REVOLUTION 1 / REVOLUTION

 

REVOLUTION  1

Album: The Beatles 
Kompozycja: Lennon (100%) & McCartney 
Napisana: prawdopodobnie luty-marzec 1968 (Indie)
Nagrana: 30-31 maja Studio nr 2 Abbey Road), 21 czerwca 1968 (Studio nr 2 Abbey Road) 
Producent: George Martin 
Inżynier: Geoff Emerick, Peter Brown 
Długość: 4:15 
Takes: 22 
Wydana: 22 listopada 1968 (UK), 25 listopada 1968 (US)


 
John nagrywa 'Revolution'
__________________________________
Obsada:

JOHN: wokal (zdublowany), chórki,akustyczna gitara rytmiczna (1963 Gibson "Super Jumbo" J-200), solowa gitara (1965 Epiphone E230TD(V) Casino)
PAUL: chórki, gitara basowa (1964 Rickenbacker 4001S), fortepian (1905 Steinway Vertegrand "Mrs. Mills")
GEORGE: chórki, gitara rytmiczna (1966 Gibson Les Paul Standard SG)
RINGO: perkusja (Ludwig)
Freddy Clayton, Derek Watkins: trąbki
Don Lang, Rex Morris, Bill Povey, J. Power: puzony
Francie Schwartz: chórki 


       Dostępna na:
The Beatles ("The White Album"); UK: Apple PMC 7067-8; US: Apple SWBO 101; Parlophone CDP 7 46443 2; CDP 7 46444 2)

Pierwsza piosenka nagrana z myślą o nowym, kolejnym albumie zespołu, ale także z myślą, że może być kolejnym singlem. Napisana przez Johna Lennona w czasie pobytu zespołu w Indiach, przypuszczalnie w pierwszej części 1968 (luty-marzec), w ashramie Maharishiego Guru w Rishikesh. Inspiracją do tekstu było wiele wydarzeń: wojna w Wietnamie, powstanie paryskie francuskich studentów (rozpoczęte na uniwersytecie w Sorbonie - które spowodowało upadek rządu generała Charlesa de Gaulle'a), tzw. "rewolucja kulturalna" pod koniec 1967 w Chinach,  utrwalająca reżim Mao Tse Tunga oraz oczywiście zabójstwem pastora Marina Luthera Kinga 4 kwietnia 1968. Te przede wszystkim wydarzenia (ale i inne), zaowocowały opisywanym utworem ale przede wszystkim 'przebudzeniem' się Johna, co zdefiniowało go już na resztę życia jako walczącego przeciwko systemowi, uciemiężonym, schematom ale przede wszystkim przeciwko wszelakiej przemocy (' jeśli ją stosujecie to nie możecie na mnie liczyć'). 
Ale wers: "But if you talk about destruction / don't you know that you can count me out, (ale kiedy rozmawiamy o destrukcji , to wiesz, że nie możesz na mnie liczyć)" brzmi inaczej w dwóch wersjach piosenki. W singlowej jest 'out', w albumowej możemy usłyszeć 'in', co miało oznaczać, że John wahał się co do swego potencjalnego udziału w przewrotach, w których używano by przemocy. 'Nie byłem wtedy pewien' – wspomni później. Ale ostatecznie wiele razy komentując bieżące wydarzenia podkreślał, że jest na 'out'. Jego późniejsze życie dowiodło tego ostatecznie.

Piosenka powstawała w czasie pokojowych medytacji w Indiach i wtedy John skupiał się w niej na obronie swoich lewicowych przekonań. Z czasem tekst oczywiście ewoluował w miarę jak do Anglii dochodziły kolejne informacje ze świata. Prawdopodobnie wtedy zespół powiedział sobie: 'dość z unikaniem trudnych odpowiedzi na trudne pytania', co, mimo sporadycznych wyjątków, robił dotychczas z powodzeniem. Czy Brian byłby w stanie powstrzymać już wtedy Johna i resztę gdyby żył? Wątpliwe. Pod koniec maja czwórka muzyków zgromadziła się w domu Harrisona 'Kinfaus' w Esher, gdzie dopracowano do końca piosenkę jako potencjalny singiel. Wers "You say you'll change the constitution" został dodany już w czasie sesji nagraniowej.

W czasie tej sesji pojawiła się w studiu Yoko i to był już początek nerwowych do końca istnienia zespołu sesji. Yoko siedziała czasem tuż przy zespole, czasem na górze w reżyserce, skąd czasem komentowała poczynania muzyków. Wyobrażam sobie jak się czuła wtedy pozostała trójka. Do tej pory studio było 'świętym miejscem zespołu', niedostępnym dla ich kobiet, sporadycznie tylko dla wyjątkowych gości.
JOHN: Chciałem w numer wstawić to wszystko co czułem myśląc o rewolucjach..Uważałem, że kurwa najwyższy czas zabrać na ten temat głos.Koniec z przemilczaniem pytań o wojnę wietnamską, kiedy Brian zabraniał nam tego komentować. Powiedziałem mu już o tym w czasie trasy. Że tym razem przestajemy milczeć na temat wojny, że nie będziemy chować się przed tym. Ciągle myślałem o tym. Myślałem o tym także wszystkim na wzgórzach w Indiach. Nadal mam to w głowie 'Bóg nas wybawi', pamiętam to uczucie, że wszystko będzie w porządku (that it's going to be all right). Czasem i teraz mówię do siebie: 'Trzymaj się John, będzie wszystko all right'. W ten sposób to napisałem, chciałem o tym mówić, chciałem dać swój kawałek rewolucji. Chciałem powiedzieć Tobie, czy komukolwiek kto słucha: Co mówisz? Ok, a oto co ja mam do powiedzenia!
******************
W rzeczywistości piosenka Johna (pisze o tym P. Norman) było nie tyle wzywaniem do wyjścia na ulicę co satyrą na wszystkich dobrze odkarmionych, młodych rewolucjonistów, opętanych manią 'zmiany świata' i wieszających na drzwiach do swoich łazienek portrety 'Przewodniczącego Mao'. Numer ten wyraźnie i stanowczo odmawiał tak moralnego, jak i finansowego wspierania 'umysłów opętanych nienawiścią', a dla wszystkich zatracających się w bezrozumnej kontestacji niósł przecież proste przesłanie: count me out (nie liczcie na mnie). Kiedy utwór został przygotowany do nagrania, Johnowi mimo wszystko wydał się zbyt łagodny. Słowo 'destrukcja' mogło się bowiem odnosić zarówno do obalania poglądów, jak i niszczenia budynków. Dlatego też najważniejsza deklaracja zmieniła się w dwuznaczne sformułowanie count me out ... in (nie liczcie ... liczcie na mnie).
Ta pierwsza wersja (znana jak 'Revolution 1) została nagrana wolno, melancholijnie, z grającą cicho , sfuzowaną gitarą Johna i chórkami śpiewającymi w tle 'Szubi-dubi', co było echem i dawnych występów w Cavern. 

The Beatles - "Revolution 1"
The Beatles - Revolution 1 - take 20
The Beatles - Revolution 1 - wersja demo (w domu George'a - Kinfaus) 
Revolution 1 - demo 

W czasie nagrywania Paul i George zaznaczyli, że piosenka jest oczywiście dobra ale zbyt wolna i mało dynamiczna jak na przyszły singiel. John oczywiście sprzeciwiał się tym opiniom, uważając, że jak zawsze w przypadku jego kompozycji, reszta chce zdławić jego numer kosztem potencjalnego przeboju Paula (choć Paul wtedy nie przedstawiał żadnej kontrpropozycji). Ale uwagi zespołu jak zawsze mocno go inspirowały, co jak wiemy spowodowało powstanie 'szybszej' wersji utworu, nazwanej już tylko: 'Revolution'. Ale oczywiście na samym początku sesji utwór nazywał się tylko 'Revolution' i dopiero pojawienie się kompozycji Paula 'Hey Jude' zepchnęło go na stronę B – ale tą w wersji szybszej. Jest rzeczą bardzo prawdopodobną, że Paul dostrzegał wszelakie potencjalne reperkusje, które mogą płynąć z różnorakich odbiorów piosenki 'Revolution' (jej odważnego tekstu-deklaracji), i ta obawa zachęciła go do napisania piosenki, która będzie się bardziej nadawała na singiel i oczywiście będzie tylko przebojowa, bez podtekstów i pola do negatywnej wyobraźni. Zadziałał ochronny mechanizm jaki Paul roztaczał wciąż nad The Beatles.
JOHN: Zrobiłem 'Revolution' tak jak jest na płycie, kiedy Paul, George i reszta pojechali na wakacje. Chciałem wydać to na singlu, lecz oni uznali, że piosenka nie jest na tyle dobra. Wydaliśmy 'Hey Jude', które było tego warte, ale mogliśmy wydać obie piosenki.
Tak. Szybsza wersja utworu Johna, 'Revolution', mimo, że nagrana po wolnej 'Revolution 1', została wydana wcześniej, jeszcze przed albumem 'The Beatles', na wymienionym przez Johna singlu ale jako B. Paul i George jak wspomniałem zawetowali wolną wersję piosenki, ale obaj czuli, że to ważny numer, także jako przesłanie polityczne zespołu, dlatego obecność piosenki na singlu była decyzją wspólną zespołu. Niewykluczone, że gdyby od samego początku powstawała ta bardziej dynamiczna wersja lennonowskiego numeru, byłby on tytułowym singlem lub równorzędnie z 'Hey Jude'.

JOHN: Nagraliśmy ten utwór dwa razy. W zespole zaczęły się pojawiać napięcia. Przy pierwszym podejściu Paul i George byli niezadowoleni i powiedzieli, że nagranie jest za wolne. Być może mieli rację, jeśli rozpatrywać szczegóły tego czym jest hit, a czym nie jest. The Beatles mogli sobie pozwolić na wydanie na singlu wolnej, zrozumiałej wersji 'Revolution', bez względu na to czy była to płyta złota czy denna.  Ponieważ byli tak bardzo źli na całą sytuację z Yoko (czytaj MAJ cz.3 w HISTORII 1968) i fakt, że stałem się znowu tak twórczy i dominujący jak dawniej (po tym jak przez parę lat leżałem odłogiem), to kolidowało z ich planami. Znowu się przebudziłem, a oni nie byli do tego przyzwyczajeni.

Nagrywanie 'Revolution' rozpoczęło się 30 maja, po trzech miesiącach od ostatniej swojej sesji na Abbey Roda. Dopiero szesnasta próba (take) została bazą pod albumową wersję. Trwała ponad 10 minut (10'17") i zakończyła się okrzykiem Johna: 'Ok, mam dosyć'. Finalne 6 minut pochodzi z jamowania muzyków, z gitarowym sprzężeniem zwrotnym, po którym John powtarza wykrzykując: 'All Right' (także w tle delikatne jęczenie Johna i Yoko). Fragmenty tego zostaną użyte później przez Johna w 'rewolucyjnej' wersji: "Revolution 9".
Nagrywanie 'Revolution' kontynuowana następnego dnia, 31 maja. Tego dnia nagrywano zdublowany, odseparowany kanałowo wokal Johna oraz gitarę basową Paula. Także Paul i George dograli tego dnia swoje chórki. Możliwe, że wtedy była też obecna Francie Schwartz (na zdjęciu), dziewczyna - kochanka Paula (na zasadzie kontry w stosunku do Yoko?). Obecność Francie sprawia, że 'The White Album' jest jedynym albumem, na którym zaśpiewały wszystkie kochanki Beatlesów. Kolejna sesja nagraniowa odbyła się 4 czerwca, w czasie której John nagrał ponownie swoją ścieżkę dźwiękową ... leżąc na podłodze *zdjęcie na samej górze). Przypuszczalnie za namową Yoko.
Asystujący wtedy w studiu, technik nagraniowy, Brian Gibson wspomina: John zdecydował, że czuje się bardziej komfortowo leżąc na podłodze więc musiałem tak skombinować położenie mikrofonu by go zadowolić. Mikrofon miał być nad jego ustami. Uznałem to wtedy za trochę dziwne, trochę ekscentryczne, ale oni ciągle poszukiwali nowego brzmienia, czegoś nowego.
Ale najbardziej rewolucyjnym elementem była tutaj Yoko -  i to nie tylko jej obecność ale i jej partia. Nagrywany utwór trwał 10 minut, podczas ostatnich sześciu John krzyczał: All right! albo po prostu się wydzierał, a Yoko jęczała, nuciła, świergotała i monotonnie recytowała frazy w rodzaju: You become naked (Stajesz się nagi).

W tym samym dniu Paul i George dogrywali swoje ścieżki wokalne, śpiewając rytmicznie chórki "Mama, Dada, Mama, Dada", Ringo swoje partie perkusyjne a John swoją partię na gitarze solowej z pedałem głośności przy statywie mikrofonu. Na sam koniec Paul dograł swoją część na organach ale ta ścieżka nie została wykorzystana w ostatecznym miksie.



W lutym 2009 roku pojawił się 11-minutowy "twardy" mix utworu 'Revolution 1', która pozwala wyobrazić sobie jak utwór przekształcał się w najbardziej zakręcony numer zespołu, 'Revolution 9', ze słynnym zawołaniem Johna na początku utworu: "Take your knickers off and let's go" (Ściągajcie swoje majtki i dawajcie!).


Piosenka pod oryginalnym tytułem 'Revolution 1' (ta z 'Białego Albumu') została ukończona 21 czerwca 1968 roku. W tym dniu George dołożył do utworu jako ostatni Beatles, swoją partię gitary oraz wynajęci muzycy studyjni nagrali swoje partie na instrumentach dętych.
       



Wielka Czwórka ze swoim producentem przy pracy.      
W przypadku tej piosenki zrobię wyjątek i w tym samym blogu opiszę także drugą wersję 'Revolution', tą, która znalazła sie na stronie B singla 'Hey Jude', szybszą, bardziej rockową i w odróżnieniu od tej z Białego Albumu bez numerka '1'.


REVOLUTION
JOHN: Nie liczcie na mnie jeśli chodzi o przemoc. Nie spodziewajcie się mnie na barykadach, chyba, że z kwiatów...
 Były dwie wersje piosenki, ale lewicowe podziemie wybrało sobie tę ze słowami "wyłączcie mnie z tego - nie liczcie na mnie". Oryginalna wersja, jak trafiła na album, miała w tekście "liczcie na mnie". Włożyłem obie wersje, bo nie byłem pewny co robić.
Nie chciałem by mnie zabito (!!!) Nie wiedziałem zbyt wiele na temat maoistów. Wiedziałem tylko, że było ich bardzo niewielu, malowali się na zielono i stawali przed policją, czekając aż ich by zabito. Uważałem to jednak za mało subtelne. Sądziłem, że prawdziwi, komunistyczni rewolucjoniści prowadzili się nieco lepiej i nie gardłowali tyle na ten temat





Kompozycja: Lennon (100%) & McCartney 
Strona B: singiel 'Hey Jude' 
Indeks: Apple R5722 (UK), Apple 2276 (USA) 
Napisana: prawdopodobnie luty-marzec 1968 (Indie) 
Nagrana: 9-12 lipca 1968 (Studio nr 2, Abbey Road, Londyn) 
Producent: George Martin 
Inżynier: Geoff Emerick 
Długość: 3'21" 
Podejścia: 16 
Wydana: 30 sierpnia 1968 (UK), 26 sierpnia 1968 (USA)
video
Obsada:

JOHN: wokal, gitara rytmiczna (1965 Epiphone E230TD(V) Casino)
PAUL: gitara basowa (1961 Hofner 500/1), organy (Hammond B-2), klaskanie
GEORGE: gitara solowa (1957 Gibson Les Paul Standard)
RINGO: perkusja (Ludwig), klaskanie
Nicky Hopkins: elektryczne pianino



Dostępne na: 
  • Hey Jude, (US: Apple SW 385, UK: Parlophone PCS 7184) 
  • The Beatles 1967-1970 (UK: Apple PCSP 718, US: Apple SKBO 3404, Apple CDP 0777 7 97039 2 0) 
  • Past Masters Volume Two, (Parlophone CDP 7 90044 2) 
  • LoveNajwyższa pozycja na listach (singla): UK 1 (2 tygodnie od 11 września 1968), 12 (14 września 1968)

PAUL: Podobało mi się brzmienie 'Revolution'

Jak już możecie przeczytać wyżej, kolejna wersja tej samej piosenki – po raz pierwszy w historii zespołu (kolejny raz The Beatles tworzą coś pionierskiego) – powstała w wyniku obserwacji Johna, że dwóm kolegom z zespołu (nie znamy zdania na temat 'Revolution 1' Ringa), Paulowi i George'owi bardzo nastrojowa i łagodna wersja numeru Johna niezbyt nadaje się na kolejny singiel zespołu, po bardzo energetycznym singlu z 'Lady Madonna'. Faktem jest, że obaj krytykujący piosenkę nie chcieli jej odrzucić a tylko sugerowali zmianę tempa na szybsze. Przebój singlowy miał być przebojowy i dynamiczny. Dopiero z czasem Paul wpadł na pomysł, że musi skomponować coś bardziej łagodniejszego w odbiorze niż buntownicza deklaracja Lennona. Ale John nie zamierzał tak łatwo rezygnować ze swojej kompozycji. Jak wspominał, po raz kolejny – jak za dawnych lat – poczuł się liderem grupy, w studiu dominował i to mogło się nie podobać reszcie (Ringo także?). W każdym razie jak wiemy zgodził się popracować na strukturą i rytmiką piosenki i w ten sposób w lipcu zespół powrócił do piosenki, nagrywając ją z wiedzą, że będzie na singlu stroną B pięknej, nowej kompozycji Paula: Hey Jude.

JOHN: Nagraliśmy piosenkę dwa razy... Pomiędzy nami wszystkimi zaczęły się pojawiać napięcia ale bylismy nadal ze sobą bardzo związani...

W 'Revolution' ze wszystkich utworów zespołu można znaleźć najwięcej zniekształceń dźwięku gitar.

GEORGE MARTIN: Te wszystkie zniekształcenia (bliźniaczo połączonych ze sobą gitar) nastręczały niemało kłopotów technikom. Ale taki był zamysł: to była piosenka Johna i zamair był taki, żeby w tym utworze przekroczyć pewne granice na maxa. Cóż, przekroczyliśmy te granice a nawet poszliśmy dalej.

9 lipca (wg. niektórych źródeł dzień później), tuż po pracy z piosenką 'Ob-lad-di, Ob-la-da' zespół przystąpił do pracy na nową aranżacją piosenki. Na drugi dzień ponownie. Brzmienia gitar, perkusji zniekształcono maksymalnie. Wydawało się, że utwór nagrywano w bardzo małym pomieszczeniu, przestrzeń w utworze zminimalizowano. Tego chciał John a Paul i George chętnie się włączyli. Ten drugi tym bardziej, gdy John oddał mu partię gitary solowej, choć sam z niej nie zrezygnował ( podobnie jak w wersji wolnej). 11 lipca zaproszono do studia Nicky Hopkinsa (pracującego dotychczas jako muzyk sesyjny z The Rolling Stones). Keith i Mick bardzo chwalili Hopkinsa. Nicky'ego możemy usłyszeć u Londyńczyków choćby w utworze 'Sympathy For The Devil'czy dużo późniejszej balladzie 'Angie'. Muzyk zadowolił Johna, w przyszłości zostanie zaproszony do pracy nad albumem solowym ex-Beatlesa: 'Imagine'. Nicky zagrał także w piosence niedawno zmarłego Joe Cockera 'You Are So Beautiful". 

13 lipca piosenka była gotowa. 

JOHN:  To stwierdzenie w 'Revolution' było moje. Tekst broni się po dziś dzień. Nadal mam taki sam stosunek do polityki... Chcę zobaczyć "plan". Tak mówiłem do Jerry'ego Rubina i Abbiego Hoffmana (znajomi Johna z Nowego Jorku, gdy mieszkał w Greenwich , czyt. o nich w Historia The Beatles po rozpadzie - tu na blogu RK). Wyłączcie mnie z tego jeśli chodzi o przemoc. Nie oczekujecie mnie na barykadach, chyba, że będą z kwiatów. Jeśli chodzi o rozwalanie czegoś w imię marksizmu czy chrześcijaństwa, to chcę wiedzieć co zrobicie po  obaleniu... Po co bombardować Wall Street. Jeśli chcesz zmienić system, to go zmieniaj. Zabijanie ludzie nie jest czymś dobrym.
RINGO: Nigdy nie miałem wrażenia, że posunęliśmy się w czymś za daleko. Ani w muzyce ani w życiu. Nie zrobiliśmy w życiu nic brzemiennego. Nie staraliśmy się być radykałami. Wygląda na to, że poprzez wykorzystanie taśm granych od końca i tego typu spraw, byliśmy nieco radykalni w naszej muzyce, ale nigdy nie związani byliśmy z przemocą.


GEORGE: Jeśli chodzi o 'Revolution' (i można nad tym długo debatować), to ważna była nie piosenka, ale nasze podejście do nagrania. Uważam, że 'Revolution' to dobry numer i ma coś w sobie, ale nie lubię hałasu, jaki się tam znalazł.  Używam słowa 'hałas', bo nie podobało mi się zniekształcone brzmienie gitary Johna.

W programie 'David Frost Show' (8 września 1968) The Beatles wystąpili na żywo, publicznie po raz pierwszy od dwóch lat i wykonali obie piosenki z singla: Hey Jude i Revolution. Na płycie piosenka zaczyna się krzykiem Johna, w czasie występu w show Paul zastępuje Johna, który musiał wejść dokładnie tuż po nim i możliwe, że nie chciał utrudniać sobie 'wejścia' w utwór chrapliwym wrzaskiem. 
NEIL ASPINALL: David Frost pojawił się w Twickenham Film Studios, gdy zespół rejestrował na żywo 'Hey Jude' i 'Revolution' i przedstawił ich, jakby nagrywali do jego programu. Rejestracja odbyła się z udziałem zaproszonej publiczności, która razem śpiewała 'Hey Jude'.

JOHN:  Mówisz: "Żeby zmienić świat, musimy zrozumieć, co jest z nim nie w porządku, a potem to zniszczyć. W sposób bezwzględny." Czyli interesuje ciebie niszczenie. Powiem ci co nie jest w porządku  - ludzie. I co ? Chcesz ich wszystkich zniszczyć? Bezwzględnie ?  Do momenty kiedy ty i ja nie zmienimy naszych umysłów, nie ma szansy na zmianę. Kto spieprzył chrześcijaństwo, komunizm, buddyzm, kapitalizm  itd ? Chorzy na głowę ludzie, nikt inny więcej. Czy uważasz, że wszyscy wrogowie noszą  kapitalistyczne znaczki, by można ich było powystrzelać ?


13 lipca 1985 w czasie koncertu Live Aid, piosenkę wykonał zespół Thomson Twins, w towarzystwie Steve Stevensa (gitarzysty Billy'ego Idola) oraz Nile'a Rodgersa (basisty Chic). Na tamburynie i w chórkach śpiewała Amerykanka znana coraz bardziej jako ... Madonna.

Niespecjalnie chlubną ciekawostką odnośnie rockowej wersji 'Revolution' jest fakt wykorzystania jej – po raz pierwszy piosenki The Beatles – w reklamie firmy Nike w 1987 roku. Fani obwinili o to Michaela Jacksona, posiadającego wtedy prawa do większości piosenek Wielkiej Czwórki. Reklama nie zrobiła furory - piosenki The Beatles były już świętością. W późniejszych latach John żałował, że w ostatniej zwrotce wspomniał o Przewodniczącym Chińskiej Republiki Ludowej z 1949-75, Mao.

Na koniec: słowo 'revolution', tytuł piosenki, użyte jest w piosence tylko raz, w pierwszym wersie.

You say you want a revolution
Well you know
We all want to change the world
You tell me that it's evolution
Well you know
We all want to change the world
But when you talk about destruction
Don't you know that you can count me out
Don't you know it's gonna be all right
All right, All right

You say you got a real solution
Well you know
We'd all love to see the plan
You ask me for a contribution
Well you know
We're doing what we can
But when you want money for people with minds that hate
All I can tell you is brother you have to wait
Don't you know it's gonna be all right
All right All right

You say you'll change the constitution
Well you know
We all want to change your head
You tell me it's the institution
Well you know
You better free your mind instead
But if you go carrying pictures of Chairman Mao
You ain't going to make it with anyone anyhow
Don't you know know it's gonna be all right
All right All right
Rewolucja rewolucją ale jeść trzeba... Ringo i George, studio 1968



przeczytaj także do tego postu: Historia 1968 - Maj (3)

 
Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog 
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz