Szukaj :

TRANSLATE - below

TRANSLATE - below
Choose Your Language

Szukaj na tym blogu

Moja lista blogów

21. LISTOPAD 1966



1 listopada – Brian Epstein organizuje w londyńskim Saville Theatre występ amerykańskich The Four Tops,na których bilety zostają bardzo szybko wyprzedane.

4 listopada – zmiana siedziby NEMS Enterprises. W 1963 firma przeniosła się z rodzinnego Liverpoolu do Londynu na 13 Monmouth Street, tego dnia przenosi się Sutherland House. W starej siedzibie pozostaje oficjalny fan klub zespołu.

Brian i Four Tops

6 listopada – fani zespołu demonstrują pod domem Epsteina na Chapel Street, sądząc, że menadżer zespołu jest w domu. Wszyscy zebrani głośno domagają się kolejnych koncertów zespołu. W tym samym czasie Brian ogląda w Astoria Cinema koncert Beach Boysów. Amerykanów supportuje ta sama grupa co Beatlesów na wcześniejszych trasach: Sounds Incorporated. Na marginesie: czy ktoś dzisiaj o nich cokolwiek pamięta?


John i Cynthia po Hiszpanii '66
6 listopada – John i Cynthia Lennon wracają z Hiszpani, gdzie sam John zakończył pracę na filmem Richarda Lestera „How I Won The War”. W Hiszpanii przebywał siedem tygodni, mieszkał w willi Santa Isabel niedaleko Alemrii, dzisiaj bardzo „beatlesowskim” miasteczku. Cynthia doleciała do niego, Neil Aspinall był z nim od samego początku. Mieszkała ze sławnym Beatlesem rodzina Michaela Crawforda, grającego główną rolę w filmie.
6 listopada – tego samego dnia Paul wylatuje na wakacje do Francji. Jego intencją są tzw. wakacje za kółkiem. Bierze ze sobą najnowszy model, ciemnozielonego Astona Martina DB5. Sam się przebiera by nie być rozpoznanym przez fanów (specjalna peruka, wąsy) ale już same auto zwraca wszędzie powszechną uwagę.


PAUL: Byłem bardzo dumny z tego samochodu. Miał świetny silnik, ogólnie bardzo imponujący jak na takiego młodego faceta jak ja... Peruka, wąsy, kilka par okularów z jasnym szkłem, wazelina wtarta we włosy. To wszystko spowodowało, że byłem nierozpoznany i to mnie bardzo wyzwalało.
 
Paul i jego Aston Martin DB5 ' 1966


Roadies: Neil Aspinall i Mal Evans
Obaj liderzy z The Beatles „podzielili” się swoimi „roadies”. Jak napisałem wyżej, w czasie całego pobytu w Hiszpanii, Lennonowi towarzyszył Aspinall. Drugi „roadie”, Mal Evans udał się do Francji by 12 listopada spotkać się w południowym Bordeaux, pod zegarem przy kościele Saint Eloi. Dalej zwiedzają już zamki na Loarą i inne zakątki Francji razem by udać się do Hiszpanii. Paul dużo w tym czasie fotografuje.



Paul i Mal - Francja '66






PAUL: To było jakby echo mojej pierwszej podróży do Francji z Johnem, na jego 21-urodziny. Parkowałem daleko od hotelu, do którego udawałem się na piechotę. Mogłem tam komponować, oglądać telewizję, poza tymi wszystkimi rzeczami związanymi z The Beatles, poza presją, całym tym ciśnieniem związanym ze sławą...

PAUL: Spotkaliśmy się ( z Malem -RK) tak jak się umówiliśmy pod zegarem kościelnym. Zdałem sobie sprawę, że dość mam już tylko swojego towarzystwa. To było fajne ale już miałem trochę dość. Z Malem pojechaliśmy do Hiszpanii. W Madrycie nie znaliśmy nikogo i nie wiedzieliśmy dokąd pójść. Wybraliśmy jakiś klub. Ale doszliśmy, że to nie było takie fajne więc zadzwoniłem do biura w Londynie i zarezerwowaliśmy sobie wycieczkę – safari.

Paul - Kenia 1966
W czasie jazdy przez Hiszpanię Paul i Mal mieli nadzieję odwiedzić Johna Almerii ale dowiedzieli się, że John już wrócił do Anglii. Decyzja zapada i obaj lecą na safari do Kenii. W Sevilli wynajmują kierowcę, który odprowadzi Astona do Londynu. Paul stara się by do Kenii poleciała też Jane, która przylatuje do obu przyjaciół. Póki co Paul i Mal lecą przez Rzym do Nairobi. W Afryce Paul „zdobywa” górę Kilimandżaro Parku Ambosali. 19 listopada Paul, Jane i Mal wracają do Londynu.
Paul with a little help from his Friend: Mal Evans
7 listopada na scenie pojawia się Yoko. W tym dniu John odwiedza galerię Indica a więcej o tym czytajcie w specjalnym tekście o tym wydarzeniu.

7 listopada – powstaje wersja stereo „I Want To Hold Your Hand”. Producentem oczywiście George Martin, od strony technicznej „inżynieruje” wszystko Geoff Emerick, asystuje mu Mike Stone. Tego dnia oficjalne otwarcie wystawy Yoko Ono: `Unfinished Paintings And Objects'. Niektóre źródła podają, że otwarcie jest trzy dni później, 10 listopada.
8 listopada – powstaje stereo mix ”She Loves You”.
9 listopada – Brian informuje, że kontrakt The Beatles wygasa ale finalizowane są prace związane z podpisaniem nowego.

9 listopada – w tym dniu umiera Paul – wg jednej z najbardziej znanych teorii „spiskowej”, w dziejach show biznesu. Do dzisiaj ok. 5% fanów zespołu The Beatles uważa, że tamtego listopadowego dnia ginie prawdziwy Beatles, z czasem zastąpiony sobowtórem. Do końca kariery zespołu będą pojawiać się „znaki” (dowody) potwierdzające tą teorię. Omówię ją w swoim czasie. By teraz ją precyzyjnie opisać, musiałbym sięgać w przyszłą historię zespołu. Jednym z „dowodów” na śmierć Paula (logicznie się wykluczającą z całości) jest już okładka wcześniej wydanego albumu „Revolver”, na którym tylko twarz Paula jest z profilu. Wszystkie inne dowody na to, że w zespole The Beatles pojawił się sobowtór - po zakończeniu opisywania chronologicznej historii zespołu. Dla wszystkich fanów jest to oczywiście fakt ogólnie znany, ale dla niektórych – a wiem,że są tacy - byłoby to wybiegnięcie w historii grupy naprzód (okładki np. kolejnych płyt, inne „wydarzenia”).
10 listopada – gazety podają do publicznej wiadomości,że być może nie będzie już więcej tras koncertowych The Beatles. W tym samym dniu powstają kolejne wersje stereo piosenek zespołu (na Gwiazdkę ma zostać wydany album składankowy ze wszystkimi piosenkami tylko w stereo: A Collection of Beatles Oldies): 'This Boy', 'Day Tripper', 'We Can Work It Out' oraz 'Bad Boy'.
13 listopada – na okładce 'Sunday Telegraph' pojawia się informacja o spotkaniu dwóch Beatlesów z Allenem Kleinem (na przyjęciu). Klein nie komentuje informacji. Brian uważa tą informację za niedorzeczną, George i Ringo są nią zasmuceni, John irytuje się na podany news, sugerujący, że zespól jest rozczarowany Epsteinem. Paul jest nieosiągalny dla dziennikarzy więc jego komentarza opinia publiczna nie poznaje.
19 listopada – podczas powrotnego lotu z Nairobi do Londynu Paul wymyśla ideę „powołania do życia” Orkiestrę Klubu Samotnych Serc Sierżanta Peppera.
The Beatles w 1966
PAUL: Mieliśmy wszyscy dosyć bycia The Beatles. Naprawdę nienawidziliśmy tego podejścia uwielbienia do tych czterech chłopczyków z czuprynami. Nie byliśmy już chłopcami, byliśmy mężczyznami. Wszystko już minęło, cały ten gówniany zachwyt nad czterema chłopcami, cały ten wrzask, tumult wokół nas, nie chcieliśmy już tego więcej no i zmienialiśmy się, byliśmy już bardziej artystami niż wykonawcami na scenach. Było teraz tego wszystkiego więcej, już nie tylko John ze mną pisał piosenki, pisał już George, graliśmy w filmach, John pisał książki, więc to było oczywiste, że stajemy się już artystami.

Wpadłem na ten pomysł nagle, w czasie lotu. Pomyślałem sobie: Nie bądźmy sobą… Dajmy The Beatles ich alter ego...


Więcej o tym w czasie tekstów o płycie „Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band”.


GEORGE: Wróciłem do Anglii pod koniec października, a John wrócił wtedy z Hiszpanii. Zaplanowaliśmy sobie kiedy się znowu spotkamy. Zaraz potem trafiliśmy do studia i nagraliśmy "Strawberry Fields Forever". Uważam, że  w tym momencie w zespole panował poważniejszy nastrój.
 PAUL: Nic nie mogło być lepiej, niż wtedy.
GEORGE MARTIN: W listopadzie Beatlesi wrócili do studia, po raz pierwszy odkąd zaprzestali grania koncertów. Generalnie byli znudzeni swoim życiem.W tym roku przeżyli sporo różnych męczarni, a ponadto wiedzieli, że Brian zamartwiał się tym, że ich notowania idą w dół. On myślał, że to ich koniec i w 1966 wiele znaków na to wskazywało. Zdarzył się koszmar na Filipinach, na ich koncerty przychodziło mnie ludzi a oni  mieli dość bycia więźniami własnej sławy.
  Zaczęli od nagrania "Strawberry Fields Foreber", a potem zrobili "When I'm Sixty Four" i "Penny Lane". Wszystkie te piosenki miały być na ich nowej płycie. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że ma to być Sgt. Pepper. To były utwory na Nowy Album i wiadomo było, że będzie to płyta z nagraniami stworzonymi w studiu i że będą takie piosenki, których potem nie da się zagrać na żywo.
24 listopada Abbey Road Studio 2, nagrywanie po raz pierwszy historycznego nagrania zespołu, przywiezionej z Hiszpanii przez Johna piosenki „Strawberry Fields Forever”.
NEIL ASPINALL:  Tak jak w przypadku płyty Revolver weszli do studia i zaczęli nagrywać piosenki. Tytuł płyty i pomysł na okładkę przyszły później.


24 listopada otwarcie w Londynie klubu Bag O'Nails, w którym będą bywać często Beatlesi.W tej ceremonii otwarcia bierze udział Brian Epstein.


RINGO: Zawsze kiedy wracaliśmy do studia, było dużo zastanawiania się od czyjej piosenki zaczniemy nagrywanie. Nikt nie chciał pierwszy dostarczyć piosenki, bo wtedy to były już bardziej utwory Lennona i utwory McCartney'a niż utwory Lennona i McCartney'a. Każdy pytał: Co masz ? No właśnie, a co ty masz ? Doszło do tego, że prawie 80 % piosenek było napisanych oddzielnie. Mogę rozpoznać piosenki Johna. Zawsze wolałem je grać bo były bardziej rock and rollowe.
PAUL:  Nie sądzę,abyśmy się martwili o nasze umiejętności muzyczne. Świat stanowił problem, nie my. To było najlepsze u The Beatles. Nie sądzę, żebyśmy sie martwili o stronę muzyczną, korciło nas bardzo by iść dalej...
  Skończyliśmy z koncertami i byliśmy w studiu z nowymi piosenkami.  John miał piosenkę "Strawberry Fields Forever" , o starym domu Armii Zbawienia dla dzieci , który stał obok jego domu w Liverpoolu. Kojarzył się nam z młodością, złotymi latami i polami truskawek. Wiedziałem, co John miał na myśli.
Strawberry Fields , Armia Zbawienia , Liverpool
 Przyjemne było to , że dużo naszych piosenek miało coraz bardziej charakter surrealistyczny. Pamiętam, że John miał w domu książkę, zatytułowaną "Bizarre" na temat różnych dziwnych rzeczy. Otwieraliśmy się artystycznie i zrzucaliśmy klapki z oczu.
25 listopadaw studiu, którego właścicielem jest Dick James, George Martin nagrywa z Beatlesami czwartą Gwiazdkową płytę zespołu, EP-kę „THE BEATLES FOURTH  CHRISTMAS RECORD - Pantomime: "Everywhere It's Christmas". Wszyscy śpiewają, Paul gra na pianinie.
RINGO: Wspólnie nad tym pracowaliśmy. Paul zrobił najwięcej roboty, wymyślił tytuł oraz dwie piosenki.
Płyta była rozsyłana 16 grudnia - wszystkim członkom Fan Klubu zespołu.
26 listopada – w USA``Yesterday'... And Today', 23-ci tydzień w Top 100 (Billboard).
John i Peter Cook w komedii:  Not Only...But Also
27 listopada – w tym dniu John występuje w krótkiej telewizyjnej BBC komedii – po raz drugi – z serii 'Not Only...But Also'. Skecz trwa tylko niecałą minutę. W 1964 roku John już występuje w tej serii z Dudley'em Moore ( na podstawie własnego tekstu z 'In His Own Write'). W 1966 W tym skeczu John gra portiera w fikcyjnym nocnym klubie Ad Lav (parodia słynnego Ad Lib Club) – Dana. Jest bardzo prawdopodobne, że w tym filmiku John po raz pierwszy założył swoje słynne okulary, które niedawno założył po raz pierwszy w czasie kręcenia „How I Won The War”. Peter Cook - przyjaźniący się z Lennonem - w filmie występuje w roli Księżnej Windsoru.
28 listopada – Cóż, George Martin nie zasypia gruszek w popiele i z nieustannej popularności zespołu czerpie profity. W tym dniu na rynku amerykańskim – gdzieżby indziej – wydany zostaje album orkiestry Martina z jego instrumentalnymi aranżacjami przebojów Fab4 pod tytułem: „The Beatles Girls”. Piosenki na płycie to: strona A: Girl, Eleanor Rigby, She Said, She Said, I'm Only Sleeping, Anna (Go to Him) – Artura Alexandra, Michelle, strona B: Got To Get You Into My Life, Woman (kompozycja Paula pod pseudonimem Bernard Webb dla duetu Peter And Gordon), Yellow Submarine, Here, There And Everywhere, And Your Bird Can Sing oraz Good Day Sunshine.
Ówczesny sprzęt nagraniowy w Studiu nr 2 Abbbey Road, niżej zdjęcie także.
28 -29 listopada dalsze prace nad 'Strawberry Fields Forever'.
PAUL:  W "Strawberry Fields" wykorzystaliśmy melotron. Nie sądzę, żeby związek zawodowy muzyków wyraził na to zgodę, więc nie chwaliliśmy się tym. Użyliśmy go podczas sesji.Było na nim coś co dzisiaj nazywamy "samplami " fletu, a w rzeczywistości były to taśmy, które zwijają się z powrotem po zagraniu. Mieliśmy po 11 sekund na każdej taśmie, które można było zagrać w rónych tonacjach.
GEORGE MARTIN: Chwila w studiu, w której John zaśpiewał pierwszy raz "Strawberry Fields Forever", tylko z akompaniamentem gitary akustycznej, była naprawdę magiczna. To było wręcz cudowne. Zawsze kochałem głos Johna i słuchanie go było dla mnie wielkim przywilejem.


Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog 
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz