...


Moje motto, nie tylko na ten blog, to:
Kocham od zawsze The Beatles, dzisiaj 100 razy mocniej niż wczoraj oraz 100 razy mniej, niż będę ich kochał jutro.




PROSZĘ WSZYSTKICH O REKLAMĘ MEGO BLOGU. Facebook, Twitter, czaty, blogi muzyczne, maile. Pozwólcie mi dotrzeć ze swoim blogiem do wszystkich fanów The Beatles. Szczegóły współpracy - na maila blogowego, adres na dole.

Baner reklamowy do pobrania - z prawej strony obok.
Dziękuję!!!


11. DECCA ODRZUCA. 1-SZA SESJA DLA BBC


DECCA RECORDS ODRZUCA THE BEATLES ALE ... ŚWIAT TOCZY SIĘ DALEJ, DLA NICH CORAZ SZYBCIEJ...


Post poprawiony (razem z 10. Taśmy Decca) - z serii HISTORIA 1957-62. Formuła blogu usytuowała go tutaj na stronie pierwszej, ale znajdziecie go w ww.serii. Tekst ten - jak większość - będzie jeszcze uzupełniany.

________________________

2 lutego – pierwszy profesjonalnie zorganizowany koncert poza Liverpoolem w Klubie Oasis w Manchesterze. I jak tu się dziwić miłości braci Gallagher z Oasis do Beatles ?
po raz 1-szy w BBC
W swoim repertuarze Beatlesi wykonywali już: Roll Over Beethoven, Dizzy Miss Lizzy, Till There Was You, Money – wydane później na klasycznych albumach z zespołu. Pod pojęciem „klasycznych” rozumiem tutaj albumy z dyskografii zespołu w okresie jego istnienia.
5 lutego – pierwszy występ Ringo Starra z The Beatles. Klub Cavern – w porze lunchu oraz wieczorem. Pamiętajmy, że w owym czasie zespoły koncertowały dwa razy dziennie, do tzw. kotleta w porze obiadowej i wieczorem do tańców.
Oficjalnie Ringo zagrał z zespołem dopiero za pół roku – 18 sierpnia, w tym dniu prawdopodobnie wystąpił jednak z nimi po rz pierwszy, Pete Best nie czuł się najlepiej a macierzysty zespół Ringa czyli Huragany Rory Storma miały tego dnia wolne.
 









Wszyscy muzycy znali się z czasów Hamburga, gdzie bardzo się polubili a Ringo momentalnie „zaskoczył” w specyficznym humorze kolegów. Wtedy trzeba pamiętać Ringo był już lokalną gwiazdą w Liverpoolu, jeździł własnym samochodem a na palcach nosił po kilka pierścionków, dzięki którym zawdzięczał swój przydomek. Z przyjemnością po raz kolejny stwierdzam, że jeden ze sławnych Beatlesów – jedyny, którego do tej pory widziałem na żywo – nosi te same imię co ja – Richard.



12 lutego - Brian wciąż 'pracuje' nad rozwojem kariery zespołu i wie, że drogą do kariery jest płyta. W tym dniu w Manchesterze, w siedzibie BBC (Broadcasting House, Piccadilly, Manchester, Lancashire) The Beatles zostają wreszcie  - w profesjonalnych warunkach - przesłuchani. Wcześniejsza 3-stronicowa aplikacja o przesłuchanie ("Application For An Audition By Variety Department") zostaje pozytywnie oceniona.  Zespół wykonuje cztery piosenki:  kompozycję Paula  `Like Dreamers Do' , piosenkę Peggy Lee `Till There Was You'. John śpiewa rock and rolla Chucka Berry'ego `Memphis, Tennessee' oraz swoją kompozycję `Hello Little Girl. Głównym przesłuchującym jest  Peter Bilbeam, producent radiowych programów dla nastolatków słuchanych w całym kraju. W ocenie Pilbeama Paul śpiewa na NIE, John na TAK. Ale ogólna ocena zespołu jego zdaniem jest bardzo pozytywna: "Niezwyczajny zespół, niekoniecznie tylko rockowy, bardziej country and western z możliwością grania różnej muzyki"
    Ale najważniejsza jest główna konkluzja:  
TAK. Zarezerwować termin na 7 marca 1962. 

Tak więc Beatlesi zostali zaproszeni na swoją pierwszą radiową sesję. Kontrakt na to zlecenie podpisano 20 lutego, nagranie ok. 3 tygodni później.


7 marca –  wspomniana wyżej pierwsza radiowa sesja.
Nagranie odbywało się na żywo w Playhouse Theatre w Hulme w Manchesterze (zdjęcie wyżej)  na potrzeby programu „Teenager's Turn – Here We Go”. Beatlesi zagrali tam trzy covery: Dream Baby, Memphis Tennessee i mój ulubiony ich cover – Please Mr. Postman. Po prawej rzadkie zdjęcie z tej sesji.

Reakcja publiczności była rewelacyjna ale największą frajdę chłopcom sprawiło odsłuchanie swego radiowego debiutu w dniu następnym na falach eteru. Naprawdę robili się sławni a wspomniana sesja była początkiem ich bardzo długiej przygody z brytyjską BBC. Ogólne zadowolenie minęło gdy przyszła odpowiedź Dicka Rowe z Londynu. Decca odmówiła podpisania z nimi kontraktu. Nie była to najgorsza wiadomość, ta miała się pojawić niebawem, za miesiąc. Na razie John Lennon wściekły wyładowywał swoją złość na Brianie. Lennon bardzo szybko zorientował się w delikatnej naturze Briana, także w tym, że ich relacje ze swoim menadżerem nie muszą przypominać relacji szefa i podwładnych. Brian zawsze wszystko tłumaczył, przekonywał, namawiał, przemawiało takie postępowanie bardzo do Paula i na zasadzie reakcji nie mogło Johna. 


Brian i John


 
W BBC - Memphis Tennessee, Dream Baby, Please Mr. Postman


Poza tym ten dostrzegł, że Brian w bezpośrednim kontakcie z samym Lennonem jest nieśmiały a nawet czasem zakłopotany. Z czasem zorientował się, że Epstein się w nim podkochuje i brutalnie to wykorzystywał. Lennon swoją złość tłumaczył tym, że Epstein zmusił ich do grania obcych piosenek kosztem ich własnych. Było w tym dużo racji. W czasie sesji w Decca Records Beatlesi rzeczywiście mogli przypominać przeciętny zespół gitarowy jakich wtedy (naśladujących The Shadows) było na rynku bez liku. Materiał jaki mają grać wybrał Brian i można wnioskować także, ze ubierając ich starannie na ta sesję nakazał im grzeczniejsze i łagodniejsze wersje piosenek
PAUL: "Kiedy słucham naszych taśm, nie mogę zrozumieć, dlaczego nie przeszliśmy przesłuchania w Decca. Nie byliśmy na tyle dobrzy ale na taśmie są całkiem dobre i oryginalne rzeczy."
JOHN: "Słuchałem tego. Ja bym nas na podstawie tego nie odrzucił.Myślę, że to brzmiało ok. Szczególnie druga połowa nie była taka zła. Wtedy niewielu ludzi tak grało.Sądzę, że w Decca myślano, że będziemy wypolerowani a my tylko nagraliśmy demo. Powinni zauważyć nasz potencjał".




Tony Meehan
GEORGE: "Spotkaliśmy londyński zespół, który nosił buty, nazwane później 'beatlesówkami'. Podczas tej podróży zauważyłem po raz pierwszy taką parę  butów. Były elastyczne i później dowiedziałem się, że robiono je w sklepie Aniello & Davide przy Charing Cross Royal. Jeśli zaś chodzi o odpowiedź z wytwórni Decca, to czekaliśmy na nią całe wieki. Brian męczył ich pytaniami w w końcu nas odrzucili. To zabawne, że decyzję tą podjął perkusista Tony Meehan, grający w zespole grającym rzeczy 'dum'dum', który zrobił karierę jako szef repertuaru firmy Decca. Słynna wtedy była opowieść, jak Brian starał się dowiedzieć od niego, czy się podobaliśmy, czy nie, czy dostaniemy tę pracę. Tony był wtedy dzieciakiem, ale odpowiedział: "Panie Epstein, jestem zapracowanym człowiekiem".

 JOHN: Zapłaciliśmy 15 funtów za nagranie taśm w studiu Decca. Brian chwalił się nimi wszędzie. Jechał z nią do Londynu i wracał z twarzą bez wyrazu, co zawsze oznaczało niewypał. Kiedy słucham tej taśmy to uważam, że jest całkiem dobra. Nie jest świetna, ale dobra, szczególnie gdy uwzględni się, że wtedy grali w Anglii przede wszystkim tacy wykonawcy jak The Shadows. Niektórzy z nich byli tacy tępi, że słuchając nas czekali na The Shadows... Szukają tego co już było, nie to co nowe.
  Sytuacja była bardzo niepewna, bo bez płyt trudno się rozwijać. Nie sądziliśmy, że coś z nas będzie. Tylko Brian i George mówili, że się uda. George Harrison i Brian Epstein.
  Brian wracał z Londynu i nie miał odwagi przed nami stanąć bo spuścili go chyba ze dwadzieścia razy. Wracając mówił:"Przykro nam, ale znowu nie zaakceptowali taśmy". Wtedy byliśmy już z nim bardziej zżyci i wiedzieliśmy, że to go boli. Był zbyt przerażony, by znowu nam powiedzieć, że się nie udało.
  Skoczyliśmy parę razy do oczu Brianowi. Mówiliśmy mu, że nic nie robi, że to my odwalamy całą robotę. Mówiliśmy  tak, choć dobrze wiedzieliśmy, że haruje jak wół. To było MY przeciw JEMU. Swoim uporem jednak załatwił nam wizytę w EMI. Nigdy nie zrobilibyśmy kariery, gdyby Brian nie chodził pieszo po Londynie z taśmą pod pachą od drzwi do drzwi, by wreszcie trafić na George Martina.. Nie mieliśmy dosyć kopa by załatwić to samemu. Paul był na swój sposób agresywny, mówiąc: "Zróbmy jakiś numer dla mediów, wskoczmy do Mersey". Myślał, żeby osiągnąć sukces choćby w taki sposób.



Oryginalna taśma z zapisem sesji The Beatles dla Decca Records.


JOHN: Wróciliśmi i czekaliśmy, czekaliśmy. Potem się dowiedzieliśmy, że na nie zaakceptowali. Sądziliśmy, że jest po wszystkim, że to już koniec. Mówili nam: 'To jest bluesowe' lub 'To jest za bardzo rock and rollowe, a muzyka ta już się skończyła'. Nawet kiedy byliśmy na przesłuchaniach w Hamburgu, dla niemieckich firm, mówiono nam, żebyśmy przestali grać rock and rolla, a skoncentrowali się na czymś innym, Wszyscy myśleli, że rock umarł, ale się mylili.

GEORGE: Podpisali wtedy kontrakt z zespołem Brian Poole and the Tremeloes, o czym dowiedziałem się wiele lat później. Dick Rowe, szef wytwórni Decca, czujnie przewidział:  Panie Epstein, zespoły gitarowe już się kończą.

PAUL: MUSI GO TO TERAZ DRĘCZYĆ.

JOHN:MAM NADZIEJĘ, ŻE ZADRĘCZY SIĘ NA ŚMIERĆ! (1963)

Lennonowie na początku lat 70-tych zaczęli poszukiwać i skupywać wszelkie bootlegi, stare nagrania dotyczące The Beatles.W 1971 roku na Gwiazdkę (Christmas) John i Yoko przesłali swemu Koledze niezwykły prezent Kopię notatki jaka była zapisana na pudełku taśmy z nagraniami zespołu w Decca Records, z której wynika, że nie oceniono ich wcale źle. "Happy Xmas! (war is over if you want it.....) Dear Paul Linda et al. this is THE DECCA AUDITION!! I found the bootleg not the tape: They were a good group fancy turning THIS down! Love John+Yoko".
Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog 
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz