Singiel: 1977Album CD: GOLD (2009)
Kompozycja (muzyka): Jean-Pierre Bourtayre
Autor tekstu: Michel Jourdan
Data wydania: 1977 rok
Wytwórnia: Gérard Tournier / Polydor
Czas trwania: Ok. 3:15
Madame Marie Laforêt – Głos, który przykrył śniegiem legendę The Beatles. Piękna Marie Laforêt to postać nietuzinkowa. Francuska ikona kina i estrady, gwiazda o magnetycznym spojrzeniu, powinna być znana każdemu fanowi dobrej muzyki popularnej. Jej sława opiera się na dwóch filarach: wielkim międzynarodowym przeboju "Viens, viens" (który przypominam w linku poniżej) oraz prezentowanym dziś, niezwykle nastrojowym "Il a neigé sur Yesterday".
Oba utwory, mimo że śpiewane w języku francuskim, z powodzeniem konkurowały na europejskich listach przebojów z anglojęzycznymi hitami. Warto doprecyzować historię wydawniczą: piosenka ta oryginalnie ukazała się jako singiel w 1977 roku i trafiła na jej album studyjny (często nazywany po prostu Marie Laforêt lub Moi, je mange de l'herbe), a rok później faktycznie stała się tytułowym utworem greckiej edycji płyty. To właśnie na tym wydawnictwie znajdziemy polski akcent – piosenkę zatytułowaną po prostu "Warszawa", obok interpretacji klasyków, jak choćby "Daniel" Eltona Johna. Marie była mistrzynią adaptacji. W swoim repertuarze miała poruszające wersje utworów Dylana ("Blowing in the Wind") czy duetu Simon & Garfunkel ("The Sound of Silence").
W kilku wywiadach (szczególnie tych z lat 70.) Marie podkreślała, że dla niej i jej pokolenia Beatlesi nie byli tylko zespołem, ale symbolem pewnej wolności i młodości, która nagle się skończyła. O piosence "Il a neigé sur Yesterday" mówiła, że to utwór o "nostalgii za czasem, który już nie wróci". Sama metafora śniegu padającego na "Yesterday" (czyli na wczoraj, ale i na piosenkę McCartneya) była jej bardzo bliska – Marie często powtarzała, że życie składa się z takich "warstw", które przykrywają to, co było piękne. Istnieje anegdota (choć trudno o jej stuprocentowe potwierdzenie w oficjalnych biografiach), że Paul McCartney słyszał jej wersję "Il a neigé sur Yesterday" i był pod wrażeniem jej interpretacji. Marie w jednym z programów telewizyjnych wspomniała z uśmiechem, że piosenka dotarła do Londynu i została tam ciepło przyjęta, co dla niej – wielkiej fanki ich melodyki – było ogromnym komplementem.
Marie Laforêt: Szukałam w muzyce prawdy, a Beatlesi ją mieli.
Choć tekst napisał Michel Jourdan, Marie wielokrotnie zaznaczała, że utożsamia się z każdym słowem. W piosence pada fraza: "Zabrałeś mi moją młodość na końcu swojej gitary" (w wolnym tłumaczeniu). Marie w jednym z wywiadów radiowych przyznała, że to zdanie najlepiej oddaje to, co czuła, gdy zespół się rozpadł – poczucie, że pewien etap jej własnego życia został zamknięty razem z ich ostatnią płytą. Marie była nazywana "Dziewczyną o złotych oczach" (La Fille aux yeux d'or). To przydomek z filmu, w którym grała, ale fani często mówili, że w piosence o Beatlesach te jej "złote oczy" brzmią wyjątkowo smutno, jakby faktycznie widziały ten padający śnieg.
Jak natknąłem się na tę bajeczną kompozycję? Jako wieloletni poszukiwacz wszystkiego, co związane z The Beatles, wypatrzyłem Marie w połowie lat 70. podczas występu w legendarnym programie "Studio 2". Rozpoznałem w niej aktorkę znaną z wielkiego ekranu (choćby z duetów z Jean-Paulem Belmondo). Choć nie znam francuskiego, już wtedy – poza sugestywnym tytułem – wyłowiłem w tekście liczne „cytaty” i nawiązania do twórczości Czwórki z Liverpoolu. Było jasne, że to muzyczny hołd złożony legendzie. Piękna melodia, nieskazitelne wykonanie i ten aksamitny głos... Czego chcieć więcej? Zapraszam do słuchania. Czy słyszycie to, co ja? Warto zwrócić uwagę nie tylko na tekst, ale i na samą aranżację. Jean-Pierre Bourtayre, kompozytor utworu, wplótł w tło subtelne smaczki brzmieniowe. W pewnych momentach sekcja smyczkowa delikatnie nawiązuje do klimatu "Eleanor Rigby", a melancholijny fortepian prowadzi nas przez utwór dokładnie tak, jak robił to Paul McCartney w swoich najpiękniejszych balladach. To nie był tylko zwykły cover czy piosenka o zespole – to był list miłosny do brzmienia, które zmieniło świat. Marie Laforêt, ze swoją aktorską wrażliwością, nie tyle tę piosenkę „zaśpiewała”, co ją opowiedziała, malując przed nami obraz końca pewnej epoki.
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz