SGT.PEPPER: 09. WHEN I'M SIXTY FOUR

Album: SGT.PEPPER'S LONELY HEARTS CLUB BAND
Kompozycja: Lennon - McCartney (100%)
Napisana: 1958, skończona listopad 1966
Nagrana: 6,8,20 oraz 21 grudnia 1966
Miksowana: 6,8,20 oraz 21 grudnia 1966
Długość: 2'38”
Podejścia: 4
Producent: George Martin
Inżynier nagrania: Geoff Emerick, Phil McDonald


Obsada:
Paul: wokal, gitara basowa(1964 Rickenbacker 4001 S), fortepian(Hamburg Steinway Baby Grand)
John: chórki,solowa gitara (1965 Epiphone Casino ES-230TD),
George: chórki
Ringo: perkusja (1964 Ludwig Super Classic Black Oyster Pearl),dzwonki
Robert Burns, Henry MacKenzie, Frank Reidy: klarnety

Dostępne na (CD):
Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band (UK: Parlophone PMC 7027, PCS 7027; Capitol (S)MAS 2653; Parlophone CDP 7 46442 2) 
Yellow Submarine, (UK: Apple PMC 7070, PCS 7070; US: Apple SW 153, Parlophone CDP 46445 2, "Songtrack": Capitol/Apple CDP 7243 5 21481 2 7)
video

Pierwsza z nagranych piosenek na album 'Sgt. Pepper'.
Paul i ojciec, Jim.
PAUL: Na początku wcale nie było tak, że chciałem zostać rock and rollowcem.Kiedy pisałem 'When I'm Sixty-Four' myślałem o tym, że piszę ją dla Sinatry.Było wiele płyt spoza rock and rolla, które były dla mnie bardzo ważne.

Jim Mac's Band.
Piosenkę Paul skończył w 1966 roku, na 64-te urodziny ojca. Nie wolno zapominać, że Jim McCartney, ojciec Beatlesa w latach swej młodości był również muzykiem. Grał ragtime i dixie i już w latach 1920 roku w zespołach "The Masked Melody Makers" i "Jim Mac's band". Stąd właśnie i nieprzypadkowo, Paul odtworzył muzyczny nastrój tamtych lat i muzyki, na której się wychował. Swoistego uroku dodał George Martin pisząc partytury na klarnety, dzięki którym utwór oddaje klimat dawnych sal koncertowych.
Na jednej z fotografii zespołu ojca, Jim Mac's Bandu możemy zauważyć pewne podobieństwo do "grupowego" zdjęcia z okładki Peppera, prawda?

PAUL: Mój tata siedzi w smokingu ...Mój tata gra na trąbce, słyszę nawet stukanie jego zębów ... Grał bardzo dużo w domu na pianinie...Zawsze mieliśmy w domu pianino...Mam tyle dziecinnych wspomnień, obrazów, leżę w saloniku na podłodze i słucham jak mój tata gra ‘Lullaby Of The Leaves’ (to wciąż jedna z moich ulubionych),oraz inną muzykę z ery Paula Whitemana, stare piosenki jak ‘Stairway To Paradise.’
Grał zawsze na pianinie, odkąd się urodziłem.Do dzisiaj - może dzięki mojemu ojcu - darzę ogromną miłością ten instrument. Może to przeniosło się w genach ?
 Mój ojciec był moją muzyczną edukacją. Nie mieliśmy w szkole lekcji muzyki.Uczył na przykład jak zmieniają się akordy w 'Stairway To Paradise'. Tato był całkiem niezłym pianistą, ale ponieważ sam nigdy nie uczył się gry, próbował mnie nauczyć. Ale ostatecznie nauczyłem się sam, ze słuchu...
Jim McCartney. Już jako Sławny Ojciec Sławnego Beatlesa.
PAUL: Przede wszystkim to moja piosenka. George pomógł mi przy klarnetach. Chciałem bardzo specyficznego dźwięku i kocham dźwięk klarnetów... Kocham takie instrumenty... Spytałem go: Czy możemy mieć klarnety ? Odparł, że absolutnie tak. Napisał do piosenki dla klarnetów nuty, bo ja nie potrafiłem tego zrobić. Był zawsze taki pomocny dla nas. Oczywiście, gdy George Martin skończył 64 lata, posłałem mu butelkę wina.

George Martin żałował, że nie wydał pisoenki 'When I'm Sixty Four' na drugiej stronie singla 'Penny Lane'. Byłby to zbliżony klimatami - mimo wszystko - singiel, na pewno dotarłby do miejsca pierwszego i nie "spalił" niepotrzebnie tak cudownego utworu Johna jak 'Strawberry Fields Forever', które to mogłoby być następnym singlem lub wejść na nowy album.



 Poniższe zdjęcia Paula i Martina są właśnie z okresu pracy nad 'When I'm Sixty Four'


  


Za wkład Johna w piosnkę uważa się tylko imiona wnuków, które zostają wymienione w utworze. W różnych wywiadach John przyznał także, nigdy ale to przenigdy nie przyszedłby mu do głowy pomysł napisania piosenki o starości, byciu dziadkiem i temu podobnych rzeczach. "Są pewne rzeczy, o których bym nigdy nie pomyślał, a co dopiero napisał piosenkę. To jedna z nich".
Cavern
JOHN: Paul napisał 'When I'm Sixty-Four' w czasach, gdy graliśmy jeszcze w The Cavern. Dołożylismy tylko kilka słów, jak " wnuczki na kolanach" oraz "Vera, Chuck and Dave".To jedna z piosenek, którą miał, jak my wszyscy, tylko w połowie. Była ona naszym prywatnym hitem. Graliśmy takie numery gdy przepalały się wzmacniacze.Śpiewaliśmy je tylko z pianinem.





17 stycznia 1963, Klub 'The Cavern',
 Powyższe zdjęcie przedstawia jeden z koncertów zespołu, pełen wygłupów i typowego dla Beatlesów "wariactwa". Zwróćcie uwagę, że ledwo cztery lata później zespół będzie nagrywał takie piosenki jak 'Kiedy będę  miał 64 lata'. W swoich wspomnieniach Pete Best pamięta, że 'When I'm  Sixty Four' śpiewane było także przez ... Johna.

Nagranie piosenki było bardzo proste. Odbyło się na pierwszej sesji do "Sgt.Pepper's" jeszcze w grudniu 1966 roku, jeszcze zanim ukończono prace nad dwoma piosenkami na singiel: 'Penny Lane' oraz 'Strawberry Fields Forever'.  Paul nagrał najpierw swoją linię basu - genialną, potem Ringo swoją delikatna grę na szczotkach, następnie znowu Paul główną ścieżkę wokalną. 
Frank Reidy.
Kolejno dograno pianino i więcej instrumentów perkusyjnych Ringa. Dopiero wtedy John dograł swoje chórki i prawie jazzowe solo na gitarze, którym delikatnie przyprawiono trzecią zwrotkę. Dwa dni później Paul nagrał finalny wokal, zanim zespół powrócił do pracy nad 'Truskawowymi Polami'. 20 grudnia George i John nagrali swoje głosy do chórów w wersie  "We shall scrimp and save," a Ringo dograł swoje dzwonki rurowe dzwonki (tytułowe z późniejszego słynnego albumu Mike'a Oldfielda). 
Gdy wszystkie 'prace" z Beatlesami były gotowe, George Martin nagrał klarnety - dwa sopranowe, jeden basowy. W ostatecznej wersji Martin przyśpieszył taśmę z głosem Paula, nie zmieniając prędkości ścieżek instrumentalnych. Piosenka była gotowa. 

Posiadłość Sir Paula, Peasmarsh, East Sussex, England,
Swoje 64-te urodziny, 18 czerwca 2006, Paul spędził bez swojej ówczesnej żony, Heather Mills, z którą ogłosił separację zaledwie miesiąc wcześniej, z gronem przyjaciół oraz rodziny w swojej posiadłości w Peasmarsh, East Sussex, England. Podobno solenizanta zaskoczył wnuki nagrywając własną wersję słynnej piosenki Beatlesa.





WHEN I'M SIXTY FOUR
When I'm 64 - oryginalna prędkość

Julian Lennon - When I'm 64




Dziadek Sir Paul
When I get older losing my hair,
Many years from now.
Will you still be sending me a valentine
Birthday greetings, bottle of wine.
If I'd been out till quarter to three
Would you lock the door,
Will you still need me, will you still feed me,
When I'm sixty-four?

You'll be older too,
And if you say the word,
I could stay with you.

I could be handy, mending a fuse
When your lights have gone.
You can knit a sweater by the fireside
Sunday mornings go for a ride,
Doing the garden, digging the weeds,
Who could ask for more?
Will you still need me, will you still feed me,
When I'm sixty-four?

Every summer we can rent a cottage,
In the Isle of Wight, if it's not too dear
We shall scrimp and save
Grandchildren on your knee
Vera, Chuck & Dave.

Send me a postcard, drop me a line,
Stating point of view
Indicate precisely what you mean to say
Yours sincerely, wasting away
Give me your answer, fill in a form
Mine for evermore
Will you still need me, will you still feed me,
When I'm sixty-four?


Muzyczny blog  Historia The Beatles  Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz