LOVE YOU TO - album 'REVOLVER'

    Album: "REVOLVER"
    Kompozycja: Harrison
    Napisana: marzec - kwiecień 1966
    Nagrana : 11, 13 kwietnia, 18 maja, 17 czerwca 1966
    Zmiksowana: 11 , 13 kwiecień 1966
    Wydana: 5 sierpnia 1966 (UK), 8 sierpnia (USA)
    Długość: 2'57”
    Podejścia: 7
    Producent: George Martin
    Inżynier: Geoff Emerick, Phil McDonald, Richard Lush


 
Obsada:
Paul: chórki,gitara basowa (1964 Rickenbacker 4001S)
George: wokal ,gitara solowa (1963 Gibson "Super Jumbo" J-200), gitara rytmiczna (1961 Sonic Blue Fender Stratocaster), sitar
Ringo: tamburyna,
Anil Bhagwat: tabla
Inni (anonimowi) muzycy: sitar, tambura

Dostępne na:
Revolver (UK: UK: Parlophone PMC 7009; PCS 7009; US: Capitol (S)T 2576; Parlophone CDP 7 46441 2)
Yellow Submarine Songtrack

Roboczy tytuł: Granny Smith. Pierwszy utwór w karierze Fab4, gdy cały utwór a nie tylko sitarowy motyw (w 'Norwegian Wood – This Bird Has Flown') nagrany został w indyjskim klimacie.W owym czasie George Harrison pobierał już lekcje gry na tym instrumencie u Raviego Shankara, który zaszczepił u Beatlesa miłość do Wschodu (George w przyszłości przejdzie na buddyzm, przyjaźń z Shankarem, podobnie jak z Claptonem, dotrwa do końca jego życia).George coraz bardziej interesował się filozofią, szczególnie hinduską, w piosnce to czuć jak i jego miłość do niedawno poślubionej swojej żony, Pattie.
GEORGE: 'Napisałem „Love You To” na sitar, ponieważ instrument ten brzmiał tak fajnie i w owym czasie moje zainteresowanie nim rosło. Chciałem napisać piosenkę, która byłaby przeznaczona specjalnie pod sitar. Miała także partię tabli, to był pierwszy raz, kiedy wykorzystaliśmy muzyka grającego na tablach'.
`1966 - George intensywnie uczy się gry na sitar. Po latach powie, że to miało sensu, bo i tak są tysiące lepszych od niego muzyków tego instrumentu - oczywiście w Indiach.
 
W nagraniu nie uczestniczy John, w finalnej wersji porzucono chórki Paula śpiewany falsetem.
2 maja 1966 w BBC Beatlesi odpowiadają na pytania (audycja z okazji 400-u edycji programu „Saturday Club”, prowadzi Brian Matthew).

Matthew: 'Czy możecie zdradzić jakieś tajemnice odnośnie waszego nowego albumu ? Czy zagraliście na na nim na jakichś nietypowych instrumentach ?
John: Nie!
Matthew: Nie możecie już użyć sitaru, gdyż wszyscy go używają!
John: Możemy.
Ringo: To tak jakby powiedzieć komuś, że nie może już używać gitar, bo wszyscy na nich grają.
George: Taaa, ja gram na jednym utworze na sitarze i wiesz, wcale mnie to nie obchodzi, że ktoś inny też go używa. Gram na nim ponieważ to lubię.
Jak wspomniałem John Lennon nie uczestniczył w nagrywaniu piosenki. Ale powiedział o niej:
Ten numer jest niesamowity. Jest cool. Czyż muzycy hinduscy w tym numerze nie są dla Was super ? Ich muzyka jest od tysięcy lat, i śmiać mi się chce, że Brytyjczycy pojawili się tam i zaczęli
im mówić, co mają robić. Zadziwiające.

GEOFF EMERICK: 'Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że nagrywanie płyty przypomina kręcenie filmu. Bywają długie okresy nudnej pracy, oczekiwania na techniczne detale, czekanie aż czasem wszystko ze sobą zacznie współgrać, wszystko przeplatane momentami kreatywnej iskry. Oczywiście moje wspomnienia z pracy nad 'Revolver' składają się właśnie z takich momentów. Jednym z takich przykładów jest sesja, na którą George Harrison przyprowadził kilku Hindusów z Asian Society, by zagrali w jego piosence „Love You To... Oczywiście w czasie sesji George nie miał dla niej tytułu i nazywał ją 'Granny Smith', taki widnieje napis na taśmach”.
George, Ravi i Patti Boyd (fotka zdaje się z 1972, The Beatles już nie istnieli).


Epstein, Martin i Emerick
 
Tambura
ANIL BHAGWAT: Sesja pojawiła się nagle. Facet imieniem Angardi zadzwonił do mnie i spytał czy mam wolny wieczór by pracować z George'm. W tym momencie nie wiedziałem o kogo chodzi – nie powiedział, że chodziło o Harrisona.Dopiero gdy przyjechał po mnie Rolls Royce zdałem sobie sprawę, że będę pracował z Beatlesami. Gdy podjechaliśmy pod drzwi studia Abbey Road, zauważyłem pełno dziewczyn, z termosami, kanapkami, czekającymi aż może któryś z Beatlesów się pokaże.George powiedział mi czego ode mnie oczekuje a ja dostroiłem się na tablach do niego. Zasugerował mi, bym zagrał coś w stylu Raviego Shankara, 16 bitów,zgodził się także na to, bym improwizował. Cała hinduska muzyka jest improwizacją. Byłem bardzo dumny, że umieścili moje nazwisko na okładce. Jestem naprawdę z tego dumny, oni byli najwięksi a moje nazwisko jest na okładce ich płyty. To był jeden z najbardziej ekscytujących momentów w moim życiu.

Ravi Shankar
PAUL: Indyjskie dźwięki, to sprawa George'a. Zaczęliśmy od słuchania indyjskiej muzyki i wyłapywania rożnych rzeczy. Spodobało nam się to głębokie brzmienie, bo zrobiliśmy już to w paru piosenkach. George bardzo się tym zainteresował. Poszedł na kilka koncertów Raviego Shankara. Po spotkaniu z Ravim powiedział: "On wprawił mnie w osłupienie. Jest niesamowity, jest jdnym z najwspanialszych ludzi". Ravi nie wiedział, że George zainteresował się tym na poważnie i gdy to do niego dotarło, osłupiał.  Obaj byli bardzo zadowoleni i świetnie się bawili w swoim towarzystwie. Tym sposobem wzbogacilismy się o indyjskie brzmienia. Łączenie różnych gatunków muzyki jest wspaniałe. Zaczęliśmy od bardzo prostej muzyki ale już na tej płycie byliśmy zdecydowanie lepsi. Jest na niej trochę indyjskiej muzyki. Dzięki temu ludzie mogą ją lepiej zrozumieć, bo nie jest łatwa w odbiorze. Ale kiedy się ją polubi, jest to najwspanialsza muzyka na świecie.

Each day just goes so fast
I turn around - it's past
You don't get time to hang a sign on me

Love me while you can
Before I'm a dead old man

A lifetime is so short
A new one can't be bought
But what you've got means such a lot to me

Make love all day long
Make love singing songs

There's people standing round
Who screw you in the ground
They'll fill you in with all their sins you'll see

I'll make love to you
If you want me to


The Beatles - '1966


LOVE YOU TO


Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz