album: REVOLVER
kompozycja: Lennon (80%) - McCartney (20%)
roboczy tytuł: You Don't Get Me.
kompozycja: Lennon (80%) - McCartney (20%)
roboczy tytuł: You Don't Get Me.
napisana: styczeń - kwiecień
1966
nagrana: 26 kwietnia
1966
zmiksowana: 27 kwietnia, 12,
20 maja 1966
wydana: 5 sierpnia 1966
(UK), 8 sierpnia 1966 (w USA)
długość: 2'02”
podejście: 10
producent: George
Martin
inżynier: Geoff Emerick, Phil
McDonald
Obsada:
JOHN: wokal główny (zdublowany) , gitara rytmiczna (1964 Rickenbacker "Fire-glo" 360-12), tamburyna, klaskanie w dłoniePAUL: chórki, gitara solowa (1965 Epiphone E230TD(V) Casino), gitara basowa (1964 Rickenbacker 400IS), klaskanie w dłonie
GEORG: chórki,gitara solowa (1965 Epiphone E230TD(V) Casino) klaskanie w dłonie
RINGO: perkusja (1964 Ludwig Super Classic Black Oyster Pearl), klaskanie w dłonie
Dostępne na:
Revolver (UK: Parlophone PMC 7009, US: Capitol (S)T
2576, Parlophone CDP 7 46441 2)
Yesterday"... And
Today (US: Capitol (S)T 2553)
Anthology 2
And your bird can sing (remiks 2022)
Piosenka głównie napisana przez Johna, charakteryzuje się bardzo tajemniczym tekstem oraz niesamowitym drive'm dwóch gitar solowych, na których grają Paul i George. To dwie identyczne gitary jakie obaj muzycy otrzymali wcześniej w Stanach jako prezent. Muzyk The Eagles Joe Walsh, wielki fan zespołu, stwierdził kiedyś, że nie zdawał sobie sprawę, że solowe partie w utworze grają dwaj Beatlesi jednocześnie i bardzo długo próbował nauczyć się tak samo to zagrać. Pamiętamy także, że Walsh jest posiadaczem oryginalnej grafiki, projektu okładki do albumu 'Revolver' autorstwa Klausa Voormana. Tajemniczy tekst a (przede wszystkim ów śpiewający ptak) interpretowano bardzo różnie.
W wielu dokumentach o Fab4 uważa się, że John odniósł się w piosence do rywalizacji pomiędzy Beatlesami i Stonesami. Lennon dostrzegał Londyńczyków jako kopierów jego kapeli a tytułowym ptakiem mogła być związana w owym czasie z Mickiem, Marianne Faithfull (podobno romansowała także z innymi Stonesami). W slangu brytyjskim słowem 'bird' określano dziewczynę kogoś więc ta teoria może być sensowna Znając jednak Lennona tytuł i sam tekst może oznaczać tylko tyle ile dostrzegamy a więc zabawę w słowa, skojarzenia, czasem bez sensu ale dobrze brzmiące z danymi nutami. Sam autor (choć Paul twierdził, że pomógł koledze w jej powstaniu) bardzo bagatelizował utwór nazywając ją koszmarem i wypełniaczem płyty.![]() |
| zdjęcia z sesji: REVOLVER |
GEORGE: W' And Your Bird Can Sing' gramy na gitarach z Johnem, lub gram z Paulem. Nie pamiętam dokładnie'.
PAUL: 'And Your Bird Can Sing' to John, ale
podejrzewam, że trochę mu pomogłem w trzecim wersie. Może więcej ale obstawiam
swój udział na 20% do jego 80%'
Piosenka ta w każdym podejściu (znamy je z bootlegów, Antologii) brzmi świetnie i jest to jeden z moich ulubionych utworów na albumie 'Revolver'. Niektóre wersje piosenki zostały nagrane w stylu Byrds, z Harrisonem na 12-strunowej gitarze Rickenbacker360. Piosenka zawsze brzmi dla mnie także rewelacyjnie (znajdziecie jej wersje demo w serii BEST FROM BOOTLEGS). O ile 'Good Day Sunshine' nagrano by dodać trochę ciepła i uroku całemu albumowi to „wypełniacz” Johna daje albumowi kopa rockowego. Mimo, że piosenka była bagatelizowana przez Johna to zespół poświecił sporo czasu na jej dopieszczanie i nagrywanie kolejnych wersji. Czyżby John Lennon jej aż tak nie lubił a koledzy z zespołu i Martin dostrzegali w niej niezły potencjał ?
Mimo że piosenka ma nieskomplikowaną aranżację, bez efektów studyjnych, loopów itd. zespół nigdy nie zdecydował się włączyć ją w swój koncertowy repertuar.
Fragment z postu o 7 piosenkach z katalogu The Beatles, które wyróżnił Jimmy Page. Wśród piosenek, które wywarły na niego duży wpływ jest właśnie opisywana teraz. Niektóre
wykonania gitarowe stają się sławne, ponieważ są trudne technicznie.
Inne stają się legendarne, ponieważ brzmią tak, jakby były zagrane bez
najmniejszego wysiłku. Dla Jimmy'ego Page'a „And Your Bird Can Sing” zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Utwór zawiera jeden z najbardziej cenionych dwugłosów gitarowych (twin guitar)
w historii rocka, dowodząc, że w pamiętnej grze na gitarze nie chodzi o
popisywanie się – chodzi o precyzję, równowagę i melodię. Od pierwszych
nut przeplatające się gitary prowadzące poruszają się z niezwykłą
jednością, tworząc harmonie, które pozostają zarówno imponujące
technicznie, jak i natychmiast wpadające w ucho. Każda fraza jest
starannie dopracowana i żadna z gitar nie zagłusza drugiej. Zamiast tego
idealnie się uzupełniają, tworząc brzmienie, które inspirowało
pokolenia muzyków rockowych. Ten poziom muzycznej dyscypliny niezwykle
trafiał do Page'a. Jako jeden z największych aranżerów rocka rozumiał,
że najlepsze partie gitarowe służą piosence, zanim zaczną służyć samemu
muzykowi. „And Your Bird Can Sing”
demonstruje dokładnie tę zasadę, łącząc zawiłą wirtuozerię z
nieodpartym, popowym pisaniem piosenek. Dla Jimmy'ego Page'a nie był to
po prostu kolejny klasyk Beatlesów. Była to lekcja gitarowej harmonii,
muzycznej pracy zespołowej i gustownego umiaru – cech, które każdy
poważny gitarzysta powinien przestudiować na długo przed próbą szybszej
lub głośniejszej gry. Dla Page’a kluczowa była tutaj genialna harmonia
dwóch współgrających ze sobą gitar prowadzących. George Harrison i John
Lennon zagrali podwójną partię solową w dwugłosie, co na tamte czasy
było czymś niezwykle skomplikowanym i rzadkim. Jimmy widział w tym
nagraniu absolutną szkołę gitarowej harmonii – i to na długo przed tym,
zanim ten styl dopracowały do perfekcji takie zespoły jak Thin Lizzy czy
Wishbone Ash.
You tell
me that you've got everything you want And your bird can sing
But you don't get me, you don't get me
You say you've seen seven wonders and your bird is green
But you can't see me, you can't see me
When your prized possessions start to wear you down
Look in my direction, I'll be round, I'll be round
When your bird is broken will it bring you down
You may be awoken, I'll be round, I'll be round
You tell me that you've heard every sound there is
And your bird can swing
But you can't hear me, you can't hear me
Muzyczny blog * Historia The Beatles * Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.







Swego czasu Piotr Metz zaprezentował w prowadzonym przez siebie w Trójce znakomitym cyklu "Beatlesów nagrania prawie wszystkie" uroczą skądinąd wersję tego utworu. Brzmiała ona całkiem nieźle, gdyby nie to, że cała czwórka wykonywała ten utwór będąc na niezłym haju, co było zresztą słychać.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
gregorius
Taa, znam, można znaleźć ten take w YT. A frywolny nastrój to pewnie i haj i humorzasty tekst Johna.
OdpowiedzUsuń