...


Moje motto, nie tylko na ten blog, to:
Kocham od zawsze The Beatles, dzisiaj 100 razy mocniej niż wczoraj oraz 100 razy mniej, niż będę ich kochał jutro.




PROSZĘ WSZYSTKICH O REKLAMĘ MEGO BLOGU. Facebook, Twitter, czaty, blogi muzyczne, maile. Pozwólcie mi dotrzeć ze swoim blogiem do wszystkich fanów The Beatles. Szczegóły współpracy - na maila blogowego, adres na dole.

Baner reklamowy do pobrania - z prawej strony obok.
Dziękuję!!!


W trasie: ROK 1961

Trasy zespołu The Beatles to także wszystkie miejsca gdzie oglądano zespół na żywo. W początkowym zamierzeniu, w tej serii (ON TOUR - W TRASIE), chciałem odnieść się tutaj tylko do tak zwanych zorganizowanych road-tours (tras) zespołu, ale wtedy zabrakło by na blogu pełnej informacji gdzie i kiedy można było zobaczyć grających The Beatles poza oficjalnymi tournée. A zanim The Beatles (wcześniej pod innymi nazwami – czyt. HISTORIA) zaczęli wypełniać stadiony (choć pod koniec ich kariery koncertowej w lecie 1966, nie zawsze wypełniali widownię do końca), zespół grał, grał i grał. Wracamy dzisiaj w odległe czasy do początków kariery zespołu i odnotujemy wszystkie koncerty zespołu w 1961 roku – w składzie z Pete Bestem i Stuartem Sutcliffe'm.
Czasem oglądało muzyków (słuchało, tańczyło nie zwracając na nich uwagi) kilkadziesiąt osób, czasem kilka, w tym barman i bramkarze. Taki był 1961, w którym ogromne doświadczenie sceniczne (poszerzając maksymalnie swój repertuar) chłopcy zdobyli grając w Hamburgu, przeważnie po kilkanaście godzin dziennie. Kolejno data, miasto oraz nazwa klubu (sali, kina) gdzie występował zespół. W przypadku więcej miejsc koncertowych w tym samym dniu, oznacza to, że pierwszy był w porze lunchu, następne w porach wieczornych (zaznaczam to). Zdarzały się dni, gdy zespół koncertował trzy razy dziennie, w porze lunchu, pod wieczór i późno w nocy. Czasem w dwóch miasteczkach koło siebie ale także w tym samym dniu w Londynie i Liverpoolu. Tak więc z kronikarskiego obowiązku zapraszam do SZALONEGO 1961 ROKU. Zobaczcie ile godzin grania! Robi wrażenie. Okres grania w Hamburgu podałem b. dokładnie, zamiast np. 1-30 kwietnia Top Ten, wyszczególniłem wszystkie dni, kiedy zespół grał, byśmy widzieli, że w Niemczech to była prawdziwa 'harówka'. Plus garść zdjęć. Niektóre terminy koncertów są dokładnie opisane, ale niniejszy post stanowi uzupełnienie postów w ramach serii HISTORIA latami (górne menu blogu).

Niebawem także 1960, 1962.

Luty 1961
PAUL: Musieliśmy wręcz zapraszać publiczność do środka, bo inaczej gralibyśmy do ciemnej, pustej sali. Kiedy kogoś zobaczyliśmy, natychmiast zaczynaliśmy grać "Dance In The Stret" i rockować udając, że nikogo nie widzimy. Tym sposobem zyskiwaliśmy nieco publiczności. Byliśmy jak naganiacze z wesołego miasteczka - są cztery osoby, trzeba je wciągnąć do środka.
  To był dobry trening, bo na początku pierwsza rzecz, na którą zwracali uwagę, to była cena piwa. Widzieliśmy ( z reguły przychodziły pary), jak na nas patrzą: "Taaa, całkiem dobrzy". Potem ona szturchała jego mówiąc: :"Półtorej marki. Nie stać nas na to". I wychodzili. Mówiliśmy do szefa:  "Stary, obniż cenę. To nas wykańcza. Zaczną przychodzić jak nieco zniżysz cenę". Tym sposobem doczekaliśmy się garstki publiczności. Łapaliśmy dwie osoby i graliśmy, co tylko chcieli - nasz cały repertuar. "Chcecie coś na zamówienie?" (był tylko jeden stolik). Robiliśmy różne kawały i staliśmy się rewelacyjni, tak by jeszcze do nas wrócili".

STYCZEŃ 
05 stycznia - Litherland Town Hall, Liverpool
06 stycznia - St. John’s Hall, Bootle, Liverpool
07 stycznia -
Aintree Institute oraz Lathom Hall, Seaforth, Liverpool
13 styczni
a - Aintree Institute, Liverpool
14 stycznia - Aintree Institute, Liverpool
15 stycznia - Casbah Coffee Club, Liverpool


18 stycznia - Aintree Institute, Liverpool
19 stycznia - Alexandra Hall, Crosby, Liverpool



PAUL: Zaczęliśmy grać w klubie The Cavern. W The Cavern było duszno, wilgotno, ciemno, głośno i bardzo ekscytująco. Jak zwykle na początku, nie przychodziło zbyt wiele publiczności, ale wkrótce ludzie o nas usłyszeli. Zawsze potrafiliśmy ich rozbawić. Później to stało się naszą przewagą. Zawsze mieliśmy coś w zanadrzu, zarówno  grając na żywo, jak i nagrywając w studiu.
20 stycznia - Lathom Hall, Seaforth, Liverpool
21 stycznia - Lathom Hall, Seaforth and Aintree Institute, Liverpool
25 stycznia - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool


26 stycznia - Litherland Town Hall, Liverpool
27 stycznia - Aintree Institute, Liverpool
28 stycznia - Lathom Hall, Seaforth and Aintree Institute, Liverpool
29 stycznia - Casbah Coffee Club, Liverpool
30 stycznia - Lathom Hall, Seaforth, Liverpool


GEORGE: Graliśmy w porze lunchu. Jechaliśmy rano do The Cavern i graliśmy od południa do 2. Było na luzie. Na scenie piliśmy herbatę, jedliśmy kanapki i paliliśmy papierosy. Graliśmy parę numerów, a w międzyczasie opowiadaliśmy kawały. Było w tym coś, co spodobało się nawet Brianowi Epsteinowi, choć on popchnął nas w stronę większej publiczności.

 

LUTY
01utego - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
02 lutego - LitherlorazTown Hall, Liverpool
03 lutego - St. John’s Hall, Bootle, Liverpool
04 lutego - Lathom Hall, Seaforth, Liverpool



JOHN: W starych czasach Cavern połowa grania była na żywioł, można to było nazwać wyłącznie wygłupami. Bawiliśmy się muzyką, zeskakiwaliśmy ze sceny, robiliśmy różne rzeczy. 
 
05 lutego - Blair Hall, Walton, Liverpool
06 lutego - Lathom Hall, Seaforth, Liverpool
07 lutego - Merseyside Civil Service Club, Liverpool
08 lutego - Aintree Institute, Liverpool oraz Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
 

 09 lutegoPierwszy występ zespołu w The Cavern Club 
 (10 Mathew Street Liverpool) w porze lunchu.  

Paul wspominał często, że Jom McCartney, jego ojciec mawiał: 'Powinieneś dostawać dodatek za pracę w niebezpiecznych warunkach za Cavern'



Perkusista zespołu The Blackwells, Vic Hughes: 'The Cavern to było miejsce, gdzie trzeba było przyjść, miejsce, które trzeba było zobaczyć i trzeba było tam grać, jeśli się chciało coś znaczyć w tej branży'... Od razu było widać, że są dobrzy. Stali i przyglądali się, jak grają inni, ale było widać, że sami są przekonani, że są najlepsi.... Lennon był bardzo bezpośredni, był po prostu jednym z nas, nawet już wtedy, gdy zaczęli piąć się na szczyty. Można było się z nim identyfikować. McCartney to co  innego, i wiedział doskonale ile jest wart. Miał wielki talent, wolał pozostawać sam ze sobą. Często utrzymywał pozę supergwiazdy, jeszcze zanim się nią naprawdę stał.

10 lutego - Aintree Institute, Liverpool oraz Lathom Hall, Seaforth, Liverpool
11 lutego - Lathom Hall, Seaforth oraz The Cassanova Club, London Road, Liverpool
12 lutego - Casbah Coffee Club, Liverpool (zdjęcie niżej)


Paul, ojciec Jim, Mike.
_____________________________________  
14 lutego - Cassanova Club oraz Litherloraz Town Hall, Liverpool
MICHAEL MCCARTNEY: Paul podbił serca dziewcząt i wielu co bardziej muzykalnych chłopaków śpiewało "Till There Was You" - piosenkę z musicalu "The Music Man", granego w 1957 na Broadway'u. To było coś naprawdę niezwykłego - melodyjny song pojawiający się wśród dźwięków rocka. Paul śpiewał także znany przebój Judy Garland "Over The Rainbow", wzbudzając tym nawet wyraźne niezadowolenie Lennona, który wolał mocniejsze rytmy".
Chwilowe nieporozumienia, wspomniane wyżej przez brata Paula, nie zmieniały faktu, że całkowicie o scenicznym obrazie zespołu decydował stosunek między nimi dwoma. Jeśli Lennon przesadził w wybrykach na scenie, wzbudzając czasem odrazę widowni, to właśnie Paul występował na pierwszy plan i uspokajał salę.  

15 lutego - Aintree Institute oraz Hambleton Hall, Huyton, Liverpool




16 lutego - Cassanova Club oraz Litherloraz Town Hall, Liverpool
17 lutego - St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool
18 lutego - Aintree Institutute, Liverpool
19 lutego - Casbah Coffee Club, Liverpool
21 lutego - Cavern Club, Cassanova Club oraz Litherl oraz Town Hall, Liverpool

22 lutego - Aintree Institute oraz Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
24 lutego - Grosvenor Ballroom, Wallasey
25 lutego - Aintree Institute oraz Lathom Hall, Seaforth, Liverpool
26 lutego - Casbah Coffee Club, Liverpool
28 lutego - Cavern Club, Cassanova Club oraz Litherl orazTown Hall, Liverpool


PAUL: Wychodziliśmy na scenę (w Cavern) z kanapkami z serem i papierosami, czując, że w tym miejscu coś się dzieje. Gdy wzmacniacze wysiadały, wtedy przestawaliśmy grać, śpiewaliśmy reklamę chleba Sunblest, a w międzyczasie naprawiano sprzęt. Robiliśmy gagi. Udawałem jeta Harrisa z The Shadows, bo on też grał w The Cavern. Kiedyś spadł ze sceny i ja też spadłem - byłem nie do pobicia.

   

MARZEC

JOHN: Neil jest naszym menadżerem podczas trasy. Był z nami od początku. Chodził do szkoły z Paulem i George'm.
NEIL SPINALL: Po powrocie z Hamburga The Beatles potrzebowali transportu, by dotrzeć do The Cavern i innych miejsc. Wtedy jeździli taksówkami i wszystkie pieniądze szły na taksówkarzy. Miałem furgonetkę i potrzebowałem pieniędzy, więc Pete (byłem jego przyjacielem i wtedy mieszkałem u niego w domu) powiedział, że będę ich kierowcą. Jeździłem za funta za noc, co było całkiem w porządku. Zarabiałem 7 funtów tygodniowo, co było lepsze niż 2,50, jakie dostawałem jako praktykant w księgowości...
  Johna pamiętam z Penny Lane w Liverpoolu. Chyba szliśmy do Paula do domu. Miałem 15 lat. Panowała wtedy moda na skiffle i ludzie chodzili do siebie do domu, by pograć razem na instrumentach. O ile pamiętam, nie tworzono prawdziwych zespołów. Pamiętam taką scenę - wysiadamy z autobusu przy Penny Lane i stoimy. Pytam: 'Na kogo czekamy?' Zatrzymuje się autobus iw wychodzi facet obejmujący ramieniem starszego mężczyznę. Rozmawiają i idą dalej ulicą. Gdy po chwili wrócił i któryś z nas go zapytał: 'Kto to był?', John na to: 'Nie wiem, nigdy go przedtem nie widziałem'. Tak zapamiętałem pierwsze spotkanie z Johnem. 'Co on robił obejmując starego człowieka, którego wcześniej nigdy nie widział?' Taki był John Lennon.  
_______________________________________________________________________
Tak podróżowali .... więcej w HISTORII (latami) 
01 marca - Aintree Institute, Liverpool 
02 marca - Litherl oraz Town Hall, Liverpool 
03 marca - St. John’s Hall, Bootle, Liverpool 
04 marca - Aintree Institute, Aintree, Liverpool 
05 marca - Casbah Coffee Club, Liverpool 
06 marca - Cavern Club oraz Liverpool Jazz Society, Liverpool 
07 marca - Cassanova Club, Liverpool 
08 marca - Cavern Club, Aintree Institute oraz Hambleton Hall, Huyton, Liverpool 
10 marca - Cavern Club, Grosvenor Ballroom, Wallasey oraz St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool
NEIL ASPINALL: Często chodziliśmy się napić do klubu. Chodziliśmy do The Blue Angel, by zobaczyć, co się dzieje no i zabić czas. Wszyscy się tam znali. Ludzie z różnych zespołów chodzili ze sobą do szkoły, więc była między nimi zarówno sztama, jak i rywalizacja.
Ludzie pytali: 'Co teraz robisz?' Nie byłem już księgowym lub przestałem udawać, że nim jestem, więc odpowiadałem: 'Wożę teraz zespół'. Oni: 'To wiemy, ale z czego żyjesz?'. Dwa lata później ci sami ludzie mówili: 'Neil, ty szczęściarzu'.



11 marca - Aintree Institute oraz Liverpool Jazz Society, Liverpool
12 marca - Casbah Coffee Club oraz Cassanova Club, Liverpool
13 marca - Cavern Club oraz Liverpool Jazz Society, Liverpool
14 marca - Cavern Club, Liverpool

15 marca - Cavern Club oraz Liverpool Jazz Society, Liverpool
15 marca: Stuart Sutcliffe wraca do Astrid 
do Hamburg (na zdjęciu po lewej z Johnem).


16 marca - Cavern Club, Liverpool
17 marca - Mossway Hall, Croxteth oraz Liverpool Jazz Society, Liverpool
19 marca - Casbah Coffee Club, Liverpool


GEORGE: Zaczęliśmy łapać granie w salach tanecznych. Zawsze grało kilka zespołów i graliśmy swoje po kimś tam, stając się coraz popularniejsi. Lubili nas, bo byliśmy nieco surowi, no i mieliśmy dużą praktykę. w Niemczech. Nie mogli w to uwierzyć. Wszystkie zespoły grały swoje 'dum dum' i nagle pojawialiśmy się my, skacząc i czadując... Myślę, że byliśmy wtedy już niezłym, sprawnym zespołem.

20 marca - Cavern Club oraz Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
21 marca – Pierwszy wieczorny show zespołu w The Cavern


JOHN: Jedną z głównych przyczyn marzeń o dostaniu się na scenę, jest świadomość, że tym sposobem można najłatwiej nawiązać z kimś kontakt. Chodziliśmy oglądać filmy z Elvisem lub z kimś innym, i każdy czekał by ich zobaczyć (ja też na nich czekałem). Wszyscy się darli, gdy on się pojawiał na ekranie. Myśleliśmy sobie: To dopiero fucha! Dlatego większość dobrych muzyków dostaje się na scenę. To dobry bonus dla wszystkich. Na samym początku kiedy graliśmy w salach tanecznych, pojawiały się pewne dziewczyny, które dzisiaj nazwalibyśmy rockowymi towarami (przyszłe groupies -RK) One były chętne do różnych 'rzeczy', gdy skończyło się granie. Większość dzieciaków szła do domu z chłopakiem czy kimś tam, ale byłą grupa dziewcząt, którą interesował KAŻDY wykonawca. Nieważne czy był to komik czy połykacz szkła. Ważne, że występował na scenie.

22 marca - Cavern Club, Liverpool

24 marca - Cavern Club, Liverpool 

26 marca - Casbah Coffee Club, Liverpool 
27 marca – Wyjazd do Hamburga

GEORGE: Musieliśmy się nauczyć miliony piosenek. Uczyliśmy się tak długo, aż graliśmy wszystko. Graliśmy całego Gene'a Vincenta, wszystko z płyty, nie tylko leniwe "Blue-Jena Bop", coś tam. Dostaliśmy album Chucka Berry'ego i nauczyliśmy się go całego. Podobnie było z Little Richardem, The Everly Brothers, Buddy'm Hollym czy Fatsem Domino. I wszystkimi innymi. Graliśmy także takie rzeczy, jak "Moonglow", który robiliśmy instrumentalnie. Graliśmy wszystko, bo byliśmy na scenie godzinami i musieliśmy wymyślać różne rzeczy. W Hamburgu dostaliśmy niezłą szkołę. Uczyliśmy się grać przed ludźmi.

KWIECIEŃ
01 kwietnia - Top Ten Club, 136 Reeperbahn, Hamburg, Niemcy

GEORGE:  Wróciliśmy z Hamburga w listopadzie 1960 roku, pojechaliśmy z powrotem w kwietniu 1961. Przed wyjazdem skończyłem 18 lat i mogłem spokojnie tam jechać. Problemy związane z deportacją Paula i Pete'a były już załatwione. Załatwił to  Peter Eckhorn (foto), właściciel klubu Top Ten, w którym mieliśmy grać. Fakt, że się pofatygował to załatwić oznaczał, że bardzo mu zależało na tym by mieć The Beatles, więc z radością tam pojechaliśmy. Gdy wróciliśmy graliśmy w jego klubie, a mieszkaliśmy w małym obskurnym pokoiku z pięcioma łóżkami, nad samym klubem. W pokoju obok mieszkała jedna starsza pani, zwana Mutti, która trochę śmierdziała. Sprzątała toalety, które były okropne.

02 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
03 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
04 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
05 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg 


 
PAUL: Toaletami zajmowała się jakaś starsza pani, zaprzyjaźniliśmy się z nią, naszą Mutti. Wychodząc z toalety trzeba było zostawić 10 fenigów na talerzyku. Mutti znalazła dla mnie i mojej ówczesnej dziewczyny  mieszkanie na łodzi. Dziewczyny i Dot Rhone - zjawiły się kiedyś i potrzebowaliśmy mieszkania. Dzięki Mutti znaleźliśmy całkiem przyjemną łódkę.

Na zdjęciu po lewej Paul i Dorothy Rhone (Dot). Para spotykała się od 1959 roku. W Dot zaszła w ciążę. Paul za namową ojca oświadczył, że się z nią ożeni, nawet się zaręczyli. Niestety Dorothy poroniła. Po tym fakcie  ich relacje powoli si.ę rozluźniały. Znajomość ostatecznie się zakończyła latem 1962 roku. Ciekawostką jest fakt, że kiedy Dot wyemigrowała do Kanady, wyszła tam za mąż, najstarszej (z trzech) córce dała na imię Astrid, na cześć Astrid Kirchher, z z którą się zaprzyjaźniła w czasie pobytu w Hamburgu.
 
06 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
___________________________________________________________________________________
_______________________________________________
07 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
08 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
09 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
10 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
11 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
12 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
13 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
14 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg

15 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
16 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
17 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
18 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
19 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
20 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
21 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
22 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
23 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg


GEORGE: Mieliśmy łomy i kastety. Za rogiem od naszego mieszkania był sklep, gdzie można było wszystko kupić. Były bójki i prali się tam ostro. Wyrzucali rozrabiakę tylnymi drzwiami ale gościu wracał z posiłkami i wtedy robiło się naprawdę gorąco. Wszędzie było pełno krwi. Zdarzało się to często, zwłaszcza wtedy gdy pojawiali się mundurowi....
JOHN: Zdecydowaliśmy się przerobić jednego angielskiego marynarza. Pomyślałem, że mogę go zagadać po angielsku, a potem obiecać załatwienie jakichś dziewczyn. Wlewaliśmy w niego non-stop, a on ciągle pytał: No i gdzie są dziewczyny. Zagadywaliśmy go, próbując dowiedzieć się gdzie ma pieniądze. Numer nam nie wyszedł. Na koniec uderzyliśmy go dwa razy i daliśmy sobie z nim spokój,. Nie chcieliśmy go skrzywdzić.  
24 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
25 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
26 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
27 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
28 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg

29 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg
30 kwietnia - Top Ten Club, Hamburg




STUART SUTCLIFFE: Będąc tu, jestem przekonany o jednym - nienawidzę brutalności. W tej okolicy jej nie brakuje.

MAJ

01 maja - Top Ten Club, Hamburg
02 maja - Top Ten Club, Hamburg
03 maja - Top Ten Club, Hamburg
04 maja - Top Ten Club, Hamburg
05 maja - Top Ten Club, Hamburg


GEORGE: Większość kelnerów i barmanów była gangsterami i to był największy problem hamburskich nocnych klubów. Byli to twardziele, którzy lubili się bić i dlatego ciągle były bójki. Najpopularniejszą melodią do bójki, nie tylko w Hamburgu, ale także w Liverpoolu, była "Hully Gully". Zawsze gdy ją graliśmy to wybuchały bijatyki. W Liverpoolu bili się nawzajem gaśnicami. W sobotni wieczór po powrocie z pubu zawsze była draka przy "Hully Gully". Pamiętam, że w Hamburgu było wiele nocy, gdy w ruch szły pistolety gazowe. Jednej, wyjątkowej nocy poczuliśmy woń papierosów Players i Capstan. Pomyśleliśmy: "No, no, są z nami Anglicy". To byli żołnierze i pamiętam, jak jednemu powiedziałem, żeby nie zadzierał z barmanką, która należała do twardziela, będącego menadżerem klubu. Jednak ten żołnierz się upił i starał się ją wyrwać. Gdy zagraliśmy "Hully Gully" rozpętało się piekło.. Gaz spowodował, że przerwaliśmy granie pod koniec piosenki.
06 maja - Top Ten Club, Hamburg
07 maja - Top Ten Club, Hamburg
08 maja - Top Ten Club, Hamburg
09 maja - Top Ten Club, Hamburg 
10 maja - Top Ten Club, Hamburg 
11 maja - Top Ten Club, Hamburg
12 maja - Top Ten Club, Hamburg 

JOHN: Gangi pieprzonych brytyjskich żołnierzy próbowały podgrzewać atmosferę. Kiedy czuliśmy ich obecność, wiedzieliśmy, że przed końcem imprezy będą kłopoty. Po kilku drinkach zaczynali krzyczeć: "Górą Liverpool" lub "Górą Pompey". Później leżeli pół żywi, po tym jak zaczynali awantury z kelnerami o rachunek, czy bez żadnego powodu. Kelnerzy wyciągali sprężynowe noże albo pałki i było po wszystkim. Nigdy nie widziałem takich zabijaków jak oni.

13 maja - Top Ten Club, Hamburg 
14 maja - Top Ten Club, Hamburg
15 maja - Top Ten Club, Hamburg
GEORGE:  W ustach ciągle mieliśmy pianę, bo właściciele klubów dawali nam Preludin, byśmy mogli tak długo grać, a to były przecież tabletki odchudzające. Nie sądzę, żeby to była amfetamina, ale to na pewno były tabletki pobudzające. Pieniliśmy się i trzaskaliśmy cale noce.
JOHN : W Hamburgu kelnerzy zawsze mieli przy sobie Preludin (oraz inne pigułki ale pamiętam najlepiej Preludin, bo po nich był największy odjazd). Wszyscy brali te pigułki, by nie usnąć i pracować przez tyle godzin w tym nocnym klubie. Tak więc kelnerzy, widząc muzyków padających z nóg, dawali im pigułki. Takie mieli kurwa zadanie. Wzięło się pigułkę i od razu można  było mówić, człowiek trzeźwiał, mógł pracować na okrągło. Do chiwli gdy pigułka przestawała działać, ale wtedy brało się następną.
16 maja - Top Ten Club, Hamburg 

17 maja - Top Ten Club, Hamburg
18 maja - Top Ten Club, Hamburg 

GEORGE:  Dostawaliśmy palmę, bo często byliśmy pijani, a oni nam dawali jeszcze do tego tabletki . No i serwowano nam trunki, piwa było zawsze pod dostatkiem. Pamiętam, że leżałem w łożku w nocy, pocąc się od Preludinu i myślałem: Dlaczego, kurwa, nie śpię ? 
 
19 maja - Top Ten Club, Hamburg 
PAUL:  Mój tata był  bardzo mądrym, ciężko pracującym facetem, i przewidział co się zbliżało. Jako młokos jadący do Hamburga zostałem ostrzeżony: PIGUŁKI, NARKOTYKI, UWAŻAJ NA NIE, DOBRZE ? W Hamburgu gdy pojawił się Preludin, byłem chyba osttani, który go spróbował. Zawsze było: Oh, dzięki, wystarczy mi piwo. Oni wszyscy byli na haju, a ja tylko tryskałem energią. Pamiętam jak John zwracał się do mnie: Bla, bla a potem pytał: 'Czego się naćpałeś?' A ja na to: 'Niczego, bla bla, bla'. Mówiłem to tak szybko jak ono. Ich haj mi wystarczył.
  Naprawdę bałem się tych rzeczy, bo uczono mnie, gdy byłem młody, bym uważał na "diabelskie narkotyki".  Widziałem to zagrożenie i początkowo starałem się trzymać od nich z daleka.
 
20 maja - Top Ten Club, Hamburg 
21 maja - Top Ten Club, Hamburg
22 maja - Top Ten Club, Hamburg 
23 maja - Top Ten Club, Hamburg
24 maja - Top Ten Club, Hamburg
25 maja - Top Ten Club, Hamburg
26 maja - Top Ten Club, Hamburg 
27 maja - Top Ten Club, Hamburg 
28 maja - Top Ten Club, Hamburg 

PAUL: Miałem trochę na pieńku z Pete'm. Nie było go całymi nocami. Poznał jakąś striptizerkę i stali się parą. Nie kończyła pracy wcześniej niż o 4 rano, więc on zostawał z nią i wracał gdzieś o 10 rano. Kiedy zaczynaliśmy pracę, on szedł spać. To chyba było początkiem naszych nieporozumień. W tym samym czasie miałem też małe zadrażnienia ze Stuartem. Stwierdzam, że starałem się o jak najwyższy nasz poziom muzyczny, na wypadek, gdyby ktoś nas oglądał. Uważałem, że musimy być dobrzy, ze względu na łowców talentów. Ludzie nazywają to teraz we mnie perfekcjonizmem. Moim zdaniem starałem się, by było jak najlepiej, ale nie było to moją obsesją. To doprowadziło do kilku nieporozumień i pewnie mógłbym być w nich delikatniejszy. Ale kto jest taki w takim wieku w jakim byliśmy ? Na pewno nie ja.
    Pobiłem się kiedyś na scenie ze Stuartem. Myślałem, że go łatwo pokonam, bo był ode mnie mniejszy. Stu był jednak silny i strasznie się zakleszczyliśmy na scenie podczas grania. To było straszne. Chyba się nawet sporo wyzywaliśmy...
JOHN: Paul powiedział coś na dziewczynę Stu, i ten go za to uderzył. Był zazdrosny bo ona była świetną dziewczyną. Stu uderzył go na scenie ale Stu ogólnie nie był porywczy.
29 maja - Top Ten Club, Hamburg 
30 maja - Top Ten Club, Hamburg 
31 maja - Top Ten Club, Hamburg
 
JOHN: Darliśmy się na Niemców po angielsku. Nazywaliśmy ich nazistami i kazaliśmy im wypieprzać.
STU: John robił na scenie "Heil Hitler!' ale uchodziło mu to na sucho.

Od lewej:George, John i Tony Sheridan)

CZERWIEC

01 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
02 czerwca - Top Ten Club, Hamburg


PAUL: Od wojny minęło tylko kilkanaście lat i ludzie z Liverpoolu oraz z naszych stron o niej wcale nie zapomnieli. Dobrze się złożyło, że mogliśmy poznać młodych Niemców. Dzieciaki, które przychodziły do klubu zupełnie zapomniały o wojnie i to pomagało nam w relacjach z nimi. 
  Wszystko dla nas było bardzo dziwne. Nastrój w Niemczech był zupełnie inny od tego, który znaliśmy.  Samo pójście na pocztę by kupić znaczki, przypominało czasy gdy było si skautem.  Poczta była bardzo ważna, każdy modlił się o jak największą liczbę listów do niego. Menadżerowie klubów dawali nam listy i szło się do kąta by je przeczytać.

03 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
04 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
05 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
06 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
07 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
08 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
09 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
10 czerwca - Top Ten Club, Hamburg


RINGO: Któregoś poranka, będąc po raz pierwszy w Niemczech, włóczyłem się z myślą dokąd pójść, gdy nagle spotkałem na Grosse Freiheit Stuarta. Właściwie go nie znałem a on zabrał mnie do restauracji na naleśniki. To był mój pierwszy posiłek tego dnia.
Wszyscy włóczyliśmy się po Reeperbahn i jadaliśmy razem płatki i naleśniki. Tym sposobem nauczyłem się trochę niemieckiego. Kelnerzy uczyli nas jak mówić 'spierdalaj' lub 'pocałuj mnie w dupę', udając że to znaczy coś innego. Mówiliśmy komuś coś takiego a on łapał nas za gardło. Wrzeszczeliśmy, że jesteśmy Anglikami i nie rozumiemy tego, że ktoś nam kazał tak powiedzieć. To była bardzo niebezpieczna dzielnica, taka jak w Liverpoolu, ale tam się wychowaliśmy i umieliśmy sobie radzić.
11 czerwca - Top Ten Club, Hamburg 
12 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
13 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
14 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
15 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
16 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
17 czerwca - Top Ten Club, Hamburg


18 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
19 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
20 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
21 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
22 czerwca - Top Ten Club, Hamburg ( w tym samym dniu nagranie “My Bonnie” z Tony'm Sheridanem
)


 















__________________________________________
Singiel "My Bonnie", po prawej Tony. 

23 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
24 czerwca - Top Ten Club, Hamburg



JOHN: Paul mówił mi, że miewaliśmy kłótnie na temat tego, kto jest liderem. Nie pamiętam ich. Wówczas to przestało się liczyć. Nie byłem tak zdeterminowany, żeby być liderem za wszelką cenę. Jeśli się kłóciłem to z powodu dumy.
   Wszystkie kłótnie stały się trywialne, głownie dlatego, że byliśmy zrobienie w chuja i zirytowani tak ciężką pracą. Byliśmy tylko dzieciakami. George rzucił kiedyś we mnie na scenie jedzeniem. Pokłóciliśmy się o coś naprawdę głupiego. Powiedziałem, że rozwalę mu twarz. To był pojedynek na krzyki, nic więcej. Niczego takiego nigdy nie zrobiłem. Kiedyś rzuciłem talerzem jedzenia w George'a. To był jedyny przejaw przemocy między nami.

25 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
26 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
 

27 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
28 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
29 czerwca - Top Ten Club, Hamburg
30 czerwca - Top Ten Club, Hamburg

 RINGO: Ależ oni wyglądali, gdy wrócili!

 

 

LIPIEC
01 lipca - Top Ten Club, Hamburg
02 lipca - wyjazd The Beatles z Hamburg
03 lipca – powrót do Liverpoolu
13 lipca - St John’s Hall, Tuebrook, Liverpool
14 lipca - Cavern Club, Liverpool,(2x : dwie pory dnia: lunchtime i wieczorem)
15 lipca - Holyoake Hall, Wavertree, Liverpool
16 lipca - Blair Hall, Walton, Liverpool
17 lipca - Cavern Club oraz Litherl oraz Town Hall, Liverpool
19 lipca - Cavern Club, Liverpool 2x
20 lipca - St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool
21 lipca - Cavern Club oraz Aintree Institute, Liverpool
22 lipca - Holyoake Hall, Wavertree, Liverpool
23 lipca - Blair Hall, Walton, Liverpool
24 lipca - Litherland oraz Town Hall, Liverpool
25 lipca - Cavern Club, Liverpool 2x
26 lipca - Cavern Club, Liverpool
27 lipca - Cavern Club oraz St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool
28 lipca - Aintree Institute, Liverpool
29 lipca - Blair Hall, Walton, Liverpool
30 lipca - Blair Hall, Walton, Liverpool
31 lipca - Cavern Club oraz Litherl oraz Town Hall, Liverpool



NEIL ASPINALL: Wtedy oni dużo grali w Liverpoolu i w okolicy. Było wiele sal tanecznych i klubów, takich jak The Cavern, The Iron Door i The Blue Angel, w których mogły grać zespoły. W większości były to kluby jazzowe, gdzie nie pozwolono by zagrać The Beatles. Trzeba było się tam wepchnąć. W The Cavern grało się muzykę w stylu Kenny Balla i Acker Bilka. Grupie rockandrollowej mogli pozwolić zagrać w przerwie, przed gwiazdą wieczoru, którą był zawsze zespół jazzowy.
JOHN: Jazz idzie donikąd, niczego nie wnosi. Zawsze jest taki sam i pije się przy nim masę piwa. Nienawidziliśmy jazzu, bo nie pozwalano nam grać w tych klubach.
Sierpień  1961, Liverpool, Merseyside,Ringo wciąż w zespole Rory'ego Storma.

SIERPIEŃ
02 sierpnia - Cavern Club, Liverpool 2x 
03 sierpnia - St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool 
04 sierpnia - Cavern Club oraz Aintree Institute, Liverpool 
05 sierpnia - Cavern Club, Liverpool (nocny koncert) 
06 sierpnia - Casbah Coffee Club, Liverpool 
07 sierpnia - Litherl oraz Town Hall, Liverpool 
08 sierpnia - Cavern Club, Liverpool 
09 sierpnia - Cavern Club, Liverpool
10 sierpnia - Cavern Club oraz St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool
11 sierpnia - Cavern Club, Liverpool
12 sierpnia - Aintree Institute, Liverpool
13 sierpnia - Casbah Coffee Club, Liverpool
14 sierpnia - Cavern Club, Liverpool
 
16 sierpnia - Cavern Club, Liverpool 
17 sierpnia - St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool 
18 sierpnia - Cavern Club oraz Aintree Institute, Liverpool 
19 sierpnia - Aintree Institute, Liverpool

20 sierpnia - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
21 sierpnia - Cavern Club, Liverpool
23 sierpnia - Cavern Club, Liverpool 2x
 

24 sierpnia - St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool 
25 sierpnia - Cavern Club lunchtime oraz MV Royal Iris Ferry on the River Mersey 
26 sierpnia - Aintree Institute, Liverpool 
27 sierpnia - Casbah Coffee Club, Liverpool 
28 sierpnia - Cavern Club, Liverpool
29 sierpnia - Cavern Club, Liverpool
30 sierpnia - Cavern Club, Liverpool
31 sierpnia - St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool
 

 

WRZESIEŃ
01 września - Cavern Club, Liverpool 2x
02 września - Aintree Institute, Liverpool 
03 września - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool 
05 września - Cavern Club, Liverpool 
06 września - Cavern Club, Liverpool 
07 września - Cavern Club oraz Litherloraz Town Hall, Liverpool 
08 września - St. John’s Hall, Tuebrook, Liverpool 
09 września - Aintree Institute, Liverpool
10 września - Casbah Coffee Club, Liverpool
11 września - Cavern Club, Liverpool
13 września - Cavern Club, Liverpool 2x
14 września - Litherloraz Town Hall, Liverpool
15 września - Cavern Club, Grosvenor Ballroom Wallasey oraz Knotty Ash Village Hall, Liverpool
16 września - Aintree Institute, Liverpool
17 września - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
19 września - Cavern Club, Liverpool
20 września - Cavern Club, Liverpool
21 września - Cavern Club oraz Litherloraz Town Hall, Liverpool
22 września - Knotty Ash Village Hall, Liverpool
23 września - Aintree Institute, Liverpool
24 września - Casbah Coffee Club, Liverpool
25 września - Cavern Club, Liverpool
27 września - Cavern Club, Liverpool, 2x
28 września - Litherloraz Town Hall, Liverpool
29 września - Cavern Club oraz Knotty Ash Village Hall, Liverpool
30 września – dłuższa przerwa w koncertowaniu: John z Paulem wyjeżdżają do Paryża


PAŹDZIERNIK

15 października - Albany Cinema, Maghull oraz Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
16 października - Cavern Club, Liverpool
17 października - David Lewis Theatre, Liverpool
18 października - Cavern Club, Liverpool 2x
19 października - Litherl oraz Town Hall, Liverpool
20 października - Cavern Club oraz Knotty Ash Village Hall, Liverpool
21 października - Cavern Club, Liverpool


GEORGE: To była dobra zabawa, gdy w tamtych czasach graliśmy rocka, stając się coraz popularniejsi w małych klubach, gdzie nikt nie przejmował się The Beatles. Wiele takich grań było świetną zabawą. Myślę, że byliśmy dobrym, sprawnym zespołem. 
22 października - Casbah Coffee Club, Liverpool
24 października - Cavern Club, Liverpool
25 października - Cavern Club, Liverpool
26 października - Cavern Club, Liverpool
27 października - Knotty Ash Village Hall, Liverpool
28 października - Aintree Institute, Liverpool

Rory Storm zapowiada Ringo Starr w Jive Hive (znany także jako  St Luke’s Hall) in Crosby, października.
29 października - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
30 października - Cavern Club, Liverpool
31 października - Litherl
and oraz Town Hall, Liverpool



GEORGE: Zaczęliśmy łapać granie w salach tanecznych. Zawsze grało kilka zespołów i graliśmy swoje po kimś tam, stając się coraz bardziej popularni. Lubili nas, bo byliśmy nieco surowi, no i mieliśmy dużą praktykę w Niemczech. Nie mogli w to uwierzyć. Wszystkie zespoły grały swoje "dum de dum" i nagle wchodziliśmy na scenę my, skacząc i czadując. Dzikusy w skórach. Minęło trochę czasu, zanim się zorientowaliśmy, jak bardzo jesteśmy lepsi od innych. Zauważyliśmy, że wszędzie gdzie gramy, mamy dużo publiczności. Ludzie szukali, gdzie gramy, przychodzili zobaczyć 'nas' osobiście, nie żeby potańczyć.

 

LISTOPAD
01 listopada - Cavern Club, Liverpool, 2x
03 listopada - Cavern Club, Liverpool
04 listopada - Cavern Club, Liverpool
07 listopada - Cavern Club, Merseyside Civil Service Club oraz Cavern Club, Liverpool


08 listopada - Cavern Club, Liverpool
09 listopada - Cavern Club, Liverpool (historyczny dzień: Brian Epstein ogląda show zespołu w klubie)
10 listopada - Tower Ballroom, New Brighton Operation Big Beat oraz Knotty Ash Village
Hall,Liverpool


11 listopada - Aintree Institute, Liverpool

12 listopada - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool
13 listopada - Cavern Club, Liverpool
14 listopada - Merseyside Civil Service Club oraz Cavern Club, Liverpool
15 listopada - Cavern Club, Liverpool, 2x
17 listopada - Cavern Club oraz Knotty Ash Village Hall, Liverpool
18 listopada - Cavern Club, Liverpool

______________________________________________
19 listopada - Casbah Coffee Club, Liverpool
21 listopada - Cavern Club oraz Merseyside Civil Service Club, Liverpool
22 listopada - Cavern Club, Liverpool
23 listopada - Cavern Club, Liverpool
24 listopada - Casbah Coffee Club, Liverpool, oraz Tower Ballroom, New Brighton, Wirral



26 listopada - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool

27 listopada - Cavern Club, Liverpool
28 listopada - Merseyside Civil Service Club, Liverpool
29 listopada - Cavern Club, Liverpool, 2x
 

JOHN: Do jego pojawienia się (Epsteina) bujaliśmy w obłokach. Nie mieliśmy pojęcia co robimy. Widok rosnących zamówień stał się oficjalnym początkiem.
NEIL ASPINALL: Byliśmy pod wrażeniem. Do tej pory właściciel jakiegoś klubu umawiał się na grania na cztery kolejne wtorki i to było zapisywane w czyimś notesie - Paula czy Pete'a, czy gdzieś tam. Terminy były blokowane, ale wszystko działo się ad hoc, właściwie z dnia na dzień. Pierwszą rzeczą jaką zrobił Brian, było podwojenie gaży za granie w The Cavern - z 7-miu funtów i 10 pensów do 15 funtów!!!









GRUDZIEŃ

01 grudnia - Cavern Club, Liverpool, oraz Tower Ballroom, New Brighton, Wirral 
02 grudnia - Cavern Club, Liverpool 
03 grudnia - Casbah Coffee Club, Liverpool 
05 grudnia - Cavern Club, Liverpool
06 grudnia - Cavern Club, Liverpool. 
08 grudnia - Cavern Club, Liverpool oraz Tower Ballroom, New Brighton, Wirral

09 grudnia - Palais Ballroom, Aldershot oraz Blue Gardenia Club, London


10 grudnia - Hambleton Hall, Huyton, Liverpool. 

11 grudnia - Cavern Club, Liverpool 
13 grudnia - Cavern Club, Liverpool (show ogląda Mike Smith z Decca Records) 
15 grudnia - Cavern Club, Liverpool oraz Tower Ballroom, New Brighton, Wirral 
16 grudnia - Cavern Club, Liverpool 
17 grudnia - Casbah Coffee Club, Liverpool 
17 grudnia - pierwsza profesjonalna sesja zdjęciowa zespołu w Albert Marrion's Studio Wallasey, fotograf: Albert Marrion
18 grudnia - Cavern Club, Liverpool
19 grudnia - Cavern Club, Liverpool
20 grudnia - Cavern Club, Liverpool
21 grudnia - Cavern Club, Liverpool
23 grudnia - Cavern Club, Liverpool
26 grudnia - Tower Ballroom, New Brighton, Wirral
27 grudnia - Cavern Club, Liverpool
29 grudnia - Cavern Club, Liverpool
30 grudnia - Cavern Club, Liverpool 



 
Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog 
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz