20 maja 2026 - Astrid Kirchherr i Klaus Voormann: Niemieccy przyjaciele, którzy zmienili The Beatles

 

 

Astrid Kirchherr (20 maja 1938 – 12 maja 2020). Ten wpis, choć spóźniony o kilka dni, pierwotnie miał ukazać się 20 maja – w rocznicę urodzin Niemki, jednej z najważniejszych postaci w historii The Beatles. O Astrid, a także o jej niemieckich przyjaciołach, wielokrotnie już wspominałem na tym blogu, jednak jej rola w kształtowaniu wczesnego wizerunku i losów zespołu wciąż zasługuje na kolejne przypomnienie. Czytaj też tutaj: Astrid , Fotki: Astrid Kirchherr
Żegnaj Astrid! O Klausie: Klaus Voormann, Klasu Voormann (2), Klaus Voormann (3)

 Ale wszystko zaczęło się od Klausa

To Klaus Voormann – basista, grafik i malarz – był człowiekiem, od którego wszystko się zaczęło. Był tym pierwszym, który wyruszył pewnego wieczoru do „złych obszarów miasta” i w dusznej piwnicy klubu Kaiserkeller zobaczył The Beatles. Zainspirowany ich energią, szybko przyprowadził tam swoich przyjaciół z uczelni artystycznej: Jurgena Vollmera i swoją ówczesną dziewczynę, Astrid Kirchherr.

Astrid: Kiedy zeszłam po schodach i spojrzałam na scenę, byłam po prostu zachwycona tym, jak piękni byli ci chłopcy. A jako fotografka, to był dla mnie fotograficzny sen. (obok chyba najsłynniejsze zdjęcie Astrid -piątka Beatlesów, z lewej Peter Best, z prawej Stuart Sutcliffe).

 
Ta trójka hamburskich „Exis” (egzystencjalistów) – ubranych na czarno studentów sztuki – zrobiła piorunujące wrażenie na chłopakach z Liverpoolu. Jak wspominał później Paul McCartney:

„Ich dowcip i rozmowy były naprawdę stymulujące i zakochaliśmy się w stylu Astrid. Wyglądała wyjątkowo... nosiła dopasowany czarny, skórzany strój, który sprawiał, że wyglądała jak odlotowa elfka (funky pixie)”.

 W filmie "Backbeat", opowiadającym właśnie o hamburskim okresie Beatlesów z naciskiem na związek Stuarta (gra go Stephen Dorff) i Astrid (Sheryl Lee) pada zdanie wypowiadane o Astrid przez Johna Lennona (nie ma pewności, czy na 100% John je wypowiedział - zastrzegam): Była dziewczyną jakiej zawsze pragnąłem, dziewczyną z moich marzeń. Astrid była fotografem, artystką, miał w sobie to wszystko co lata później pociągało Johna w Yoko, więc kto wie, czy te słowa nie są prawdziwe.

Po poznaniu się bliżej ze wszystkimi Beatlesami, Klaus zamieszkał na pewien czas w Londynie z George'em Harrisonem i Ringo Starrem. Jego relacja z nimi miała charakter trwałej przyjaźni, która przetrwała rozpad zespołu i trwa do dziś. Najbardziej znanym wkładem Klausa w dziedzictwo Beatlesów jest projekt okładki albumu Revolver (1966), za którą otrzymał nagrodę Grammy. Jego unikalna, surrealistyczna grafika stała się kamieniem milowym w historii projektowania okładek płyt.

Kiedy The Beatles się rozpadli, Klaus pozostał bliskim przyjacielem każdego z członków, stając się niejako kolejnym "piątym" Beatlesem. Był jedynym basistą, który grał na solowych płytach Johna Lennona (Plastic Ono Band, Imagine), George'a Harrisona (All Things Must Pass) i Ringo Starra (I'm The Greatest). Był także członkiem-założycielem Plastic Ono Band. Oprócz tego odnosił sukcesy jako muzyk sesyjny i producent (m.in. wyprodukował przebój "Da Da Da" zespołu Trio). Voormann nigdy nie nadużywał swojej relacji z Fab Four i do dziś jest uważany za bliskiego przyjaciela Ringo i Paula.

Alan White, Eric Calton, Klaus Voormann i John z Yoko - Plastic Ono Band w komplecie (1971)
 

Rewolucja wizerunkowa i pierwsze sesje


To Astrid jest dziś uznawana za główną pomysłodawczynię słynnych fryzur "mop-top". Zespół, początkowo niechętny, ostatecznie przyjął ten wygląd, co odróżniło ich od wszystkich innych grup tamtego okresu. Astrid wykonała im też pierwsze profesjonalne sesje zdjęciowe, m.in. na hamburskim wesołym miasteczku, które uchwyciły surową, młodzieńczą energię zespołu. Jej nastrojowy, operujący cieniem styl na zawsze zdefiniował „hamburski” okres Fab Four.

Wkrótce potem serce Astrid skradł Stuart Sutcliffe, pierwszy basista zespołu. To dla niej i dla malarstwa Stuart zdecydował się opuścić grupę. Klaus Voormann, wykazując się niezwykłą klasą, pozostał najbliższym przyjacielem pary, a po tragicznej i przedwczesnej śmierci Stuarta w 1962 roku, stał się oparciem dla Astrid i pozostałych Beatlesów.

 


 

Więź, która przetrwała wszystko

Kilka lat później, gdy Beatlesi stali się już światowymi gwiazdami, Astrid odwiedziła zespół w 1964 roku podczas kręcenia filmu A Hard Day’s Night. Pisała wtedy:  „Żadni inni dziennikarze nie mogli wtedy do nich podejść. Byli tak zajęci, że Brian Epstein zdecydował, iż prasa nie powinna im przeszkadzać. Więc Max i ja mieliśmy wielkie szczęście: byli dobrzy dla Maxa, a mnie traktowali tak, jak zawsze – jak starą przyjaciółkę”.

Wspomniany Max to Max Scheler – wybitny niemiecki fotograf i fotoreporter, blisko związany z kręgiem hamburskich przyjaciół Beatlesów, pracujący wtedy dla prestiżowego magazynu "Stern". To on zaproponował Astrid wspólny wyjazd do Londynu w 1964 roku, by sfotografować zespół u szczytu Beatlemanii. Dzięki temu, że Astrid była ich "starą przyjaciółką", Max zyskał dostęp, o którym inni dziennikarze mogli tylko pomarzyć.

Owocem ich wspólnej pracy był zbiór niesamowitych fotografii, które w 1994 roku ukazały się w głośnym albumie pt. "Yesterday: The Beatles Once Upon a Time". Zdjęcia te pokazują zespół w momentach prywatnych, w garderobach i w przerwach między ujęciami – widać na nich ogromną swobodę, jaką muzycy czuli w obecności Astrid i towarzyszącego jej Maxa. W swoich tekstach Astrid wspominała go z wielką serdecznością, ponieważ Max był dla niej wsparciem technicznym i partnerem w tej niezwykłej misji dokumentowania sukcesu ich wspólnych przyjaciół.

Zarówno Astrid, jak i Klaus, byli nie tylko świadkami, ale i aktywnymi współtwórcami magii The Beatles. Jeśli chcecie zgłębić historię tej więzi, polecam Waszej uwadze książkę "Hamburg Days", którą stworzyli wspólnie – to piękny zapis ich wspomnień.

13 maja 2020: Odejście Astrid


Astrid zmarła 13 maja 2020 roku w wieku 81 lat po „krótkiej, poważnej chorobie”. Mark Lewisohn napisał wtedy: „Danke schön, Astrid Kirchherr. Inteligentna, inspirująca, innowacyjna, odważna, artystyczna, przebudzona, świadoma, piękna, mądra, kochająca i podnosząca na duchu przyjaciółka wielu osób. Jej dar dla Beatlesów był niezmierzony”.

Jej odejście przywołało najpiękniejsze wspomnienia u tych, którzy przetrwali. Olivia Harrison pisała: „Astrid była najsłodszą kobietą, tak troskliwą, miłą i utalentowaną, z okiem potrafiącym uchwycić duszę. Nasza rodzina ją kochała, a najbardziej ze wszystkich George”.

Paul McCartney w swoim pożegnaniu dodał: „Bardzo smutne wieści o Astrid Kirchherr. Była drogą przyjaciółką z moich hamburskich czasów. Klaus Voormann powiedział mi, że odeszła, co przywołało wspomnienia naszych dni w klubach. Astrid robiła nam piękne zdjęcia. Używała czarno-białej kliszy i osiągała na swoich fotografiach oszałamiający nastrój, który wszyscy kochaliśmy. Miała wielkie poczucie humoru i później poślubiła Stuarta, naszego basistę. Mam tak wiele miłych wspomnień z naszego wspólnego czasu... Będę za nią tęsknił, ale zawsze będę ją i jej zawadiacki uśmiech wspominał z wielką serdecznością. Niech Bóg cię błogosławi Astrid, do zobaczenia, kochana!”.


Pattie Boyd dodała: „Wraz z odejściem Astrid tracimy kolejny element tej historii. Jej obrazy są naprawdę kultowe, a ona była wielką przyjaciółką chłopców. George, w szczególności, bardzo ją lubił”.

Dziś, w rocznicę jej urodzin (kilka dni po, sorry), wspominamy Astrid nie tylko jako fotografkę, ale jako jedną z najważniejszych architektek sukcesu The Beatles. Razem z Klausem Voormannem udowodnili, że przyjaźń zawarta w dusznych klubach Hamburga może przetrwać próbę czasu i zmienić bieg historii muzyki.


 








Historia The Beatles
History of  THE BEATLES

 




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz