Szukaj :

TRANSLATE - below

TRANSLATE - below
Choose Your Language

Szukaj na tym blogu

Moja lista blogów

PIERWSZA TRASA PO AMERYCE - vol.11 - ostatni koncert

THE BEATLES - NORT AMERICA TOUR 64

Ta trasa dała początek światowej Gigant-Beatlemanii...
Choć objechali całe Stany, miasta oglądali zz szyb samochodów lub hoteli...

Ostatni post z serii "Spojrzenia wstecz" na temat pierwszej - chyba największej trasy w karierze naszego ukochanego zespołu (mimo, że tylko na 1 kontynencie - dwa kraje), czyli teksty  uzupełniające (większa ilość zdjęć) moje wcześniejsze wpisy na temat danego wydarzenia w Historii The Beatles. 
Pierwsze tournee po Ameryce (USA i Kanada) opisywałem tutaj: TRASA PO USA - sierpień' 64 oraz w:


NOWY JORK
20 września, Paramount Theatre, Nowy Jork

20 września odbył się ostatni koncert zespołu 1-szej trasy po Ameryce. Także tego samego wieczoru w telewizji zostaje powtórzony Show Eda Sullivana z The Beatles z lutego 1964.  Sam Ed przed koncertem złożył w garderobie zespołu krótką wizytę. Towarzyszyła mu Gloria Steinem z magazynu 'Cosmopolitan'.
 Nowojorski - ostatni - koncert był koncertem charytatywnym (bilety kosztowały nawet  100$ - zdjęcie w tekście), z którego dochód przeznaczony był dla Retarded Infants Service and Cerebal Palsy of New York i reklamowany był jako 'Wieczór With The Beatles'.   
Koncert odbył się w szacownym Paramount Theatre, wielkim gmachu kinowym wytwórni Paramount Pictures na Broadwayu. Pamiętajmy, że David Picker, od 1976 szef Wytwórni,był jednym z producentów wielu filmów (serii z Bondem, 'Ostatniego tanga w Paryżu' z Brando), on także ściągnał dla swojej wytwórni dwa pierwsze filmy z The Beatles (Paramount był ich dystrybutorem).  Poniżej Picker z zespołem w garderobie Paramount Theatre w wieczór ostatniego koncertu zespołu w Ameryce.


 Piosenki zaśpiewane w Nowym Jorku:
Twist and Shout,
 You Can't Do That,
All My Loving,
Różowy na balkon, biały - dół.
She Loves You,
Things We Said Today, 
Roll Over Beethoven,
Can't Buy Me Love,
If I Fell,
I Want to Hold Your Hand,
Boys,
A Hard Day's Night,
Long Tall Sally

DEREK TAYLOR: Uwielbiali jeździć do Nowego Jorku. Mieszkaliśmy w hotelu Del Monico, na korty tenisowe Forest Hills zabierano nas helikopterem. Granie w Nowym Jorku było ekscytujące. Lubili to podniecenie, światła wielkiego miasta, tempo wydarzeń. A może tak to tylko wyglądało.




Paramount Theatre - Nowy Jork 1964 


Trasa po Ameryce to także inne wielkie wydarzenie w historii muzyki i pewnie XX wieku:  The Beatles poznali Boba Dylana - pamiętajmy o tym! Spotkali go co prawda po raz pierwszy miesiąc wcześniej, 28 sierpnia, tego dnia - 21.09m Bob odwiedził ich znowu (w hotelu Riviera). Czy zapalili znowu?

RINGO: Bob Dylan był naszym bohaterem. Usłyszałem o nim od Johna.

JOHN:  Całkiem mnie zatkało, kiedy spotkałem Dylana. Jestem typem fana, choć przestałem być fanem, kiedy sam zacząłem to robić. Nigdy nie zbierałem niczyich autografów czy czegoś takiego, ale jeśli kogoś lubię to lubię...

Rolling Stone: 'Bob Dylan 1971': 
 BOB DYLAN: Jechaliśmy przez Colorado i w radiu słuchaliśmy 8-śmiu piosenek The Beatles z 1-szej dziesiątki listy. 'I Want To Hold Your Hand' i inne wcześniejsze...
  Robili rzeczy jakich nikt przed nimi nie robił. Ich akordy  były skandaliczne, bulwersujące, ich harmonie także ale całość miała swoją siłę. Zachowywałem swoje uwagi dla siebie. Wszyscy z nas myśleli, że to muzyka dla przygłupów i ich popularność szybko minie. Ale dla mnie było oczywistym, że mieli moc, siłę. Wyczuwałem, że muzyka powinna teraz podążać, tak sobie dumałem, w kierunku jaki wytyczają wtedy Beatlesi. Wtedy o tym zacząłem tak myśleć.W Colorado!!! Nie umiałem tego zrozumieć - osiem numerów w Top Ten. To było coś, co wcześniej nigdy i nigdzie nie miało miejsca. 
Więcej o spotkaniu Beatlesów z Dylanem tutaj

The Beatles swoją trasą po Ameryce Północnej, zmietli ze sceny amerykańskiej cały dotychczasowy przemysł muzyczny. Greil Marcus w artykule dla pisma The Rolling Stone, zatytułowanym 'Illustrated History of Rock and Roll' napisał, że zespół The Beatles okazał się już w 1964 nieuchwytnym skarbem rocka, z nowym brzmieniem, które nie wyczerpało szybko, się jak to było w przypadku innych wykonawców, poprzez jedne pojawienie się na listach przebojów.
 Te 'nowe brzmienie The Beatles' zostało doskonale uchwycone w wyborze ich utworów takich jak: “Please Please Me,” “I Saw Her Standing There,” “Boys,” “There’s A Place,” “It Won’t Be Long,” “All My Loving,” “She Loves You,” “A Hard Day’s Night,” “Things We Said Today,” “Eight Days A Week,” czy innych (mowa o latach 1963-64). Sound The Beatles był inny i niepowtarzalny – ekscytujący, optymistyczny, zabawny i przede wszystkim świeży. Również unikalne było wszystko inne co przynosili ze sobą do Ameryki Beatlesi: swoją dynamikę jako grupa, rytm, śpiew, kompozycje, ubiór, zachowanie, poczucie humoru - ale przede wszystkim wysoką jakość muzyki. Nic dziwnego, że roznieśli jakąkolwiek konkurencję. 
Sierpień 1964 - LIFE
 

W okresie od stycznia do marca 1964 roku, sprzedaż płyt The Beatles w Stanach Zjednoczonych, stanowiła ok. 60% sprzedaży wszystkich innych płyt, nie tylko z obszaru muzyki pop. W 1964 roku, Beatlesi umieścili 19 swoich hitów w US Top 40 oraz 30 w US Top 100. Nie dziwmy się więc zacytowanym słowom Dylana. Czegoś takiego nie było nigdy i nie będzie. Zespół miał 15 wydawnictw na rynku – 9 singli i 6 albumów (wszelakich wytwórni – patrz zdjęcie), z których każde sprzedało się w ilości ponad 1 000 000 kopii – wszystkie w ilości ponad 25 000 000. Liczby te na owe (nie tylko prawda?) były oszałamiające. Nie jestem sobie w stanie wyobrazić żalu szefów odpowiedników brytyjskiej Dekki (odrzucili Beatlesów w Anglii), firm V-Jay, Swan, którzy nie 'poświęcili' całej swojej uwagi na promocję zespołu w Stanach. Sukces Beatles stawał się z każdym tygodniem coraz większy. 



Singiel 'I Want To Hold Your Hand' sprzedał się na świecie w ilości 15 000 000 i został przyćmiony dopiero w 1997 roku przez Eltona Johna z jego pośmiertnym hołdem dla Księżnej Diany, 'Candle in the Wind'. 4 kwietnia 1964 roku Beatlesi jednocześnie: mieli TOP 5 singli i TOP 2 albumów wg. Billboardu. Rekord nie pobity do dzisiaj (Bee Gees zbliżą się do tego rekordu kilkanaście lat później ale tylko singlami z filmu 'Saturday Night Fever')







 
21.09.1964 The Beatles opuszczają Amerykę
DEREK TAYLOR: Pokłóciłem się z Brianem we wrześniu po skończeniu trasy po Ameryce. Często się kłóciliśmy bo ja zachowałem pewną niezależność. Znałem prawa związkowe, przepisy urlopowe i potrafiłem powiedzieć to co myślę. Wiedziałem też jak działać w sytuacjach niezbyt taktownych, gdy musiałem podejmować decyzje za jednego czy drugiego, które to decyzje powinien podejmować menadżer. Mówiłem: ‘No jasne, John może wręczyć przed kamerą opal z Ameryki Południowej”. Brian  mówił: “To jest zobowiązanie. Jak śmiesz zobowiązywać Johna do zrobienia czegoś takiego przed kamerami?”. Ja: “Nie zdawałem sobie sprawy”. On: “Powinieneś o tym widzieć. Uzurpujesz sobie więcej władzy niż masz. Nie po to Cię wynająłem. Wynająłem Cię do czegoś innego. Powinieneś pracować z chłopcami i w zasadzie cały czas być do mojej dyspozycji”. Odpowiedziałem: ‘To szaleństwo. Odchodzę’. Odszedłem w Nowym Jorku, choć Brian zmusił mnie jeszcze do trzymiesięcznej pracy na odprawie. Kazał mi odpracowywać to, co powinienem, ale także poprosił, bym został, mówiąc: ‘Derek my się dogadujemy kiedy zechcemy...’ Ja na to: ‘Tak Brian, ale...’. Odejście było taka ulgą, że zacząłem się zastanawiać jak mogłem zacząć z nim pracować. Jeśli możemy zostać przyjaciółmi to dobrze, ale czas wynosić się do gazety. Tak  więc poszedłem pracować do ‘Daily Mirror’ i znowu byłem zwykłym reporterem.
I na koniec: The Beatles wrócili szczęśliwie do domu. Ale przed show w Las Vegas pewna wiarygodna w tym mieście (stanie?) astrolog obwieściła w gazecie, że wynajęty na trasęprzez Briana Epsteina samolot (za kwotę ok. 38 000 $) rozbije się na trasie z Filadelfii do Indianopolis. Nikt nie ocaleje. Nie sprawdziło się ale nie do końca. Ten sam samolot rozbija się w kwietniu 1966 roku (ginie ok. 60 żołnierzy). 

 

POWITANIE W LONDYNIE 21 WRZEŚNIA 2014
Zespół przyleciał do Londynu o 9.35 rano. Na londyńskim Heathrow witały ich tłumy fanów, wcześniej na nowojorskim - żegnały. Bez względu na to czy było to powitanie czy pożegnanie - zawsze nastolatki miały złamane serca.
Paul, jak było w Ameryce ?

Na koniec kilka zdjęć z PIERWSZEJ TRASY THE BEATLES PO AMERYCE.







Muzyczny blog  Historia The Beatles  Music Blog
Polski blog o najwspanialszym zespole w historii muzyki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz