Szukaj :

TRANSLATE - below

TRANSLATE - below
Choose Your Language

Szukaj na tym blogu

Moja lista blogów

...


Moje motto, nie tylko na ten blog, to:
Kocham od zawsze The Beatles, dzisiaj 100 razy mocniej niż wczoraj oraz 100 razy mniej, niż będę ich kochał jutro.




PROSZĘ WSZYSTKICH O REKLAMĘ MEGO BLOGU. Facebook, Twitter, czaty, blogi muzyczne, maile. Pozwólcie mi dotrzeć ze swoim blogiem do wszystkich fanów The Beatles. Szczegóły współpracy - na maila blogowego, adres na dole.

Baner reklamowy do pobrania - z prawej strony obok.
Dziękuję!!!


PIERWSZA TRASA PO AMERYCE - vol.9

Pierwsze tournee po Ameryce (USA i Kanada) opisywałem tutaj: TRASA PO USA - sierpień' 64 oraz
Pierwsza trasa po Ameryce - vol. 1
Pierwsza trasa po Ameryce - vol. 5
Pierwsza trasa po Ameryce - vol. 6
Pierwsza trasa po Ameryce - vol. 7
Pierwsza trasa po Ameryce - vol. 8



BALTIMORE, PITTSBURGH
CLEVELAND

 



13 września, Civic Centre, Baltimore


Jedyna wizyta zespołu w tym mieście. Dwa koncerty dla ponad 28 000 fanów. Najlepsze miejsca na koncert kosztowały 3,75 dolara.
Ten sam support: The Bill Black Combo, The Exciters, Clarence ‘Frogman’ Henry, oraz nastolatka Jackie DeShannon.Oczywiście te same piosenki: "Twist and Shout," "You Can't Do That," "All My Loving," "She Loves You,""Things We Said Today," "Roll Over Beethoven," "Can't Buy Me Love," "If I Fell," "I Want To Hold Your Hand," "Boys," "A Hard Day's Night" i na koniec "Long Tall Sally." czemu takie wyjaśni niżej John.
Zespół zatrzymuje się pod drugim koncercie w miejscowym Holiday Inn.
Wspomnienia fana: Miałem 14 lat i byłem na drugim koncercie, Siedziałem na drugim balkonie, w drugim rzędzie, wspaniałe miejsca. Byłem ze swoją dziewczyną i jej 18 letnią siostrą, która przyjechała tego dnia do Baltimore z Virginii. Nadal mam program z koncertu oraz bilety. Pamiętam jak John Lennon ciągle żartował. Nie było szans usłyszeć nic z tego jak grają. Wrzask i histeria naokoło. Pamiętam pęknięte szklane drzwi do Civic Center. Cóż to za niesamowite wspomnienie.






NEIL ASPINALL:
Mieliśmy ubaw i było fajnie, choć były spięcia oraz spore wyczerpanie. Nigdy się jednak nie nudziliśmy. Generalnie wszyscy dobrze się bawiliśmy. Jeśli ktoś był spięty lub wkurzony, to wyładowywał się na mnie.


Poniżej fragmenty wywiadu jakiego John Lennon udzielił Larry'emu Kane'owi (jedynemu amerykańskiemu dziennikarzowi podróżującemu z Beatlesami latem 1964).Generalnie wywiad ten był dużo ciekawszy niż te z konferencji prasowych. John wspominał w nim o swej irytacji, gdy dziennikarze nie przygotowują się do wywiadów myląc ich imiona. On często jest nazywany Jackiem Lennonem. John mówi też o tęsknocie za domem i całej trasie. Odsyłam na stronę http://www.beatlesinterviews.org/ gdzie możecie się zapoznać ze wszystkimi wywiadami zespołu.
- John, bardziej lubicie grać w pomieszczeniach zamkniętych czy na wolnym powietrzu ?
JOHN: Zdecydowanie w zamkniętych.Lepiej nas słychać, nie wieje wiatr.
- Czy jest jakiś  szczególny powód, dla którego wybraliście te a nie inne piosenki na koncerty ?
JOHN: Zrobiliśmy mieszankę z tych, które były najbardziej popularne w Stanach w okresie ostatnich kilku miesięcy.
- Wasze wczesne piosenki i ostatnio nagrane ?
JOHN: Taaa, zabrakło nam wielu wcześniejszych... Nie mogę teraz przypomnieć sobie jakich... Ale niektórych  rzecz jasna zabrakło...
- Wielu ludzi pyta co lubicie. Co najbardziej cie wkurza ? Czego najbardziej nie lubisz ?
JOHN: Rzucanie różnych rzeczy na scenę. Żelków i innych tego typu śmieci...
- I to najbardziej cię wkurza w życiu?
JOHN: Taaa, bo to boli....(śmiech...) Nie możesz wtedy grać ani śpiewać gdy lecą w ciebie różne rzeczy.
- Na ilu instrumentach potrafisz grać?
JOHN: Trochę na fortepianie, trochę na harmonijce ustnej.
- Widzę, że dostajecie mnóstwo prezentów od fanów...
JOHN: Taaa, dostałem kiedyś stanik...
- Czy nagracie swoje piosenki w innych językach?
JOHN: Nie, niemiecki był wyjątkiem ale jej nie można kupić w Anglii. 
- Wszyscy mówią, że wkrótce się rozpadniecie...
JOHN: Głupia plotka, słyszeliśmy o tym. Nigdy nie wpadlibyśmy na coś takiego.
Konferencja prasowa w stolicy Marylandu (Baltimore).



 

Pennsylwania, 14 września, Beatlesi przybywają.

14 września, Civic Arena, Pittsburgh
Około 12 600 fanów tylko na jednym koncercie zespołu w stolicy Pensylwanii. Z lotniska eskortuje ich około 120 policjantów, niektórzy na koniach co bardzo podoba się młodym Anglikom. Zestaw piosenek oraz support artystów (The Bill Black Combo, The Exciters, Clarence ‘Frogman’ Henry oraz Jackie DeShannon). występujących przed zespołem ten sam. Głównym promotorem występu Fab4 w mieście było lokalne radio KQV.
Przed samym koncertem konferencja prasowa. Pytania ? 
Kilka fragmentów, oceńcie sami.
- Chłopcy, jak tam z waszą garderobą ? Dużo przywieźliście ze sobą ciuchów?
PAUL: Kilka garniturów, koszulek, kilka par butów...
JOHN: Wszędzie zabieramy ze sobą parę rzeczy. Jedyne rzeczy jakich nie wozimy ze sobą to tylko te, które nam się kradnie.
- Dużo wam skradziono ?
JOHN: Parę rzeczy...
- Ringo, chodzą plotki, że będziesz startował na prezydenta...
RINGO: Nie, nie będę...
- Dla Amerykanów to naturalne, że kręci się filmy w Hollywood... Kręcicie w Brytanii bo jest taniej, czy uważacie też, że brytyjscy filmowcy są lepsi ?
GEORGE: Cóż, Dick Lester (reżyser 'A Hard Day's Night') jest Amerykaninem, producent (Walter Shensen) także...

- Dlaczego napisaliście piosenkę dla Billy J. Kramera?
JOHN: Bo go znaliśmy. Chciał piosenkę a akurat mieliśmy jedną wolną...
I tak dalej. Że Beatlesi lubią Rolling Stonesów, że napisali piosenkę dla nich, że ich ulubionymi aktorami są Paul Newman, Marlon Brando, Peter Sellers oraz ... Sophie Tucker. Na temat otwieranego dachu w samym obiekcie gdzie mieli zagrać, John wyraził nadzieję, że dach nie zwali im się na głowę w czasie gdy będą grali.




Nat Weiss przyjaciel-prawnik Briana Epsteina, który przez lata zajmował się ich sprawami prawnymi w Stanach, pamięta, jak Paul chętnie spotykał się z lokalnymi przedstawicielami fanklubów Beatlesów, nieważne gdzie, Detroit, Des Moines, gdziekolwiek.
Na aroganckie i lekceważące do wszystkich zewnątrz zachowanie Johna perorował: "Musimy się przyzwoicie zachowywać albo stracimy wszystko!"


"Zupełnie jakby od tego zależała jego przyszłość - wspomina Weiss, - jego kariera. Był w tym wszystkim bardzo obowiązkowy. Lennon był dokładnym przeciwieństwem. Nie chciał się spotykać z reporterami, nie chciał się spotykać z fanami i kłócił się na ten temat z Brianem, nazywając go 'faszystą'. Był bardzo zawzięty. Kiedy ludzie dawali Beatlesom prezenty - laleczki i inne drobiazgi - rzucał im tymi zabawkami w twarz. Nie chciał by zawracano mu głowę. Uważał, że w ten sposób jest uczciwy".
Inny dziennikarz podróżujący z zespołem po Ameryce Chris Hutchins uzupełnia:  "Lennon sobie coraz bardziej odpuszczał, coraz bardziej odlatywał i świrował. Była z nim niezła jazda. Paul zawsze się pilnował. Rzeczywiście był w tym trochę nudny. Zawsze ściągał cugle Johnowi".

The Beatles live w Pittsburgu.
  Paul w amerykańskiej Beatlemanii czuł się jak ryba w wodzie. Promieniał będąc w centrum uwagi, jakby czerpał z tego energię. Kiedy się go obserwowało, słuchało, jak rozmawia z fanami, widać było człowieka absolutnie na swoim miejscu wobec całej tej adoracji. Tymczasem uśmiech Johna stawał się coraz bardziej zgryźliwy. Jego zdaniem beatlemania stawała się coraz bardziej toksyczna, światła ramp go paliły i wzbudzały w nim gniew. Spotykał się z publicznością na szeroko rozstawionych nogach, balansował na nich, jakby szykował się do walki, a potem z zawziętością wykrzykiwał swoje piosenki.

Fanki zespołu - Pittsburgh 1964

 

 15 września, Public Auditorium, Cleveland
MAL EVANS : Podczas trasy po Ameryce, każdy z nas wypocił ok. 10 funtów.
 Jedyny koncert w stanie Ohio (Cleveland) dla około 12 000 fanów. Zamówień na bilety było tak dużo, że promotor koncertu, radiostacja WHK postanowiła przy pomocy komputera wylosować wszystkich szczęściarzy. W czasie koncertu doszło do sporego zamieszania. Duża grupa fanów ruszyła na scenę poprzez szpaler policjantów. 
Szef policji wszedł na scenę i chciał przerwać koncert ale Beatlesi nie zrozumieli jego zamiaru lub nie chcieli zrozumieć i grali dalej. Policjant w czasie utworu 'All My Loving' odepchnął George'a od mikrofonu i na około 10 minut koncert przerwano. Zanim The Beatles zaczęli znowu grać, szef policji poinformował publiczność, że znowu przerwie koncert ale tym razem na dobre, jeśli jakaś osoba wstanie z krzesła. Po koncercie wściekły John powiedział Artowi Schreiberowi z lokalnej stacji KYW, że nigdy w karierze The Beatles do czegoś takiego, jak przerwanie koncertu nie doszło, że policja z Cleveland wykazała się amatorszczyzną. Brian Epstein układnie powiedział, że jest przeciwnego zdania i postawa policji była absolutnie prawidłowa i właściwa. Nazwiska policjantów, którzy podjęli decyzję o przerwaniu koncertu to: inspektorzy  Michael Blackwell oraz  Carl Bare. Ten pierwszy po koncercie wyznał: Nie winię dzieciaków, są młodzi i nie można od nich oczekiwać zachowania dorosłych ludzi. Nie winię także The Beatles - robili swoje. Ale gdybyśmy nie zatrzymali show, mogłoby dojść do poważnych sytuacji. Jedna dziewczynka została przewrócona i zachodziła obawa, że zostanie stratowana.
Sheraton Hotel. Konferencja zespołu w Cleveland.Nie odbiegała niczym od innych, posłuchajcie na dole w linku.



W Ameryce wiedziano, że Ringo przeszedł operację migdałków i wszędzie okazywano mu z tego tytułu ogromną sympatię, najczęściej poprzez przysłanie mu ogromnych zabawek.

  W Cleveland od razu po  koncercie zespół odwieziono na lotnisko, skąd odlecieli do Nowego Orleanu. Do miasta wrócą jeszcze raz - w 1966.


The Beatles - Cleveland '64
Konferencja w Cleveland 

Muzyczny blog  Historia The Beatles  Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz