...


Moje motto, nie tylko na ten blog, to:
Kocham od zawsze The Beatles, dzisiaj 100 razy mocniej niż wczoraj oraz 100 razy mniej, niż będę ich kochał jutro.




PROSZĘ WSZYSTKICH O REKLAMĘ MEGO BLOGU. Facebook, Twitter, czaty, blogi muzyczne, maile. Pozwólcie mi dotrzeć ze swoim blogiem do wszystkich fanów The Beatles. Szczegóły współpracy - na maila blogowego, adres na dole.

Baner reklamowy do pobrania - z prawej strony obok.
Dziękuję!!!


R.I.P. GEORGE MARTIN (2)

video
                                                         Phil i Martin  z  płyty 'In My Life'


W wydanej w 1979 roku książce 'All You Need is Ears' George Martin wspomina: "Muszę podkreślić, że to była praca zespołowa. Bez moich instrumentów, aranżacji, partytur, wiele nagrań wyglądałoby (brzmiało) inaczej. Czy były lepsze? Nie potrafię na to odpowiedzieć. Możliwe, że by były. Ale mówię o tym nie z przesadnej skromności. To po prostu próba nadania obrazowi rzeczywistej relacji".

Śmierć Sir George'a Martina (otrzymał tytuł szlachecki w 1996 roku, rok przez Paulem McCartney'em), wprowadzonego do Rock and Roll Hall of Fame w 1999 - nazywanego często Brytyjskim Skarbem, który odkrył dla świata The Beatles - to kolejna paskudna informacja w tym roku. Choć oczywiście mniej bolesna, jeśli zwrócimy uwagę, że umarł dzisiaj w wieku 90 lat. urodzony 3 stycznia 1926 roku w Highbury w Londynie otrzymał jako dziecko staranne muzyczne lekcje gry na fortepianie. Marzył zawsze o tym, by być nowym Rachmaninowem, rosyjskim kompozytorem i dyrygentem z początków XX wieku. Wstąpił w czasie wojny do Królewskiej Marynarki Wojennej, którą opuścił w 1947. Za otrzymaną dotację rządową ukończył  londyńską Guildhall School of Music and Drama, w której uczył się komponowania, pisania aranżacji orkiestrowych oraz ... gry na oboju.
Brian Epstein i George Martin.

   Martin w 1955 stał się głównym A & R (Artists and Repertoire), czyli w dziale poszukiwania artystów, znajdowania dla nich repertuaru, dbania o ich rozwój. Nagrywał wiele nagrań z dziedziny komedii, sztuk teatralnych (Petera Ustonova, Petera Sellersa, Dudley'a Moore, nawet grającego na klawesynie Anthony Hopkinsa). John Lennon, który był wielkim fanem komedii, z pewnością znał już wcześniej nazwisko Martina (na pewno jego realizacje). W 1962 roku, w tym samym roku, w którym Martin w Parlophone jako jedyny nie odrzucił młodych Beatlesów, pod pseudonimem Ray Cathode  nagrał tanecznego singla  “Time Beat,” (BBC Radiophonic Work shop), który pozwolił Martinowi nabrać ochoty do znalezienia zespołu rock and rollowego. Warto wiedzieć, że w "epoce przed The Beatles", płyty wyprodukowane przez Martina spędziły 37 tygodni na miejscu 1 na listach w Zjednoczonym Królestwie. Po sukcesie z Fab Four Martin, w 1965 opuścił EMI i zaczął pracować jako producent (muzyk w własną orkiestrą) na własny użytek. Jego studio AiR Records Studio na Karaibach nagrywało takich artystów jak Police, Stevie Wonder a nawet... The Rolling Stones. Oczywiście także Paul McCartney (albumy: "Tug of War"  1982, "Pipes of Peace" z 1983 oraz "Flaming Pie" z 1997).


 
Jeszcze kilka drobnych faktów o tym Wielkim Człowieku. W 1997 roku Martin nagrywając na nowo (produkując) "Candle In The Wind" - utwór Eltona Johna i Bernie Taupina, oryginalnie poświęcony Marylin Monroe, tym razem zmarłej Księżnej Dianie, nagrał drugi, najlepszy w historii brytyjskiej fonografii singiel, o którym powiedział, że jest to jego prawdopodobnie ostatni. Jednak rok później Martin wydał płytę 'In My Life'  z coverami piosenek The Beatles (wśród wykonawców np. Robin Williams, Bobby McFerrin czy Phil Collins - początkowy clip).



















W 1966 roku Martin poślubia Judy Lockhart-Smith (sekretarkę w Parlophone - na zdjęciach), po rozwodzie z pierwszą żoną Sheeną Chisholm). Miał czworo dzieci: Giles, Alexis, Gregory i Lucy.

 Żegnaj George, dziękuję, że odkryłeś dla mnie tyle Wspaniałej Muzyki, szczególnie Moich Ukochanych The Beatles.






Jutro słowa jakie umieścił na swojej oficjalnej stronie Paul McCartney.



Muzyczny blog *  Historia The Beatles * Music Blog 
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz