedno wykonanie, kolejne mogły być takie same, podobne, różniące się improwizacjami muzyków.
 














15 stycznia - George wraca do Londynu,spotkanie wszystkich czterech Beatlesów po raz pierwszy od 10 stycznia, kiedy studio opuścił George, pierwsze w pełnym składzie zespołu. John i George godzą się. Geoge był świadom swej mocnej w danej chwili pozycji w zespole, dlatego wystosował pewne żądania. W czasie tego czterogodzinnego spotkania postawił sprawę jasno. Opuszcza zespół chyba, że wszyscy zrezygnują z pomysłu występu na żywo przed publicznością. Ponadto zasugerował w sposób stanowczy, że powinni opuścić Twickenham Film Studios i wrócić do  całkiem nowego, własnego już studia ich firmy Apple. Nie wykluczył uczestnictwa kamer i dalszego filmowania ich pracy, ale bez żadnego występu na żywo. Sesje mają być ukierunkowane na produkt finalny w postaci albumu płytowego a nie filmu.
GEORGE: Podjąłem taką decyzję, gdyż uznałem, że lepiej będzie jeśli znowu wrócimy do siebie i skończymy nagrywanie płyty. W Twickenham było bardzo zimno i nie panowała tam specjalnie miła atmosfera, dlatego zdecydowaliśmy przenieść do studia nagraniowego do Saville Row.

Spotkanie w czwórkę wg. wspomnień Beatlesów wygląda podobnie, choć Paul i Ringo wskazują lokalizację spotkania w domu Johna lub George'a.
PAUL: Po odejściu George'a mieliśmy spotkanie w domu Johna i jego pierwszą reakcją było: Weźmy Erica. Ja na to: Nie! Uważam, ze John na wpół żartował. Pomyśleliśmy: 'Nie,  chwilę. George odszedł i nie może tak być'. Tak nie będzie dobrze.
RINGO: Pojechaliśmy odwiedzić George'a w domu. Powiedzieliśmy, że go kochamy, sprawa została załatwiona i wrócił do zespołu.





16 stycznia - ostatni dzień sesji 'Get back/Let it Be' w  Twickenham Film Studios. Jest obecny także George, którego dzień wcześniej zapewniono, że jego piosenki znajdą się na albumie.

Prawdopodobnie dzień wczniej George wraca do Londynu, spotyka się z resztą zespołu i oznajmia im, że przygotowuje detale swojego odejścia z zespołu. Swój powrót do The Beatles uzależnia od zaprzestania rozmów na temat pomysłu powrotu do koncertowania. Oczywiście zgadza się na album pod warunkiem, że jego piosenki zostaną na nim zamieszczone (na albumie mają się znaleźć te nagrane już wcześniej i te wyrzucone). George chce jak najmniej czasu spędzać w studiu z The Beatles. W biografii Paula pióra Carlina czytamy, że powrót Harrisona do zespołu powitano z oczywistą ulgą i przy kojącej obecności klawiszowca Billy'ego Prestona pojawiła się seria całkiem nowych piosenek.

PAUL: Podczas 'Let It Be' działy się różne rzeczy -  George odchodził, bo uważał, że ktoś mu dyktuje, co ma robić (myślę, że właśnie dlatego odszedł). Wcześniej odszedł Ringo, ponieważ myślał, że już nie lubimy jego gry na perkusji. To akurat nie było tak trudne do załatwienia jak kwestia George'a. Ponadto John cały czas myślał, jak się wymigać z tego układu i chyba wszyscy już przeczuwaliśmy, że mury naszej świątyni zaczynają pękać.

17 stycznia - brytyjska premiera albumu 'Yellow Submarine'
18 stycznia -   Za oceanem album 'Yellow Submarine' wchodzi do Top30 listy Billboardu, ale w Anglii John odpala bombę. Zwierza się dziennikarzom o kłopotach finansowych Apple, grożących zamknięciem firmy.
JOHN: Nie mamy nawet połowy tych pieniędzy, o których posiadanie jesteśmy posądzani.  Mamy tyle, aby żyć, ale nie na tyle, by pozwolić na to, by dalej Apple funkcjonowało. Zaczęliśmy z mnóstwem pomysłów, które zamierzaliśmy wprowadzić w życie. Teoretycznie chcieliśmy otoczyć parasolem ochronnym różne dziedziny działalności artystycznej Ale tak jak wcześniej, jedno czy dwa projekty Beatlesów nie wypaliły,  to również, bo nie mieliśmy żadnego doświadczenia. Od początku były to gruszki na wierzbie. Wszystko robiliśmy źle - ja i Paul polecieliśmy do Nowego Jorku i mówiliśmy: 'Zrobimy to, zrobimy tamto... Teraz rozumiemy, że wcześniej trzeba było przeprowadzić kalkulację. Musimy zrobić porządki i wielu ludzi pożegna się z pracą... Jeśli tak dalej pójdzie, za pół roku wszyscy pójdziemy z torbami...
   John oczywiście przesadza, jak to on i ta jego apokaliptyczna wizja była nieco przesadzona. Ale cale to zdarzenie zapoczątkowało proces "poszukiwania człowieka, który zrobi z tym porządek". 
PAUL: Weźcie jasne światła, tak żeby wszystko było widać, zamiast nastrojowego oświetlenia, no coś w tym rodzaju. Jak tu wszystko to mamy, to właściwie nie potrzeba nam scenografii. Naprawdę (Paul wskazuje na Ringa) to wszystko powinno być o nim i jego bębnach, bo to naprawdę wygląda wspaniale, gdy on tam tak pięknie siedzi. A potem John ze swoją gitarą i wzmacniaczem, jak też tam siedzi, faktycznie pokazujący wszystko w tej chwili. Scenerię będą tworzyć po prostu wszystkie inne rzeczy dookoła, jak rusztowania czy pozostałe kamery...

MICHAEL LINDSAY-HOGG wspomina: To było okropne i frustrujące doświadczenie. Nie chodziło o to, że nie lubiłem The Beatles. Lubię ich. po prostu, gdy robiliśmy film, każdego dnia któregoś z nich chciało się znienawidzić. 


I nic dziwnego. Reżyser prócz kłótni muzyków, dąsów, min, musiał być świadkiem takich dialogów:
John:  Bognor Regis to tartan przykrywający Yorkshire. Rutland to najmniejsze hrabstwo. Scarborough to uczelniany szalik, a jednak laska nie do końca, królowa Sheba miała fałszywy biust.
Ringo: Nie wiedziałem o tym.
John: Nie wiedziałeś o tym? Nie było cię tam wtedy. Kleopatra była fabrykantką dywanów.  
Ringo: Nie wiedziałem o tym.
John: John Lennon...

Ringo: ... był patriotą

John: Nie wiedziałem o tym. 




    ____________________________________________________
     Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog
    Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
    HISTORY THE BEATLES 

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz